Rafal <[EMAIL PROTECTED]> pisze:

> On 6 Aug 01 07:50:06 GMT, Mariusz Kruk wrote:
> >Ale koniecznie potrzebujesz fonty w iso, czy wystarczy, żeby plik
> >źródłowy był w iso?
> No właśnie, wolałbym fonty w iso, niektórzy używają czegoś poza TeXem, np
> gimpa... A pliterkowych fontów dla linuxa jest tyle co kot napłakał. A tu w

W przypadku GIMP-a pod Linuxem (i innych programów, które tak naprawdę
o naturze używanych fontów nie mają pojęcia) potrzebny jest X serwer
umiejący przekodować fonty.  To znaczy albo trzeba używać XFree86
wersji 4.x, albo wolnostojącego fontserwera z nałożonymi łatkami
autorstwa J. Chroboczka (ktoś na tej liście podawał już dokładniejsze
namiary).  [Mechanizm powinien nawet wystarczać do obsłużenia fontów
Thety z błędnymi nazwami].  Więc proponuję taką tezę do dyskusji:
        Pod Linuxem nie ma problemów z użyciem polskich fontów w
        GIMP-ie.
Czy ktoś ma kontrprzykład?  Czy ktoś wie, jak jest pod innymi
uniksowatymi (w innych implementacjach X Window)?

Osobny problem stanowią oczywiście programy, które faktycznie
potrzebują fontów Type 1, na przykład by wygenerować jakiś plik w
PostScripcie.  Zdaje się, że z tym na razie jest fatalnie niezależnie
od układu fontów (sztandarowy przykład: Netscape).  Czy ktoś ma jakieś
doświadczenie?


[Nawiasem mówiąc, bardzo mi się podoba poniższy fragment oryginalnego
listu: 
> >>Ściągnąłem z www.gust.org.pl "polskie fonty komputerowe" a konkretnie
> >>antykwy Połtawskiego i Toruńską, (w formacie type1) i są nie do użytku, bo
Teraz już wiesz Januszu, że Twoje fonty są nie do użytku.]

Pozdrawiam
M.

----------------------------------------------------------------------
 Marcin Woli\'nski                        mailto:[EMAIL PROTECTED]
                                     http://www.mimuw.edu.pl/~wolinski
----------------------------------------------------------------------

Odpowiedź listem elektroniczym