Od: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]>

> No wie pan stagnacja??? Co pan powie??? GNP idzie w gore, ceny plodow
rolych w > dol, populacja spada, ekologicznie Polscy wyjadaja smieci, zeby
bylo czysto i
> europejsko , a pan powiada stagnacja....

Wzrost gospodarczy byl w zeszłym roku ledwo przekroczyl 1%. To jest
stagnacja. PNB mierzy sie w cenach biezacych. W zwiazku z tym ruchy cen
nie wplywają na wielkosc PNB. PNB zalezy tylko od wielkosci produkcji.
PNB jest suma produkcji Polaków co jest równe sumie ich dochodów
plus wzięte kredyty zza granicy i minus kredyty oddane.
Nawet jeśli ktoś ma indywidualny kryzys i musi jeść na śmietniku to skoro
PKB nie spada to oznacza to ze inna grupa przejela jego dochód
- np. rolnicy lub urzednicy.

> Moze by tak jaka petarde pod zadek gospodarce, albo jakis wiechec
> podpalil, zeby ruszyla....

Terrorem ludzi się do pracy się słabo zacheca.
W PRL-u cwiczylismy to dokladnie.

> Jezu jakie te chlopy durne- tak drogo produkowac..i wkurzac rzad
> i panstwo miedzy innymi i panstwo Baczynskich.

Wprost przeciwnie - to szczwane lisy. Potrafili zdobyc na tyle wplywów
politycznych, ze rzad organizuje na ich rzecz masowa grabiez
podatników i konsumentów.

> A moze wziac i im wszystkim siury pourzynac???niech nie robia
klopotow????
> To taki pomysl nietuzinkowy, a zarazem radykalny konserwatywno
liberalny.....

To pomysł bolszewicki nie mający nic wspólnego
z konserwatyzmem i liberalizmem.

> Zostanie tania ziemia, wysoki GNP, pan panie Januszu z Januszem K***a
> Mikke i nastanie Kolibrze Niebo! Od morza do moza :-)))K***a J**o M**c

Jak zaprowadzimy bolszewizm to nie będzie kolibernego nieba
tylko bolszewickie piekło.

> 26 mld zlotych corocznie do tego chamstwa. Chryste panie to
oburzajace...w jaki
> sposob z czego???? a ile wynosi wplyw do budzetu z tytulu podatkow
> gruntowych????

0 zł. Podatek rolny nie wpływa do budżetu państwa
tylko do budżetów gmin. Oczywiście te pieniądze
nie giną tam tylko w jakiś sposób wracają do rolników
w postaci usług jakie gmina świadczy za to rolnikom.
W gminach miejsko-wiejskich do rolników zwykle
więcej wraca niż wpłacają, bo podatki od nieruchomości
nierolniczych są wielokrotnie większe niż podatek rolny.
To są dodatkowe pieniądze które nie są uwzględnione
w tych 26 mld zł o których mówiłem.

> Po czym pan poznaje konsumenteow, podatnikow, i rolnikow  bo mnie troche
pan
> skonfudowal.. kiedys- jako chlopie- pozanwalem trzmiele po kolorze
dupek..pan
> pamieta byly z czarnymi , zoltymi i bialymi dupami. Ale rolniki sa w
zdecydoweanej
> masie i podatnikami i konsumentami- to ma pan fajtycznie zgryz, ajk tu
wyznac sie na > tej gmatwaninie.

To proste. Konsument to ten co kupuje,
podatnik płaci podatki, rolnik produkuje
płody rolne. Wiekszosc z nas jest jednoczesnie
konsumentem, podatnikiem i producentem.
Z tym ze liczy sie ile konkretnie kupujemy, ile
placimy podatkow (lub dostajemy z budzetu),
ile produkujemy. Np. rolnicy nie sa per saldo
konsumentami zywnosci bo produkuja jej wiecej
niz spozywaja, nie sa tez per saldo podatnikami
tylko beneficjentami budzetu państwa i budżetu
gminy, jeśli jest to gmina o profilu nierolniczym.

> Oj ja panu nie zazdrszcze panie Januszu...
> ja krucafux panu wspolczuje:-))

Nie musi Pan. To ze Pan czuje sie zle nie rozumiejac
co mowie nie znaczy ze ja tez czuje sie zle.
Wprost przeciwnie czuje sie swietnie
i zapewniam Pana ze rozumiem co mówie.

Pozdrawiam
Janusz Baczyński

Odpowiedź listem elektroniczym