Ja sie interesuje i to bardzo. Wyjazd do Francji byl owocny. Chcialem przy
okazji podziekowac Red. Koniowi za szybka i bardzo przydatna rade co do
wyboru opon, padlo na pirelli scorpion AT.
Jednak do rzeczy bylem w Narbonne po pierwszym odc. specjalnym pod Paryzem.
Spotkamlem tam pana Czachora i Dabrowskeigo, pogadalem z nimi, porobilismy
zdjecia, dostalem autograf z dedykacja :-).
POtem spotkalem wlasnie pana Majchrzaka w nowym Szerokim jak nam powiedzial
jedzie jako dziennikarz.
Na "nasza gwiazde Wojcichowska" sie niedoczekalem. POogladalem sprzety, i w
ogole park maszyn napstrykalem zdjec. Wyszly nawet niezle, mam nadzieje ze
je zeskanuje i ktorys z milych kolegow z listy je powiesi :-))) Usmeichy do
Macka.
Nastepny dzien byl bardziej owocny, gdy pojechalem do Chateau de Lastours na
odc. specjalny o dl. 35km.
To co tam zobaczylem przeszlo najsmielsze oczekiwania, to naprawde robi
wrazenie, zdjecia tez sa, ale juz nieostre wszystkie gdyz auta pedzily, a
pogoda byla slaba i krotkie czasy naswietlania nie wchodzily w gre, ale coz
moze w przyszlym roku bedzie lepeij, mam nadzieje.
Pajero czolowki po prostu lataly z tak zawrotnym predkosciami ...ogolnie
bardzo milo, a na parkingu w winnicy stalo tyle terenowek ze glowa boli, i w
duzej mierze byly to auta profesjonalnie przygotowane, atmosfera byl;a
bardzo mila, pierwszy raz zdarzylo mi sie jechac bezdrozami (taka byla
dojazdowka do trasy) w towarzystwie innych 4x4, super wrazenie, bede sie
przez to teraz staral wyjedzzac na imprezy turystyczne np. do Bielska :-))
Kolejnego dnia chcialem dokladniej poznac odcinek specjalny i pojechalem
zeby go przejechac Mussonem, bylo po 2 dniach deszczu, ale wydawalo sie ze
bedzie latwo, zaczelo sie przyjemnie szeroko szutrowo, potem gliniascie,
potem byla gorka i po raz pierwszy w zyciu Musso nie dalo rade bez redukcji
nawet ruszyc, reduktor pomogl i dalej juz tylko na nim ok. 30-40 kph (to juz
dla mnie byla zawrotna szybkosc) zawodnicy na tej trasie osiagali ok.
80-120kph. Na samej trasie cieplo myslalem do red. Koniu dzieki ktorem
jeszcze jechalem, opony zdaly ciezki egzam, chociaz wiem teraz po co sa
opony MT, i jak prowadzi sie auto bez przyczepnosci, opony byly zalepione
mazia z pomaranczowej gliny, cale nadkola rowniez. Trasa wbrew pozorom nie
jest tak rajdowa i szybka we wszystkich miejscach, jest bardzo ladnie
polozona na wzgorzach widoki i wrazenia niezapomniane.
Niby auto 4x4 zachwycilo mnie juz dawno temu ale to co teraz czuje to bakcyl
:-)))
Musson ogolnie chyba "tez byl uradowany" pojezdzil w terenie i spisal sie
calkiem dobrze.
Caly wyjazd byl super, w sumie 5500km od 26grudzien do 6 styczen w tym 30 w
terenie :-))) ale mam nadzieje ze uda mi sie te proporcje po trochu
zmieniac, na korzysc tej drugiej...

Pozdrawiam

Grzegorz Wozniak
[EMAIL PROTECTED]

PS. Ktos powiesi zdjecia na serwerze ? Jaka ma byc ich rozdzielczosc ?






-- 

Dni odlotowych Cen - promocja biletow lotniczych
[ http://samoloty.onet.pl/ ]

Odpowiedź listem elektroniczym