Pan Boguslaw Jackowski wtrącił się mało konstruktywnie, ale za to ogólnie:
[...tu było o tym, że jak ktoś czegoś nie wie, to powinien zapytać,
oraz o tym, że nie wymyślono do tej pory załączników MIME do emaila
pozwalających na przesyłanie płynnych substancji...]
[...o trybie udzielania konsultacji...]
> Idealnym miejscem na tego typu spotkania jest oczywiście Bachotek.
> Ale rozumiem, że nie wszyscy mogą czekać ze swoimi problemami
> do Bachotka. Może by w związku z tym paru odważnych zgłosiło się
> na ochotnika do udzielania konsultacji? Taką listę konsultantów
> można by umieścić na stronie GUST-u i ktoś, kto ma kłopot z TeX-em,
> mógłby osobiście się pofatygować do najbliższego konsultanta,
> (oczywiście informując delikwenta o swym zamiarze ze stosownym
> wyprzedzeniem ;-).
A w czym problem? Jak miejsce idealne, to idealne. Po co stosować
półśrodki? A jak ktoś ma problem i zależy mu na jego rozwiązaniu, to
z pewnością gotowy jest na wszystko i czekać nie będzie. Pozostaje
tylko opracowanie regulaminu, wedle którego można będzie określić
przy jakim typie problemu przysługuje konsultantowi honorowa eskorta
na motocyklach przy dowozie do Bachotka, a kiedy wymagane jest użycie
lektyki. Jedno jest pewne -- nikt nie będzie sobie zaprzątał głowy
błahymi problemami, które można rozwiązać bez solidnego wsparcia ze
strony lokalnej kuchni, że o innych pomocach naukowych nie wspomnę.
Od siebie dodam, że we wspomnianym miejscu jeszcze nie byłem, jakoś
tak nigdy nie złożyło się. Ale w takich okolicznościach, kto wie...
> Pozdrawiam serdecznie -- Jacko
Również pozdrawiam -- Jarek