Robert Chwalowski pisze: > >5.8.1. Akapity oznacza się wcięciami akapitowymi. W akapicie > >rozpoczynającym daną część tekstu dzieła (rozdziału, podrozdziału) nie > >stosuje się wcięć akapitowych. > > > >MW: > >Pozwolę sobie więc zaprotestować przeciwko podawaniu jako reguły > >czegoś, co chyba jednak wcale regułą nie jest. Czy Autor mógłby > >wskazać jakieś wydawnictwo normatywne podające takie zalecenie? > > W polskich źródłach o możliwości składania w dyskutowany sposób > pisze np. Tekla Malinowska i Ludwik Syta w książce "Redagowanie > techniczne książki" (s. 84).
Czy mógłbym prosić o przytoczenie stosownego fragmentu? Niestety tych książek nie mam (chyba się nie dostanie, prawda?). > Taki sposób składania wydaje mi się celowy z dwóch powodów. Po > pierwsze, funkcją wcięcia akapitowego jest oznaczenie wiersza > ... Chętnie się zgodzę z tą argumentacją, ale jest i kontrargument: zasada jednolitości. Nie wprowadzać nieregularności bez wyraźnego powodu. Nie ma powodu, żeby pierwsze akapity rozdziałów były formatowane inaczej niż pozostałe. Tytuły rozdziałów wystarczająco wyraźnie sygnalizują początek części tekstu. Ale nie w tym rzecz. Jeśli rozumiem wstęp do książki, starasz się w niej zbierać ogólnie obowiązujące reguły, do swojej subiektywnej oceny odwołując się tylko, jeśli zawodzą pozostałe źródła. Tutaj widzimy to w praktyce: normy: ma być wcięcie poradniki: opinie podzielone (ale chyba częściej z wcięciem) uzus: wyraźna przewaga składu z wcięciem książka Chałowskiego: ma nie być wcięcia Z wyrazami należnego szacunku Marcin
