Jaroslaw Tomczak <[EMAIL PROTECTED]> napisał(a):
>> Jako ciekawostke dodam, ze firma Springer zaleca stosowanie TeX-a
>> fizykom, matematykom i informatykom, dla chemików jest Word.
I to niestety dla mnie, jako dla chemika organika przestawiające
go się powoli z WordPerfecta na Latex-a, jest osobiście smutne.
Co więcej niektóre czasopisma de facto wymuszają przysyłanie prac
w Wordzie lub zamieszczają szablony tylko do Worda. Brrr.
> To chyba ma dwie przyczyny. Po pierwsze ,,prawdziwi'', tzn. Ci ktorzy
> zajmuja sie eksperymentem, maja dosc pobiezny kontakt z komputerem,
O to, to!
> W czasopismach bardziej teoretycznych TeX normalnie istnieje.
> Po drugie w pracach czysto chemicznych sklad wzorow i zapis reakcji jest
> dosc skomplikowany. Jest co prawda pare pakietow makr do TeXa, ale duzo
> latwiej uzyc specjalnych narzedzi wizualnych, ktore w dodatku sa
> bezplatne.
Osobiście używam właśnie takich specjalizowanych programów do ry
sowania a nie makr, bo rysunki są rzeczywiście skomplikowane. Do
Latex-a wstawiam rysunki jako eps. Ma to tę zaletę, że mogę mieć
automatyczne numerowanie związków na schematach -- co jest bardzo
wygodne.
W ogóle jeśli chodzi o programy dla prostych chemików nie
używających Windows/Maka jest dość kiepsko: znam tylko jeden b.
prosty edytor struktur pod Linuksa i jeszcze jeden napisany ja
vie; inne -- komercyjne są tylko pod Windows, Maka i ewentualnie
(sic!) SGI. Wydaje mi się, że eksperymentalni-organicy w
większości nie potrafią programować i sami tego sobie raczej nie
napiszą.
Pozdrawiam,
,,prawdziwy'' chemik :-)
--
___
| | Karol Grela
/ \ Instytut Chemii Organicznej Polska Akademia Nauk
/~~~~~ [EMAIL PROTECTED] http://zinc.ichf.edu.pl/~grela/
(______ Kasprzaka 44/52, PL 01-224, Warszawa Fax: +48-22-6326681