On Tue, Oct 12, 2004 at 09:01:09PM +0200, Cezar Cichocki wrote: > > > Rozmawialiśmy dziś o tym z Qbooshem. To jest generalna bolączka PLD. > > super :) > > A mi się nie podoba. Chyba że mówisz o rozmowie z Qbooshem ;-) nie, podoba mi się to odkrycie ;)
> > Lepszy nie do końca działający pakiet niż.. brak pakietu ;) > > Gorzej z upgradem istniejących... > > Hrumpf. No i tu jest właśnie problem. Nie do końca działający pakiet > poza tym, że napsuje krwi ludkom instalującym go, to dodatkowo zmniejszy > poziom zaufania do PLD. PLD zawsze pozycjonowało się (ze tak użyję > wrażego języka biznesu) jako najbardziej zaawansowana technologicznie > dystrybucja. Niedopracowane pakiety są dyskredytujące! To tak jak z > błędami ortograficznymi: "Rzułta rzaba rzarła rzór". Rozumiesz? ;-) > Ilość - OK. Jakość - hmmm. Jakoś...? Jakość tego co jest używane. Nie powiesz mi że można narzekać na pakiety których używa więcej ludzi, które są kluczowe dla dystrybucji? ;) (no.. oprócz jajka 2.6...) Natomiast odnośnie gierek, małych pakiecików... Lepsze są jeżeli chociaż cokolwiek w nich działa. A mając do wyboru pakiet działający np częsciowo, zgłaszający w jakiś tam sytuacjach jakieś błędy.. a brak pakietu.. lepsze jest chyba to pierwsze? ;) > > > Takie rzeczy wychodzą na przykład przy aktualnych wersjach > > > Evolution. Zresztą jest więcej niedoróbek - na przykład brakujące requ > > > dla niektórych pakietów. Uruchamiać to się uruchamiają, ale z > > > funkcjonalnością cieniutko - bo niezbędne do działania (a nie do > > > kompilacji!) zależności wyłażą dopiero w trakcie eksploatowania. RFC! > > niezbędne do działania? to pojęcie jest troszkę nie do końca poprawne... > > Ot - przykład z ostatnich dni. dla vnc serwer "niezbędny do działania" > > jest serwer xfs. Zgadza się? > > Ale.. dlaczego ma istnieć taka zależność, skoro xfs może być z innej > > zdalnej maszyny? > > Brak R tam gdzie jest niezbędny jest zły, ale.. "za duże" Requires > > jeszcze gorsze... > > Zły przykład. Służę bliższymi życiu ;-) na przykład? tylko mów o takich gdzie wymagania są _niezbedne_, a nie "niezbędne aby działała ostatnia pozycja w menu "dodatki" dostępnym po zahaszowaniu opcji "super eksperymentalne ustawienia" i tupnięciu." > > > Stawiam tezę: PLD jest niedopracowane. > > super :) > > Tylko... Co z tym zrobić? Masz jakieś pomysły? ;) > > Testy. Testy. Testy. Testy. Na tym polega w dużym stopniu potęga OpenBIZ > Linux, wywodzącym się przecież w prostej linii z PLD Ra. Dajemy > przetestowane oprogramowanie. a kto je testuje? ;) oraz.. co jest testowane? Jeżeli jakaś podstawowa funkcjonalność (TM), w pld także jest pełno testerów. Może nie w obecnej sytuacji, przed wydaniem, ale.. po wydaniu i zaklepaniu wersji 2.0 napewno całość zostanie gruntowanie przetestowana z usuniętą większością błędów... Ale - jak chcecie testować jakieś drobne programiki które zostały wrzucone bo akurat ktoś miał widzimisię że tego da się do czegoś tam użyć? A potem zarzucił, bo stwierdził że coś innego się lepiej nadaje? ;) Rozwiązaniem byłoby niewrzucanie czegoś takiego wogóle do zasobów, ale... To chyba nie jest najlepsze wyjście... pozatym.. ra jest odrobinkę.. stare, nie uważasz? ;) > > "wieszanie za jaja"(TM) osób które ślepo upgradują pakiet nie > > sprawdzając działania? Jestem jak najbardziej za. > > Ej, bez metod Ławrientija Berii ;-) Bardziej stosowne było by, gdyby > do oficjalnego (ac, ac-updates-*) PLD nie włączać pakietów które nie > przeszły testów funkcjonalnych. Niekoniecznie zaraz w metodologi > Prince2 ;-) a jak je testować? ;) i kto ma to robić? :) ja w ramach mozliwości staram się przetestować każdą zmianę... Ale niektórych nie jestem po prostu w stanie.. > > Ale z drugiej strony - często zwykły developer nie ma mozliwości > > sprawdzenia całej, albo chociażby większości funkcjonalności czegoś > > tam... Taki evolution może być mu np potrzebny tylko jako jakaś > > biblioteka(nie wiem, zgaduję ;), natomiast nie korzysta z niego do > > poczty. > > Hmmm... I tu jest właśnie pole do popisu dla testerów, tzw "zwykłych > [l]userów" (tm). Nikt nie wychwyci błędów tak szybko, jak przysłowiowa > "pani Krycha" :-) bingo :) > > W przypadku RA funkcjonują jako-tako betatesters, ale... przydało by się > > to dla AC przy czym na nieco większą skalę... > > Bingo! i teraz zła wiadomość.. betatesters jest odrobinkę niewygodne.. Nawet przy znikomej ilości paczek jaka jest w pld, ciągle są problemu by niektóre rzeczy zrobić.. Ot, chociażby php ;) wersja 4.3 działa jak najbardziej, ale... > > (oczywiście ja się czegoś takiego nie podejmuję zrobić, jedynie > > podrzucam luźną sugestię... ;) > > Trafiony, zatopiony. Wygrałeś pluszowego pingwina. Wyślij na priv adres > spedycji. przecież mówiłem że się tego nie podejmuję... ;) ale adres leci :p > > > Flames? Bombs? Assasins? =:-> > > !fistin.. ;) > > Porozmawiaj z moją żoną. Opijemy Cię godnie na stypie :-> hm.. stypie.. po kim??? :) -- Andrzej 'The Undefined' Dopierała UNIX && Linux administrator, Adam Mickiewicz University WMiI PLD Linux Developer HomePage: http://aramin.net/ JID: [EMAIL PROTECTED] e-mail: [EMAIL PROTECTED] _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [EMAIL PROTECTED] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
