Ja w wakacje przejechałem z Warszawy w Bory Tucholskie (700km) i z
powrotem - nie miałem żadnych problemów (odkręciła się tylko pokrywa koła
zamachowego czego nie uznaję za awarię). W stu procentach zgadzam się z
Marcinem!!!

Jednocześnie chciałbym złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia
świąteczne. Dużo kasy na ulepszanie sprzętu, niezapomnianych rajdów i
wszystkiego czego sobie zażyczycie!

Pozdrawiam!
Krzysztof

Mobile: +48606133625
ICQ nr: 135803887
Gadu-Gadu nr: 1621816

----- Original Message -----
From: "Marcin" <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Friday, December 21, 2001 8:00 PM
Subject: [OFF-ROAD] Odp: [OFF-ROAD] UAZ 3.0 D


> Jestem zdania, ze przejechanie
> > UAZikiem benzynowym ze Szczecina do Przemysla i powrot bez awarii
silnika
> to
> > trudne zadanie.
>
> Co rozumiesz przez "awarię silnika"?
>
> Według mnie jest to klasyczny przykład niczym nie uzasadnionego siania
> defetyzmu, co jedynie wprowadza zament w szeregach przyszłych nabywców
UAZów
> ;-)))
>
> Awarie silnika zdarzają się bardzo rzadko, przynajmniej w UAZach, które ja
> znam.
> Znacznie częściej zdarzają się awarie osprzętu, ale to też na ogół wina
> zaniedbania właściciela (maksymalne wypracowanie części), dopiero w drugim
> rzędzie błędów materiałowych i technologicznych ze strony producenta.
>
> Pozdrawiam
> Marcin
> UAZ '75
>
>
>
>


----------------------------------------------------------------------
Wyslij za darmo kartke swiateczna... i podaruj dzieciom komputer!
> http://www.gigaradosc.interia.pl/

Odpowiedź listem elektroniczym