Wojciech Myszka <[EMAIL PROTECTED]> napisał(a):
> On Thu, 15 Feb 2001, Gracjan Ziolek wrote:
>> Wiem, że to zagadnienie trochę "okołoTeXowe", ale może ktoś coś
>> podpowie? Problem polega na tym, że skoro już mam ładny dokument w
>> formacie PDF, naturalnie zawsze znajdzie się ktoś, kto upiera się, aby
>> przeczytać to w Wordzie (format od 2.0 w górę). Jedyny, i dość
> pdf -> bitmapa -> Word???
> (każdą stronę dokumentu PDFowego umieszczamy jako ilustrację na stronie
> domumentu Word :)
> Tak, ja wiem że jest to propozycja idiotyczna (dokładnie tak samo jak
> sama idea konwersji PDF -> Word) ale jakoś tak mi się nasunęło...
Pomysł zaiste idiotyczny, ale znam idiotów którym bym właśnie ta
kiego Worda wysłał :-(
Ostatni przykład: wysłałem jednostronicowy abstrakt (jako plik
PDF) na taką małoważną konferencję w Niemczech (BtW: nie podawali
żadnych wymagań co do formatu). Odpisali mi, że proszą o plik
Worda, bo nie są w stanie umieścić mojego abstraktu w książce
abstraktów, którą składają Wordem (sic!). Trochę mnie zatkało,
ale co tam -- to była tylko jedna strona, więc udałem się do naj
bliższego komputera z Windows, wmyszkowałem (^C, ^V) tekst do MS
Worda (nie było w nim słowa "Włochy", więc nic się nie stało);
dopisałem brakujące polskie litery w nazwisku współpracownika,
wstawiłem rysunek i posłałem. Teraz w książce abstraktów (złożyli
w Wordzie i wydestylowali PDF-a!) figuruje niejaki "Micha^3 M^1ka"
bo im niemiecki Word zjadł literki.
Boję się, ze tak będzie coraz częściej.. :-(
A tak, dostaliby tego swojego ukochanego Worda z wkładką BMP i
proszę...
A tak poważnie: wiecie coś o wklejeniu strony PDF-a/PS/DVI do
Worda jako np. całostronicowego obiektu OLE? T.j. wektorowo i
skalowalnie z dołączonymi fontami (albo przerobienie na jakiś
WMF?)
Pozdrawiam,
--
___
| | Karol Grela
/ \ Instytut Chemii Organicznej Polska Akademia Nauk
/~~~~~ [EMAIL PROTECTED] http://zinc.ichf.edu.pl/~grela/
(______ Kasprzaka 44/52, PL 01-224, Warszawa Fax: +48-22-6326681