|
Witam podsylam
Jerzy
=====================================================
Sqad
Bogdan G. Eckert. Lepsza cywilizacja? Zamiast Motta: Susan Sontag jest amerykańską Żydówką i znaną szerokiej publiczności krytykiem literackim nr 1 w USA. Wypowiedziała te słowa 13, 09. 2001 w Akademii Amerykańskiej w Berlinie. "Te głosy, które są upoważnione, kiedy potrzeba, takie wydarzenie komentować, sprzysiężyli się do prowadzenia kampanii. Ich cel: Jeszcze bardziej ogłupić światową opinię publiczną. Gdzie jest to przyznanie, że nie chodzi o "tchórzliwy" napad na "cywilizację", "wolność", "ludzkość" czy "wolny Świat", tylko o napad na Stany Zjednoczone, same przez siebie nazwane Supermocarstwem światowym; o napad podjęty w konsekwencji polityki, interesów i działań Stanów Zjednoczonych? Ilu Amerykanów wie, że ciągle jeszcze rzuca się bomby na Irak? I jeżeli się do ust weźmie słowo "tchórz", to należy lepiej je zastosować do tych którzy stosują represyjne środki odwetowe z nieba, a nie do tych, którzy gotowi są umrzeć żeby innych zabić. Jeżeli my mówimy o odwadze, tej jedynej neutralnej cnocie, to nie można - co by też o nich się nie mówiło - im zarzucić: że są tchórzami. " (Frankfurter Algemeine Zeitung 15. 09. 2001 str. 45) Servus! Nie chcę nikomu nic przekazać, Stwórca wyposażył każdego z nas jednakowo w wyśmienity aparat i umieścił go we właściwym miejscu. Każdy może w nieograniczonym stopniu z niego korzystać. Jedynym moim pragnieniem jest, żeby zaprzestano robić ze mnie idiotę. Bogdan G. Eckert 28. 09. 2001 Lepsza cywilizacja? W dwa dni po upokorzeniu największego gospodarczo i militarnie państwa - przez około 20 sfanatyzowanych osobników o niemożliwym do ustalenia pochodzeniu, narodowości i religii (wyłapanie wszystkich innych "winnych" jest musztardą po obiedzie) uzbrojonych jedynie w plastikowe noże i inne tępe narzędzia - którym niewątpliwie jest dzisiaj USA, w wyniku czego doprowadzono - między innymi - do sparaliżowania największej finansowej metropolii Świata, unieruchomienia całego systemu transportowego i komunikacyjnego Stanów Zjednoczonych i w dużej mierze światowego, doprowadzeniu do zakłóceń w telekomunikacji, obróceniu w perzynę stanowiska dowodzenia najpotężniejszej armii świata i zmuszenia do panicznej i bezładnej ucieczki z Pentagonu wojskowych i cywilów na czele z samym ministrem obrony, zestrzelenia własnego samolotu z amerykańskimi obywatelami (co świadczy o zupełnej dezorganizacji i paniki amerykańskiego dowództwa), ukrywaniu się przez około 30 godzin w różnych miejscach samego prezydenta USA (co wynikało z tego że w ogóle nie orientowano się co aktualnie jest "grane" i skąd nastąpił atak > mógł przecież nastąpić z kosmosu>), doprowadzeniu do panicznej reakcji na światowych giełdach - co stworzyło poważne perturbacje w światowym systemie finansowym - i co najtragiczniejsze i najsmutniejsze; w wyniku czego poniosło śmierć kilkadziesiąt tysięcy zupełnie niewinnych ludzi przekonanych o swoim bezpieczeństwie, którzy mieli prawo oczekiwać od swojego rządu 100% zabezpieczenia w najbardziej - z założenia bezpiecznym kraju - jak sądzili - strzeżonego przez potężny aparat służb specjalnych na który łożą w formie podatku miliardy dolarów rocznie, i który w decydującym momencie kompletnie zawiódł, nawet więcej: udowodnił całą swoją inkompetencję, - należy się zastanowić co doprowadziło i jakie były przyczyny tego desperackiego i tragicznego kroku na który zdecydowało się tych kilkunastu desperatów których określa się mianem