No, coz... Mialem nadzieje, ze dyskusja wygasla ale w tym przypadku poczulem
jednak potrzebe udzielenia odpowiedzi.

> 1. Przykro mi ze pan Pawel Kos uwaza mnie i mi podobnych za bezmyslnych i
> "bez jaj", bo zakladamy sobie wyciagarki i chcemy ich uzywac w grupie T,

(Tak na marginesie. Bylismy Tomku na Ty i przeszlismy na Pan?)
Slowo pisane ma to do siebie, ze moze zostac zinterpretowane i odebrane
czasem zupelnie inaczej, niezgodnie z intencja piszacego. Nikogo nie uwazam
za glupiego i bezmyslnego czy nawet bez jaj dlatego tylko ze zaklada sobie
do auta wyciagarke. I nigdzie tego w ten sposob nie napisalem. Pisalem o
czestej glupocie ludzi posiadajacej ten sprzet, widzac jak czesto posiadanie
wincha zwalnia ich od zasad elementarnego myslenia. Jeden z moich glownych
dyskutantow - Marcin, przyznal mi w tym zreszta racje...
O jajach pisalem w odniesieniu do konkretnych przykladow porownan auta i
zalogi, co to niby nie moze tyle samo co inne a jednak udowadnia ze potrafi.
Wiec przepraszam, o co chodzi? Prosze dokladnie czytac to co pisze...

> prosze mi wierzyc ze ja majac wyciagarke slownie od dwoch miesiecy,  bedac
> dopiero uczestnikiem jednej powaznej imprezy i majac zone za pilota balbym
> sie startowac w grupie wyczynowej (i prosze mi wierzyc ze to nie brak"
jaj",
> a tylko brak doswiadczenia i wiedzy), a bezmyslnie pakowac sie wszedzie
"bo
> potem sie i tak wyciagne" z powodow wyzej podanych tym bardziej nie bede

A co stoi na przeszkodzie temu, abys bedac w takiej sytuacji w jakiej jestes
pojechal po prostu tak jak to pisal Norbert, dla zmagania sie z terenem? Bez
pogoni za punktami i koniecznoscia zmieszczenia sie gdzies w klasyfikacji?
Wtedy nie ma znaczenia tak naprawde czy jedziesz w grupie E, T czy Klubie
Lajtowych Zerowek...


Zreszta znowu odnosze wrazenie, ze cos umknelo Ci z moich poprzednich
wypowiedzi. Chesz zdobywac doswiadczenie w poslugiwaniu sie winchem?
Przytocze wiec jeszcze raz:
"uczyc sie mozna spokojnie wlasnie jadac w grupie E. Czego
masz sie uczyc na probach, ktore nie sa przeznaczone dla aut z wyciagarkami?
Probach, ktorych zaliczenie takiego sprzetu nie wymaga?"
Gdyby jednak cos Cie przeroslo, bo przeciez moze, kolejna powtorka mojej
wypowiedzi: "NIGDZIE NIE MA
zreszta na zadnej imprezie obowiazku zaliczania wszystkich prob..."

Dodatkowo przypomne zreszta, ze na wielu imprezach w tej chwili cala trasa
jest ta sama a jedynie proby sie roznia.
Biorac wszystko powyzsze pod uwage dlaczego wiec tak usilnie dwie, moze trzy
osoby chca startowac koniecznie w grupie T?


> 2 Mam propozycje jak rozwiazac problem wyciagarek w grupie T. Wystarczy
jak
> dokonamy malej zmiany w regulamunie i np za kazda zdobyta pieczatke
samochod
> z wyciagarka otrzyma 10 punktow mniej niz samochod bez wyciagarki, a kto
tak
> nie chce temu dopiero wtedy plombe i kosmiczna ilosc punktow karnych za
jej
> zerwanie

W calym toku tych wszystkich wypowiedzi jest to pierwsza w miare sensowna i
warta rozwazenia propozycja dotyczaca zadanego  wczesniej przeze mnie
pytania: >> A jaka jest ta wlasciwa metoda?


>Ewentualna
> pomoc ludzi z wyciagarkami innym to juz prywatna sprawa ich wlascicieli,
> mogli by wtedy pomagac nawet kazdej zalodze i dostac sie na liste Fair
play.

Tak, ale musimy jeszcze pamietac o potrzebie rozgraniczenia dwoch spraw. Co
innego pomoc w stylu fair play a co innego np. jazda w teamie i pomoc innej
z tej grupy zalodze w doholowywaniu jej do pieczatek... Jedno jest uczynkiem
szlachetnym, drugie oszustwem. Skoro na kazdej powaznej imprezie zdarzaja
sie proby oszustwa, to jako organizator musze sie starac ograniczac ich
mozliwosci. Skoro ludzie zrywaja pieczatki, przejezdzaja tasme zagradzajaca
mostek to mam wierzyc ze teraz wszyscy ladnie i grzecznie pojada i nie
wykorzystaja nadarzajacej sie okazji w momencie gdy nikt tego nie widzi?
Byles przeciez na Mazurskich i wiesz ze jesli ktos zechce "przykombinowac"
to przez 48 godzin akcji i na ponad 200 kilometrach trasy mozliwosci takich
ma wiele...
Pozdrawiam
Kosiak

P.S Panowie, wyluzujcie juz. Poza jajami kazdy porzadny facet ma cos
jeszcze...








-- 

Tego nie znajdziesz w zadnym sklepie!
[ http://oferty.onet.pl ]

Odpowiedź listem elektroniczym