> Ale i tak dochodze do wniosku, ze tzreba uazem jezdzic az sie rozpadnie,
> potem polatac i pojechac do ruskich na "przeszczep". I to chyba bedzi
> enajlepsze wyjscie.

Tak, ale pod warunkiem, ze robisz remont gdzies na wiosce. 3 dni lazilem po
sklepach Brzescia i Minska zeby kupic COKOLWIEK do UAZ-a. Dostepne sa tylko
czesci ktore pasuja od innych ruskich ustrojstw. Natomiast czesci od UAZ-ow
nie ma wcale... (mozna co najwyzej zamowic i sprowadza). A co do mechanikow
na wioskach, to bylbym bardzo ostrozny... Widzialem jakie zmoty po miescie
jezdza - nie chcialem juz sobie wyobrazac co jezdzi po wioskach.... Ale
koncepcja z przeszczepem (przynajmniej czesciowym) jest niezla i tez sie nad
nia zastanawiam...

A co do tych przepisow celnych, to jest to rzecz faktycznie dosc
interesujaca - ma moze ktos jakies dane?

Pozdrowienia

Kamil Bielecki


----------------------------------------------------------------------
Aktualnosci gospodarcze. Gielda. Kursy. Stopy. Waluty. Kredyty... 
Bezplatny Biuletyn Ekonomiczny. >>> http://biznes.interia.pl/biuletyn/

Odpowiedź listem elektroniczym