Na temat znakow (i kazdy inny) wypowiadalem sie zupelnie nie myslac o "prima
aprilisie". W ogole uwazam "prima aprilis" za kolejny wymuszony i na sile
lansowany przez media zwyczaj (inna rzecz, ze przekaziory to jeden wielki
prima aprilis przez caly rok). W najlepszym razie przedszkolny -
- nie gniewajcie sie...

A co do polskich znakow (a raczej tego, co czesciowo zamiast nich jest),
to inaczej wygl/adaj/a one przy czytaniu przez telnet pod OS/2, inaczej
pod Windami, inaczej pod DOS-em (telnet, czy ssh, na te sam/a maszyne).
Ale niech tam - umiem sobie ostatecznie z tym poradzic. Natomiast: co to
jest poprawne kodowanie? Jak ktos (ja nie, zeby bylo jasne) uzywa do
obslugi poczty jakiegos Windzianego programu (Szkapy czy Misia, na ten
przyklad), to zapewne poprawne bedzie CP-1250.

No dobra, z mojej strony to juz koniec na ten temat, bo jest, twierdz/e,
naprawde nierozwiklywalny.

Pozdrawiam Wszystkich slonecznie, MA

Odpowiedź listem elektroniczym