On śro, 28 lis 2001, Walis wrote: > > Witam, > > Stałem się ostatnio szczęśliwym posiadaczem nivy 1.7. Jako osoba całkiem > nie > > znająca się na temacie chciałbym prosić porady - co robić jak i kiedy. > > Pierwsze moje spostrzeżenie było takie, że trzeba ją podnieść .... > > Jeśli ktoś jest lub był posiadaczem takiego pojazdu to z przyjemnością > > przyjmę trochę uwag na temat użytkowania itp.
Też mam, ale ja juz żałuję. Dbać o nadwozie, jeśli jest jeszcze o co dbać :-(. Łatwo rdzewieje. Uwaga również na zużycie tarcz, bo ja juz zgubiłem klocki. Reszta usterek jest gdzieś w archiwum. Ogólnie sporo, bo doprowadzałem autko do użyteczności po tpsa. A w wykrywaniu userek pomaga jeżdżenie w teren. Oj pomaga :-))) > he he > Też ostatnio kupiłem NIVE (tylko 18 latke :-))) ) > Ma tyle przeróbek że sam nie wiem czy to jeszcze łada czy już duży fiat, > albo coś jeszcze innego :-))))) > W weekend zabieram się do analizy konstrukcji tego wynalazku ...... > W razie co to podzielę się spostrzeżeniami (ciekawe co jeszcze można w niej > zmienić :-))) ) Ja ostatnio włożyłem zamiast plastikowego zbiuorniczka spryskiwacza a pompkami w korkach taki workowy od poldiszona. Z oryginału płyn wylewał się na przechyłach pod korkami :-(((. Polonezowski nie powinien gubić płynu, daje lepsze ciśnienie i ma pompkę ciągle zalaną, tylko pchającą (nie trzeba czekać rtak długo żeby zadziałał). Wadą jest znacznie mniejsza pojemność. -- Radosław Michalski [EMAIL PROTECTED]
