Witam wszystkich, właśnie troszkę "odpocząłem" ( czyt. posiedziałem z
rodziną) i czytam co tu się wypisuje!

Na kilku  8)  rajdach to już w życiu byłem, ale tak przygotowanego itinerera
to jeszcze w ręku nie miałem wszystko się zgadzało co do milimetra!!!

Po prostu perfekcja!!! Brawa dla wszystkich, którzy go opracowali!!

Trasa bardzoooooo ciężka, a dodatkowo warunki pogodowe, mając w pamięci
poprzednie imprezy Adama byłem przygotowany psychicznie na coś znacznie
łatwiejszego, ale wymagającego technicznie, a tu niespodzianka- nie dość, że
trzeba było technicznie to jeszcze super extremanie, pojechaliśmy sobie z
Klaudiuszem na spokojną imprezke i wpadliśmy w takie bagno, że tylko
pozazdrościć, a sprzęt dopiero poskręcany na godzinę przed wyjazdem, nigdzie
nie testowany, założenie spokojny rajd to sobie przetestujemy i będziemy
wiedzieli co poprawić przed sezonem i ostro się zdziwiliśmy jak Adam
powiedział "wyczynowa z wyciągarką robi najpierw próby extremu a dopiero po
zaliczeniu wszystkich pieczątek tej klasy można wyczynowe" pomyślałem sobie
"no to fajnie będzie jatka"  i była jeszcze jaka, długo będę pamiętał
pieczątkę nr 28 jak idąc do samochodu, który do połowy drzwi jest zapadnięty
w bagno pęka mi pod nogami lód i zapadam się po pas w bagno i co się poruszę
to głębiej  udało mi się złapać za snorkel i po nim wyciągnąć w tempie 1cm
na minutę a wszystko to ok.5 nad ranem przy -10 stopniach. Generalnie
jechanie klasy Extremalnej z jedną elektryczną wyciągarką wymagało dużo
więcej myślenia i pracy niż gdybym miał do dyspozycji dwie. przy każdej z
prób musieliśmy inaczej podjeżdżać niż nasi poprzednicy którzy mieli dwie
wyciągarki, ale wszystko poszło dobrze (100%extremanych pieczątek, czyli 30
sztuk podbite). Jazda przez 30 godzin (dwa dni i noc) bez przerwy nieźle
dała się we znaki, ale sami tego chcieliśmy. WSZYSTKIE  próby były według
mnie do przejechania bez strat w sprzęcie tylko wymagały perfekcyjnego
przygotowania samochodu, wyposażenia i idealnej współpracy załogi, tutaj
najmniejszy błąd mógł się skończyć nieciekawie, a nawet tragicznie. Nowe
zawieszenie "SKYJACKERR'a " do Wranglera spisało się znakomicie, a BAGGER'Y
po prostu bajka niech się schowają "simex'y" to co potrafi ta opona to
jeszcze nie spotkałem podobnie działającej.

Wciągarka T-MAX'a nawet raz nie poszła w niej temperatura w górę pomimo
wyciągania Glendy Zbyszka i Moniki w "Alpach" z ostatnich dwóch pieczątek
kto był to wie o czym piszę. I wcale tego nie piszę o wyciągarce bo jestem
jej dystrybutorem ale na prawdę jestem pod wrażeniem działania, poprzedni
sezon jeździliśmy na POWER WINCH'U i to się nie nadaje nawet do wyciągania
taczek z błota nie mówiąc już o jakichś rajdach.

Warunki pogodowe i sposób przygotowania tej pierwszej w sezonie imprezy
zapowiada bardzo ciekawe zmaganie podczas całego pucharu.

Jeszcze raz gratulacje dla Adama za ciekawą inauguracyjną imprezę!!!

Odpowiedź listem elektroniczym