terrorystów, którzy rzekomo wypowiedzieli wojnę całemu "cywilizowanemu światu"? Wśród setek komentarzy zajmujących się tym tematem, autorstwa najrozmaitszych przedstawicieli reprezentujących obowiązujący system polityczny którym ma być z założenia demokracja, dziennikarzy pracujących dla kilku korporacji trzymających w swoim ręku cały system informacyjny w tym ustroju - ale i poza nim - zajmujących się zawodowo dezinformacją i ogłupianiem i tak już niezbyt rozgarniętych społeczeństw, różnych - przez siebie powołanych - rzekomych "specjalistów i znawców" od terroryzmu, polityki i bezpieczeństwa, wykorzystujących napad na USA do zdobycia popularności i forsy, z których ledwo kilku - jakby ze strachu przed konsekwencjami - zasygnalizowało nieśmiało główną i podstawową przyczynę uciekania się i wykorzystywania terroryzmu. W "B. Z. " (13.09.2001), należącej do koncernu Springera, będącego w całości w rękach ludzi którzy należą do innego towarzystwa, gazecie która twierdzi że jest największa w Berlinie, z czego wynika że kształtuje opinię większości berlińczyków, naczelny redaktor tej "rewolwerówki" Georg Gafron w swoim okazyjnym komentarzu całą frustrację z rzuca na posła byłej partii komunistycznej który w Bundestagu powiedział "W tych dniach rozstrzygnie się jak cywilizowany jest cywilizowany Świat", co według Gafrona, jest policzkiem wymierzonym w obowiązujący system, a który jest narzuconym systemem władzy, tak zwanej "wymuszonej demokracji" (Zwangsdemokratie). Jest już samo w sobie kuriozalne, że wypowiedział to człowiek - spadkobierca jednego z najmniej ucywilizowanych systemów którym był komunizm. Równie kuriozalne jest jednak, że zarzuca to jemu człowiek, który - jak uważa czy jak jego nauczono - reprezentuje "cywilizowany świat" w którym według niego, najwyższym reprezentantem tej cywilizacji są USA, Wielka Brytania, Francja, Holandia, Hiszpania, Portugalia, Belgia i Rosja. Państwa które w głównej swej mierze cały swój obecny dobrobyt zbudowały głównie na grzbietach 15.000.000 niewolników wywiezionych siłą z Afryki, bezprzykładnego rabunku skolonizowanych ludów i narodów Azji, Afryki, Ameryki i Syberii, i które zmiotły bezpowrotnie z powierzchni ziemi kultury Indian amerykańskich, cywilizacje Inków, Azteków, ludów australijskich i nowo zelandzkich oraz narodów Afryki i Syberii. "Cywilizowana" Anglia wybiła co do nogi pierwotną ludność Tasmanii, była pierwszym w nowożytnej historii państwem które wymyśliło i wybudowało obozy koncentracyjne w Południowej Afryce wsadzając do nich Burów, w których niezliczone ich rzesze zostały zagłodzone i zamordowane. Wprowadziła "cywilizowane" metody usuwania z tego świata powstańców indyjskich przywiązując ich do luf armatnich i rozrywając na strzępy, zapewniając sobie nieograniczony dostęp do ich na i podziemnych bogactw. USA zagarnął podstępnie przy pomocy, "ognistej wody" "cywilizowanych chorób", "ognistych strzelb" i stosowaniu barbarzyńskich sposobów podczas pacyfikacji pradawnych właścicieli tych ziem Indian, całą ich ziemię, wsadzając niedobitki tej ludności do obozów koncentracyjnych, zmieniając dla niepoznaki ich nazwę na "rezerwaty". Podczas tak zwanej "gumowej wojny" (chodziło o kauczuk i kość słoniową), Belgia, panująca nad terenami 80-krotnie większymi od niej samej, doprowadziła do śmierci 10.000.000 mieszkańców Afryki. To samo dotyczy pozostałych wymienionych wyżej państw z Francją na czele. USA, Anglia i Francja są też w głównej mierze odpowiedzialne za wywołanie pierwszej i drugiej wojny