znaczy sie szansa dla "kanadyjczykow" i nie trza bedzie lazic i bejtac o
jakies mienia przesiedlenia,szkoda ze nie mam wujostwa w dojczlandzie,
a tak na powaznie to swieta prawda autka w kanadzie sa tansze niz w
juesej,przyklad jak wypuscili na rynek nowego forda thunderbird-a to
ludziska w kanadzie zabijali sie i kupowali po kilka egzemplarzy bo
roznica w cenie byla kilkanascie tys dolcow.po zakupie od razu te fordy
szly za poludniowa granice,
a moze by tak land rovery,dzisiaj sprawdzalem ceny na disco z 95
roku,cena okolo 10-11 tys kanadyjskich dolcow i to cena chyba
wywolawcza,
darecki

Marcin Pasnicki wrote:

> Unia jak Unia... ale poczytaj sobie tutaj:
> http://www.unfallwagen.net/teksty/237_02.php
> I co Ty na to?
>
> Marcin Paśnicki


Odpowiedź listem elektroniczym