IMO: Alan 42 ma bardzo duzo wad jako radio samochodowe: powazne zaklocenia od instalacji zaplonowej na AM, szukanie podswietlenia w nocy, zbyt ciche itp. No i cena nieco wybujala (prawie 600 PLN). Ale dla mnie ma dwie ogromne zalety: mozliwosc wyjecia z auta podczas uzytkowania samochodu na codzien w miescie i mozliwosc zabrania ze soba w terenie, gdy musisz wyjsc z auta. Oryginalny adapter zasilania i anteny jest raczej latwy w obsludze, a antenke przenosna i pakiet baterii mam zawsze w schowku. Poza tym ma niemal wszystkie przydatne funkcje, poza czuloscia odbioru, a ze obsluga w aucie jest trudniejsza, to juz trudno. Cos za cos. Konik
Używanie ręczniaka w samochodzie to sprawa dyskusyjna... Jeśli mówimy o używaniu bez anteny zewnętrznej - to jest to sposób dobry tylko do jazdy w kolumnie - tragiczne zaniki sygnału... Jeśli mowa o antenie zewnętrznej to jest to niewygodne - zamiast małego mikrofonu trzymasz w ręku całe radio ze sztywnym kablem antenowym i drugim zasilającym... Ręczniak ma mniejszy głośnik, więc będzie ciszej i gorzej z niego słychać, etc... Według mnie najlepszym rozwiązaniem jest przewoźne w samochodzie + ręczniak dla pilota - czasami się przydaje... Pozdrawiam Marcin UAZ '75 Mowie oczywiście o zestawie z antena zewnetrzna i grucha do reki. Można tez dokupic do alana zestaw sluchawki + laryngofon ( malutkie ) tylko nie wiem jak ze skutecznascia. Zalezy tez do jakiego auta. Wg mnie mocowanie na stale w gazie-uazie lub czyms innym otwartym mija się z celem. Pozdrawiam jerry ---------------------------------------------------------------------- Tylko zaLOGOwani sie licza... >>> http://sms.interia.pl/