światowej i tym samym odpowiedzialne za śmierć co najmniej 80.000.000 ludzi, wychodząc z założenia że: Podczas drugiej wojny światowej szło też o zdobycie niemieckich rynków zbytu" Churchill 18.01.1945r. i w marcu 1946 w Fulton w obecności prezydenta Trumana. Arogancja rządów, szczególnie amerykańskich, angielskich i francuskich jest nie do wyobrażenia i zakrawa na maniakalne wprost przeświadczenie o swojej wyższości czyli w ich mniemaniu "wyższej cywilizacji". USA było pierwszym w historii państwem, które dopuściło się ludobójstwa rzucając bombę atomową na cywilną ludność, co było ewidentnym aktem terrorystycznym, które dzisiaj tłumaczy się; "aktem zmuszającym rząd japoński do kapitulacji", co jest bezczelnym kłamstwem, ponieważ Truman i Stalin uzgodnili między sobą w Podsdamie iż będą ignorować wszystkie starania i gotowość Japonii do podpisania kapitulacji. Fakt ten był również początkiem szaleńczego wyścigu zbrojeń i nie zaplanowanego końca Świata. Podczas wojny wietnamskiej, która w swym założeniu miała być aktem wstrzymującym rozlew komunizmu i przekształciła się w końcu w klasyczny terroryzm, przy pomocy którego usiłowano rzucić na kolana Wietnamczyków stosując napalm, naloty dywanowe, rzucając chemikalia w celu ogołocenia drzew z liści żeby w ogóle dostrzec niewidzialnego przeciwnika. Indolencja i perfidia USA (a może głupota) wynika też z tego, że podczas drugiej wojny światowej przekazał rząd USA 15. 000.000.000 dolarów Stalinowi aby jego komunistyczny system utrzymać i rozbudować. Identycznym a właściwie zbieżnym aktem terrorystycznym był zmasowany atak amerykański na Irak w ramach NATO. Wynika to z tego, że Amerykanie (a właściwie finansiści z Wall Street) obawiali się taniej irackiej ropy, z drugiej strony była to próba przejęcia najbogatszych źródeł nafty na świecie przez USA względnie Israel. W tej wojnie użyto broni chemicznej (oficjalnie zakazanej) co wydało się, gdy całe rzesze amerykańskich weteranów tej wojny zachorowało i nie można było ustalić przyczyn tych chorób. Inną nowszą akcją terrorystyczną było zmuszenie Serbii do dopuszczenia globalistów do przejęcia kontroli nad bogatymi pokładami cyny. Wobec stanowczego stanowiska Miloszewicza, wykorzystano lokalny konflikt między Serbami i Albańczykami (sprawcami tego konfliktu) obywateli jednego państwa, podjęto ogromną akcję propagandową i organizacyjną do której znowu wciągnięto państwa NATO w charakterze przyzwoitki, zaczynając bombardować Kosowo, w którym większość stanowili Albańczycy, którzy masowo i w popłochu zaczęli uciekać przed bombami. Terror był totalny, walili w traktory ciągnące dobytek mieszkańców, autobusy z uchodźcami i pociągi, tłumacząc że to czołgi serbskie, co było nawiasem doskonale widać na codziennych natowskich konferencjach prasowych. Swoją nieudaną operację zwalili jak zwykle na tego, który w najmniejszym stopniu nie był za to wszystko odpowiedzialny. Mistrzowie propagandy odwrócili w głowach głupców kolejność wydarzeń, co jest wyjątkowa łatwe, i przerzucili całą odpowiedzialność na Miloszewicza. Doprowadzili tym do ogromnego konfliktu na Bałkanach, przyczyniając się tym samym do wzrostu wzajemnej nienawiści tamtejszych narodów i rasizmu, osiągnęli jednak swój cel, przejmując już częściowo kontrolę nad tym terenem odsuwając serbskich patriotów od władzy. We wszystkich tych przypadkach które wyżej przytoczyłem widać jak na dłoni, że podjęte z takim rozmachem przez USA akcje terorystyczne które miały upokorzyć względnie odsunąć od władzy