wiem ,wiem ze to kiepskie rozwiazanie z tymi amortyzorami w planach mam
zamiane na teleskopy ale w tym momencie nie mam mozliwosci na "ciecio-giecie
i spawanie ", jezdzic jakos trzeba ,bo jak wpadne w dziure to przez kilka
chwil widze na przemian to ziemie to niebo.(buja jak w czasie sztormu).
Pozdrowka
Jedrzej

----- Original Message -----
From: Piotr Adamczyk <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Thursday, November 15, 2001 10:25 AM
Subject: Re: [OFF-ROAD] amorki-ramieniowe


> Ja bym bardzo odradzal amorki ramienowe.
> No chyba ze Ci zalezy na szpanie, 100% oryginalu i takie tam....
>
> Zanim zalozylem teleskopy przerabialem w marnym skutkiem kolejno
> permanentne dolewanie oleju, regenracje jak i wymiane ramion. Starczalo
> na pare miesiecy, czasem krocej. Po zamontowaniu tleskopow zapomnialem o
> problemie.
>
> Adampio
>
> P.S.  A, i wbrew pozorom tylne amorki sa rownie wazne jak przednie...
>
>

Odpowiedź listem elektroniczym