W dniu 24 stycznia 2010 12:28 użytkownik Krzysztof Siewicz <[email protected]> napisał: > Witam! > > [email protected] pisze: >> Chodzi o radio internetowe. Jezeli posiadam serwery w USA, to komu musze >> placic za licencje ? Czy jezeli nie mam licencji ,to wowczas polski ZAiKS >> moze interweniowac ? > > Korzystający z utworu musi uzyskać licencję na korzystanie na wszystkich > terytoriach, w których dokonuje korzystania. Siedziba korzystającego lub > miejsce położenia serwera ma w zasadzie tylko wtórne znaczenie - np. > byłoby pomocne przy ustalaniu prawa właściwego.
Podejrzewam, że to jednak teoria i jakby to poważnie potraktować, to by nie można uruchomić żadnego serwisu internetowego oferującego jakieś zasoby cudzej twórczości, bo samo podpisanie umów z OZZ-tami z całego świata to by był horrendalny koszt operacyjny. W praktyce to pewnie jest raczej kwestia tego jaka jest szansa, że któryś OZZ z któregoś kraju może efektywnie wyegzekwować swoje roszczenia. Na pewno nie da się na dłuższą metę olać OZZ-tu kraju w którym się ma zarejestrowaną firmę która nadaje dane radio internetowe, a także kraju, w którym stoi serwer. Ale mogę się założyć, że nikt z Europy nie przejmuje się np: OZZ-tami w Kazachstanie czy Emiratach Arabskich. Czy np: telewizje i radia dostępne przez satelity podpisują umowy ze wszystkimi OZZ, krajów gdzie mogą być odbierane? Taka All-Jaazera jest praktycznie dostępna na całej kuli ziemskiej i nie sądzę aby miała ze wszystkimi OZZ-tami podpisane umowy, a czasem tam nadają przerywniki muzyczne i wykorzystują fragmenty newsów z innych telewizji. -- Tomek "Polimerek" Ganicz http://pl.wikimedia.org/wiki/User:Polimerek http://www.ganicz.pl/poli/ http://www.ptchem.lodz.pl/en/TomaszGanicz.html _______________________________________________ Cc-pl mailing list [email protected] http://lists.ibiblio.org/mailman/listinfo/cc-pl