tamtejsze reżymy, w konsekwencji doprowadziły do śmierci i niemożliwych cierpień milionów zwyczajnych i zwykłych ludzi, nic więcej, ponieważ wszystkie reżymy pozostały w dalszym ciągu przy władzy. Takie postępowanie miał na myśli ten postkomunistyczny poseł w Bundestagu gdy mówił o "cywilizowanym świecie" reprezentowanym przez USA z którym identyfikuje się oczywiście ten redaktorek Gafron i który próbuje namówić swoich czytelników żeby też identyfikowali się z "cywilizacją" amerykańską. Znaczy się - jego zdaniem - z tą lepszą, która swoją wyższość dokumentuje posiadaniem bomby atomowej i największym arsenałem wojennym służącym do wprowadzania na chama "cywilizacji" amerykańskiej. Jak wygląda po dwóch dniach Świat w mediach? We wszystkich stacjach TV i większości gazet będących w dyspozycji tak zwanego "cywilizowanego świata" trwa ogromna i ogłupiająca propaganda, sieje się nienawiść rasową skierowaną w stronę "niecywilizowanego" świata którym mają być rzekomo również Palestyńczycy domagający się zwrotu zagrabionych ziem, będących w ich posiadaniu 2000 lat i usunięci z niej przy pomocy "cywilizowanego" zachodu. To niewyobrażalne do tej pory szaleństwo w którym nawołuje się do puszczenia Światu krwi, ziejących odwetem polityków i żurnalistów jest bezprzykładne ale jest również jednoznacznym dowodem że Światem kierują zupełnie nieodpowiedzialni ludzie którzy zamienili bezwiednie dwie części swojego ciała. Paranoicy - szaleńcy bez żadnych skrupułów moralnych. Pokazuje się jawnie i bez żadnych zahamowań w TV indoktrynację sześciolatków, doprowadzając tym samym do poważnych ale celowych urazów psychicznych u dzieci których już szkoli się na wiernych ale biernych. Postawiono na nogi bez mała cały kontrwywiad i służby specjalne połowy Świata żeby złapać domniemanego "sprawcę" ataku na Amerykę Bin Ladena co jest już zupełnie groteskowe, ponieważ Bin Laden jest dzieckiem USA! Wyszkolonym przez CIA terrorystą przeznaczonym do wykonywania aktów terroru na armii ZSRR w Afganistanie. Nauczyli jego i przekazali wszystkie tajniki wojny terrorystycznej, której byli mistrzami i które stosowali! Teraz gdy okazało się że (przypuszczalnie) przeszedł samych nauczycieli, wystawił ich całe służby do wiatru, wprost ich ośmieszył, kierowany złością i nienawiścią, upokorzony w swej arogancji aparat administracyjny i finansowy USA sięgający po władzę nad Światem stoi na krawędzi wywołania wojny ogólnoświatowej wyraźnie do niej dążąc tracąc kompletnie poczucie rozsądku i wyobraźni. Terrorystów się rozpracowuje i załatwia po cichu jeśli ma się do tego odpowiednie przygotowane służby, tym razem taki przypadek nie miał miejsca, nie jest to jednak powód do wywoływania światowej paniki i szerzenia psychozy wojennej wśród i tak już w większości zidiociałego społeczeństwa. Przyczyny tego straszliwego ataku terrorystycznego - leżą jak na dłoni - w postępowaniu "cywilizowanego" zachodu, który dzieląc Świat na lepszych i gorszych stoi wyraźnie po stronie wybrańców! Sprowadzanie całego problemu do fundamentalizmu muzułmańskiego jest niepoważne i wynika z głupoty. Grupa która postanowiła walczyć o słuszne prawa świata arabskiego wykorzystała jedynie pewny odłam fundamentalistów muzułmańskich zdecydowanych oddać swoje życie - łącząc religię z walką - co nie jest ich wynalazkiem. Nie sięgając bardzo daleko do przykładów, przypominam że fundamentaliści katoliccy pacyfikowali Indian południowo amerykańskich z krzyżem wysoko uniesionym i niesionym przez duchownego za którego