Witam!
Po pierwsze nie powiedziałem konkretnie, że ktoś jest chamem. Nie było to
broń Boże do was z [EMAIL PROTECTED] czy do readkcji off-road.pl - jak mogło
być mylnie odczytane. Nie o to mi chodziło aby kogokolwiek obrazić a jest to
tylko ogólne stwierdzenie (dobitnie podkreslające, może zbyt dobitnie
relacje panujące czasem na rynku czy to motoryzacyjnym czy prasowym. A więc
bez urazy. A dlaczego tak napisałem wynika to z obserwacji jakie w naszym
kraju panowały/panują warunki/relacje/zespoły zachowań i wielkorotnie jak
był/jest/będzie traktowany potencjalny nabywca/klijent/czytelnik. Teraz jest
inaczej ale kiedyś... kilkanaście lat temu kupowało się nowy telewizor który
był nawet zepsuty a potencjalny "zwykły człowiek - potencjalny nabywca"
cieszył się chocby z tego ze kupił i ma, a to że zepsuty to się naprawi (też
jest przykład i wszelkie podobieństwa są przypadkowe) :-)
Tak więc moje dywagacje są czysto filozoficzne i mają na celu ogólnie
przedstawienie co najbardziej wg mnie "rzuca się"
w oczy po przeczytaniu lektury dowolnego pisma o motoryzacji, czyli co mnie
osobiście drażni i wkurza.
Co do kutury to też jest to pojęcie bardzo szeroko rozumiane - ale chyba
szkoda czasu na polemike :)
pozdrawiam
Carlos
-----Original Message-----
From: [EMAIL PROTECTED] [mailto:[EMAIL PROTECTED]
Sent: Thursday, March 04, 2004 8:58 AM
To: [EMAIL PROTECTED]
Subject: Re: [OFF-ROAD] New Off-road
(choć powinny być naprawde na poziomie a nie na "odwal się
>chamie i ciesz się że cokolwiek masz do czytania o ofrołdzie")
>
>Pozdrawiam
>carlos
>
>Re: Gratuluję kultury i dziękuję za troskę, ale jest jeszcze multum pism
anglojęzycznych. A nazywanie kogoś chamem, bo użył wobec ludzi których
szanujemy stwierdzenia, że "robią na odwal się" (mało literackie, ale trochę
prawdziwe, o czym świadczą podobne spostrzeżenia wielu osób) jest chyba
lekką przesadą.
Kolega chyba przed snem chmielu nadużył ;-)
Pozdrawiam
Damian