Wystarczy wsadzić dwa akumulatory , przełacznik międzybateryjny 12/24V ze
Stara "rechola". W momencie rozruchu rozrusznik dostaje 24V kręci jak
wściekły i silnik odpala bez bólu.Wbrew pozorom jest mniejsze zużycie
rozrusznika niż przy ciągłym kręceniu na 12V. Jak miałem Aro to ten sposobik
przetrenowałem , oprócz mnie tak przerobioną instalację miało jeszcze paru
kumpli , skończyły się wieczne naprawy rozrusznika. Na dodatek przy
zasileniu 24V można bez problemu odpowietrzyć pompę wtryskową kręcąc
rozrusznikiem
Krzysiek
----- Original Message -----
From: Tadek <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Tuesday, February 19, 2002 3:24 PM
Subject: Re: [OFF-ROAD] urzadzenie rozruchowe
>
> Do rozruchu 3,2D (rozrusznik o mocy ok. 2,2 kW) radzilbym boostera z
pradem
> rzedu 200-220A i nie jakies Selgrosy tylko hurtownie/sklepy ze sprzetem
> spawalniczym.
> Tadek
>
> > [EMAIL PROTECTED] wrote:
> > >
> > > Ale zeby uciagnac 3200 ccm/diesel trzeba kilkaset amperow.
> > > Moze kto ma na zbyciu takie cos, albo wie gdzie to kupic ?
> > > ----
> > >
> > > kiedyś gdzieś widziałęm ćóś takiego jak booster. to był akumulator
z
> > > prostownikiem i innymi bajerami. podłącza się to do akumulatora,
> przełącza
> > > w tryb pracy boost i vio...
> > > ogólnie maszynka służyła jako prostownik i "odpalacz"
> > > jednak nie wiem gdzie takie ćóś można kupić.
> >
> > Ja widziałem niedawno takie cóś w Selgrosie (Warszawa). Prostownik z
> > przełącznikiem rozruchowym. Cena 400 zł, prąd rozruchowy: 140 A, ale
jeśli
> > akumulator nie jest 100% rozładowany to może wystarczy.
> >
> > Paweł
> > Gaz 69M
> >
>
>