plecami postępowali opancerzeni rycerze wyrzynający tych którzy nową wiarę przyjąć nie chcieli i mordując w imię swojego Boga ich przywódców i całe narody. Jedni trzymali w ręku krzyż lub biblię, dzisiaj muzułmanie trzymają Koran. W czym tkwi więc problem tych którzy uznają takie postępowanie muzułmanów ze sprzeczne z etyką "cywilizowanego" zachodu? Z imieniem Jezusa i Marii oraz Bij! Zabij! ruszali na przeciwników polscy rycerze co łatwo może sprawdzić każdy zaglądając do dzieł Sienkiewicza. Sprawa świata muzułmańskiego polega głównie na ustanowieniu sprawiedliwości, na niczym więcej! Wiąże się to również na zrezygnowaniu z przejęcia kontroli przez Globalistów-finansistów usadowionych w Manhattanie nad bogactwem narodowym Arabów, którym jest ropa. Naturalnie że istnieją i w tym świecie osobnicy, którym poprzewracało się we łbie, tak jak i w tym "cywilizowanym", tych należy przywołać do porządku, ale czy ostatecznym argumentem "zachodu" ma być w końcu tylko i zawsze bomba którą grozi się dzisiaj "wszystkim którzy zawinili" czyli stosuje się odpowiedzialność zbiorową, co jest niedopuszczalne i sprzeczne z kartą ONZ której inicjatorem był między innymi USA. Do tej pory wygrywał zawsze zachód (USA), który dzisiaj nazywa się "cywilizowanym światem", teraz przegrał, honor USA ucierpiał i to strasznie, odwet był taki, inny też nie mógł być z powodu ogromnej różnicy środków stojących do dyspozycji i w potencjale wojskowym. Żałować i ubolewać trzeba tylko że w tej rozgrywce ponioslo śmierć tysiące niewinnych ludzi, pamiętać jednak trzeba że i po tej "drugiej" stronie były ofiary śmiertelne i to liczone w miliony oraz że do tej liczby codziennie dołączają nowi w Palestynie. Przy tej licytacji zapomina się też ciągle, że był to zawsze tylko "produkt" uboczny, który był wkalkulowany od niepamięci w rozgrywki możnych tego świata. Życie prostych ludzi nie miało nigdy większej wartości. Dzisiaj też traktowani są jak "głupie bydło wyborcze" (stimmvieh), manipulowani i ustawiani przez będących na usługach rządzących speców od wywoływania masowych histerii oraz złajdaczonych dziennikarzy. Tak jak to dzisiaj widać. Ta nie mająca przykładu w najnowszych dziejach propaganda, której jesteśmy dzisiaj świadkami, obciążająca nieznanych sprawców t. zw. "muzułmańskich terrorystów" jest w gruncie rzeczy objawem kompletnej "niemożności" upokorzonego amerykańskiego rządu i ściśle z nim współpracującej międzynarodowej finansjery, wynikiem prowadzonej przez nich od dziesiątek lat "polityki" i idiotów-dziennikarzy. Ten terrorystyczny akt nie był wymierzony w Amerykanów, o czym jestem głęboko przekonany, nie był w ogóle wymierzony w ludzi tylko w system. Nie jest to też wojna wypowiedziana amerykańskiemu społeczeństwu czy też innemu państwu co ładują mi do łba przez 24 godziny przeróżni kretyni na wszystkich możliwych kanałach, traktując mnie i innych jak podobnych sobie. Była to desperacka akcja ludzi którzy od dziesiątek lat nie mogą doczekać się sprawiedliwego traktowania które im uroczyście zapewnił angielski rząd obiecując powołanie wspólnie państwa Palestyńskiego i Izraelskiego przyrzeczenia które nigdy nie mieli zamiaru zrealizować. Zamach ten to policzek wymierzony głównie w arogancję i "cywilizację" zachodu. Najbardziej odrażające w tej propagandzie serwowanej przez 24 godziny, jest wykorzystanie śmierci niewinnych ludzi poprzez kierowanie światowej opinii tylko i wyłącznie w tym kierunku, pomijając zupełnie i umyślnie prawdziwą przyczynę tej niewyobrażalnej hekatomby ludzkich ofiar. