Miałem doczynienia kiedys z taka wyciągarką tylko że to była taka solidna , taka jaka 
używają drwale tzw. "Klifort", mianowicie linka (gruba stalowa ok. 20 mm) nie nawijała 
sie na bęben tylko przewijała sie przez niego dzięki czemu długość działania była 
ograniczona tylko długością liny stalowej. Mój "stary" prowadząc kiedyś samochód 
dostawczy w zimie wpadł do rowu ,dwa ciągniki rolnicze z łańcuchami na kołach nie dały 
rady go wytaszczyć spowrotem, i dopiero przy pomocy takiej wyciagarki (zaczepionej do 
betonowego słupa podtrzymującego linie wysokiego napięcia ) którą pożyczył nam jeden 
miejscowy udało sie prawie 3 tonowe auto wyciągnąć na droge.

Odpowiedź listem elektroniczym