Krzysztof Suchecki (23 II 2001):
> Pytanie: "Co to jest?" ("Zabawy z METAFONT-em", Biuletyn GUST 1/1993) :)
> Odpowiedz: telefon, tyle, ze przeczacy prawu grawitacji - 2 wiszace
> kawalki sluchawki.

Nie, tam jest idealnie (boć to METAFONT) przezroczysta złączka ;-)

Miło wiedzieć, że ktoś do starych numerów Biuletynu zagląda.
Skądinąd nie powinno to mnie dziwić, bo istotnie sporo ciekawych
a przy tym niemal niestarzejących się rzeczy znalazło się w Biuletynach.

> Pytanie: Z czego wynika, ze nie ma automatu do przenoszenia
> zrodel METAPOST-owych do METAFONT-a? W druga strone rozumiem,
> bo METAFONT korzysta z trikow typu kopiowanie bitmap.

Nie tyle kopiowanie, co logiczne operacje na mapach bitowych. Na kopiowanie
zmiennej typu picture METAPOST też pozwala.

Natomiast METAPOST posługuje się np. kolorami (tzw. model RGB; w istocie są
to trójki liczb), a METAFONT nie. Typ picture jest zupełnie czym innym dla
METAFONT-a (mapą bitową) a czym innym dla METAPOST-a (stroną postscriptową),
co ma daleko idące konsekwencje. Na przykład METAFONT pozwala na obrót
wyrażenia typu picture tylko o wielokrotność 90 stopni, a METAPOST --
o dowolny kąt. METAPOST pozwala wyrażenie picture ,,rozebrać'' na elementy
składowe, co jest z definicji niemożliwe w przypadku metafontowej mapy
bitowej. METAPOST ma zaimplementowaną operację wyznaczania długości ścieżki,
METAFONT -- nie. METAPOST może pisać dane tekstowe (podobnie jak TeX) do
dowolnego pliku, METAFONT pisze tylko do plików LOG i GF. Itd., itp...

Kto da więcej?

Z pozdrowieniami -- Jacko

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
 Bogus\l{}aw Jackowski: [EMAIL PROTECTED]
----------------------------------------------------------------
 Hofstadter's Law: It always takes longer than you expect, even
                   when you take into account Hofstadter's Law.
=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-

Odpowiedź listem elektroniczym