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich metod i z całego serca potępiam ten terrorystyczny napad, potępiam też z całej mocy i serca terroryzm w amerykańskim wydaniu który zasłania się "lepszą cywilizacją", ubolewam też nad śmiercią tysięcy ludzi, identyfikuję się z bólem ich najbliższych! Tysiąc czterysta lat temu kiedy jeszcze przodkowie dzisiejszych przedstawicieli "cywilizacji nowego Świata" latali w skórach dzikich zwierząt po Europie, Arabowie stworzyli w dzisiejszej Hiszpanii kulturę która wówczas była wiodąca. Dzisiejsza Cordoba (Córdova) była ośrodkiem umysłowym nie mającym równych w całej Europie. Prowadzono tam studia naukowe które w dużej części przejęła ówczesna chrześcijańska kultura. Niemymi świadkami tego są chociażby takie wyrazy przejęte w całości z arabskiego jak: algebra, azymut, alkohol, alkali, cyfry itd., oraz zachowane do dzisiaj finezyjne i urzekające pięknym budowle. Całkiem zapomniane wydaje się iż chrześcijańska Europa zapoznała się z pracami Greka Aristotelesa wyłącznie poprzez arabską Hiszpanię. Cordoba była przez bardzo długi czas miejscem z którego chłonięto kulturę i największym wówczas europejskim miastem. Dzisiejsza kultura zachodu zawdzięcza w ogóle w dużej mierze swoją dzisiejszą; kulturze arabskiej. Kończąc te krótkie przemyślenia i przypomniane lecz zapomniane fakty, zachowałem na koniec specjalne wydarzenie, zupełnie już zapomniane i specjalnie usunięte z pamięci powojennych pokoleń, wydarzenie które jest i będzie wieczną hańbą cywilizacji anglosaskiej, a konkretnie anglo-amerykańskiej, do której ta "gorsza" nie byłaby nigdy zdolna. Pod koniec dobiegającej już wojny, kiedy praktycznie niemieckie armie w swej większości już nie istniały i zachodni alianci wiedzieli że wojnę już z niemieckim narodem wygrali i kapitulacja Wermachtu była kwestią 2-3 miesięcy, niemiecki sztab wytypował Drezno na szpital dla rannych żołnierzy i miejsce schronienia uciekinierów z ziem zachodnich, Miasto to liczyło 600.000 swoich mieszkańców i udzieliło schronienia drugim sześciuset tysiącom uchodźcom niemieckim głównie ze Śląska i Wrocławia. Dla uchronienia tych ludzi i miasta przed ewentualnym nalotem i by nie dać pretekstu anglo-amerykanom do zbombardowania Drezna, usunięto z jego okolic wszystkie wojskowe jednostki i wszelkiego rodzaju sprzęt wojskowy, tak że nie dysponowało to miasto nawet najmniejszym działkiem przeciwlotniczym. Dodatkowo na prawie co trzecim dachu budynku miejscowi umieścili z płótna duże znaki czerwonego krzyża, co wynikało z tego, że miasto to było faktycznie jednym wielkim szpitalem. Ludność miejscowa i ta przybyła składała się tylko i wyłącznie ze starców kobiet i dzieci. O tym wszystkim doskonale wiedzieli oczywiście Anglicy i Amerykanie, Drezno nie było żadnym strategicznym celem, którego zniszczenie w jakikolwiek sposób mogło przyśpieszyć zakończenie wojny. Mimo tego wszystkiego, pozbawiony najmniejszych ludzkich a nawet zwierzęcych cech wydał Winston Churchill w porozumieniu z Dwight Davidem Eisenhower'em 13.02.1945 rozkaz zbombardowania Drezna, przygotowano się extra starannie, odwołano wszystkie loty i skierowano na to zupełnie bezbronne miasto wszystkie stojące do dyspozycji bombowce strategiczne które w niekończącym się dywanowym nalocie trwającym praktycznie 24 godziny z rzucili na Drezno 650.000 bomb przeważnie fosforowych czyli jedna bomba na jedną kobietę z dzieckiem na ręku. Rozpętało się piekło które od początku świata nikt jeszcze nie widział i w żadnym momencie historii się nie przydarzyło. Po pewnym momencie temperatura na wysokości trzech metrów podniosła się do 1600° Celsjusza, nie było gdzie uciec i gdzie się schować, płonęło wszystko, ciała ludzkie w sekundach zamieniały się w kupkę popiołu, z powodu różnicy temperatur wytworzył się huragan który trwał jeszcze dwa dni po zakończeniu bombardowania o czym wspomina pewien Turek studiujący w tym mieście który w swoich wspomnieniach pisał: trzymając się nadludzkim wysiłkiem obydwoma rękami balustrady mostu ciało moje fruwało w powietrzu jak chorągiewka. Całe ulice wyłożone asfaltem płonęły a płomień sięgał w podmuchach do czterech metrów. Apokalipsa! Kobiety z dziećmi na ręku, starcy i ranni przemienieni w żywe pochodnie biegali zrozpaczeni szukając ratunku w wodzie, fosfor jednak w wodzie nie gaśnie, tym sposobem w ogromnych męczarniach przy huku nie przestających padać bombach ryku silników samolotowych i walących się domów uśmiercił Churchill & Co. na pewno 400.000 kompletnie niewinnych ludzi a z dużą dozą prawdopodobieństwa 500.000 w kilkunastu godzinach. Na drugi dzień dla dopełnienia tej Apokalipsy i zaspokojenia swojego morderczego instynktu posłał sir Winston swoich myśliwych którzy w koszącym locie naciskając do oporu spust pokładowego działka "wykosili" resztę tych zrozpaczonych biedaków, mieszkańców Drezna którzy zebrali się nad brzegiem Łaby. Terrorystyczny akt dobiegł końca. Die Welt - donosiła dnia 03. 03. 1995r str. 8 "Na drezdeńskim Starym Rynku w odgruzowanych piwnicach, trzy metry poniżej poziomu ulicy, znaleźli oni przefarbowania piaskowca z biało-beżowego na czerwony, w niektórych jego partiach był zeszklony. Berliński archeolog Uwe Muller: My możemy z tego rozpoznać i stwierdzić że temperatura wynosiła w tym miejscu od 1300 do 1400° C. , oraz - że brakowało tlenu. Na powierzchni panowała temperatura do 1600° C. która powodowała że z ludzi pozostawała jedynie kupka popiołu". Ta sama Die Welt i z tego samego dnia: "Nie ma żadnych wątpliwości, Drezdno to największa katastrofa i tragedia w europejskiej historii z setkami tysięcy zamordowanych kobiet i dzieci jak również zniszczenie zabytków kultury o niewyobrażalnej wartości". Po zakończeniu tej akcji został Churchill uszlachcony i powołany w szeregi arystokracji reprezenzującej "najwyższe wartości europejskiej cywilizacji! Inny uszlachcony arystokrata angielski dowódca lotnictwa Harris, cynicznie oświadczył: Drezno? takie miejsce już nie istnieje. Tej prawdziwej historii nie uczy się w Niemczech i gdzie indziej też nie, w wyniku nacisków amerykańskich i angielskich, głównie jednak w wyniku decyzji samych Antyniemców którzy postanowili "zapomnieć i przebaczyć"! Dzisiaj tysiące ludzi składa kwiaty uśmierconym Amerykanom, palą świece i płaczą co jest samo w sobie zrozumiałe szczególnie dlatego że zginęli ludzie niewinni i w żaden konflikt niezaangażowani, kto jednak zapłakał wówczas i kto zapłacze dzisiaj nad tymi 500.000 niemieckimi kobietami i dziećmi zamordowanych przez "cywilizowany świat"? Czy można te dwa barbarzyńskie terorystyczne akty w jakiś sposób porównać i znaleźć jakąś współzależność? Tylko jedną - ślepą nienawiść! Różnica polega na tym że w przypadku Drezna kierowano się nienawiścią do ludzi, w przypadku Manhattanu nienawiścią do systemu, co jest różnicą kolosalną i w ogóle nieporównywalną. Pozdrowienia, b. g. e. [EMAIL PROTECTED] |
- Re: Prawica: Lepsza cywilizacja? fantastic
- Re: Prawica: Lepsza cywilizacja? Andrzej Sawicki
