*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-06-13 19:12:43]

> > Panie Marianie, prosze sie moze nie odzywac, bo zaraz bedzie Panu
blisko do
> > socjalitow Ricardianskich, albo brn Boze do Marksa.
> > On tez tak pisal, wiedzial pan o tym???
>
> A mnie to....

Mozliwe, ze Pana to nie interesuje, ale chce uswiadomoic Panu, ze musi
Pan albo przyjac do wiadmosci, ze z Pana taka prawica, jak z Millera
biskup, albo zrewidowac swoje poglady ekonomiczne, tak zeby mozna je
nazwac prawicowymi.
Chyba, ze dalej bedziemy nazywac prawica wszystkie nurty i odlamy
antykomunistyczne, ale socjalistuyczne w swoim programie albo lepiej -
socjaldemokratyczne.

> Taka jest nauka spoleczna Kosciola Katolickiego. Jasli to sa wg Pana
> glupoty, to niech Pan sie cieszy ze nie jest w KK.

Ale w nim jestem. Moze nie szczegolnie praktyujacym, ale uwazajacym, ze
KK laczy sie bezposredni z Polskoscia. a ze lubie byc Polakiem i jestem
z tego dumny, dlatego tak samo jestem Katolikiem.

> Powtarzam: podstawowym zrodlem utrzymania powinna byc praca.

Fizyczna, umyslowa? Wg. klasykow zyski i procenty w sumie bylo to to
samo, nie rozrozniali tutaj tych tematow (w sumie zrobil to po raz
pierwszy Bohm-Bewerk) i sadzili, ze jest to:
- oplata za uslugi managerskie - czyli praca dla kapitalisty
inwestujacego
- oplata za ryzyko
- oplata amortyzacyjna

Prosze uwazac, co pan teraz jeszcze napisze. Przypominam, ze to Marks
udowodnial, ze wszelka wartos wywodzi sie z pracy i to tylko ona
wytwarza produkt czysty.
Srodki produkcji zgrupowane w jednych rekach - rekach kapitalistow
sprowadza sie do zawlaszczenia wartosci dodanej wlasnie przez nich.
Gdyby srodki produkcji i kapital przeszly w rece robotnikow.
Co Panu to przypomina.
Strach jest jednak widziec, ze "prawicowiec" tak naprade jest na lewo od
centrum, zupelnie po przeciwnej stronie...
Hi, hi,hi.
Czyli sadzi Pan, ze tak nie powinno byc??
ale kjak to osiagnac? Mozna ewolucyjnie, albo.. no wlasnie rewolucyjnie.
Przed komunizmem jeszcze moze sie okazac, ze swietlana przyszlosc. Wg.
Marksa komunizm wyrasta z kapitalizmuu - to jest historyczne nastepstwo
tego systemu. W Rosji i we wszystkich krajach socjalistycznych
kapitalizmu nie bylo....


W sumie ma Pan racje, ze to praca powinna byc zrodlem utrzymania, ale
Pan moim zdaniem to zle ujmuje.
Czy gdybym ja teraz za mlodu wzial sie do roboty, zaczal pracowac jak
wol po 16 godzin na dzien i zarobil kupe kasy, tak, ze policzylbym
sobie, ze mi wystarczty juz do konca zycia, nie moglbym ich wsadzic do
funduszu inwestycyjnego??
Przeciez juz pracowalem??
Pieniadze to praca czyis rak.
Moim zdaniem jesli rodzice odejmuja sobie od ust i daja dziecku, to ich
sprawa i dobrze - niech nioc nie robi i zyje.
Tylko za komuny byl obowiazek pracy, teraz przepraszam - kto nie chce
nie pracuje - jesli ma jeszcze za co...

> Z pewnoscia tak.

Widzi Pan - z pewnoscia. Czyli nie jest Pan tego 100% pewien. Problrem
polega na tym jak rozpatrzymy co to sa procenty od kapitalu i tak dalej.


> > Bo jesli tak, to jest to totalna glupota.
> > Trzeba wiedziec i zrozumiec co to jest zysk i procent.
>
> Musialby Pan dac kilka lekcji Papiezowi.

Ale on tylko naucza, ze to nie zysk powinien kierowac poczynaniami
ludzi, ze praca jest dla ludzi, a nie odwrotnie.
Nie ma tutaj wg. mnie nic o tym, ze nie powinienm trzymac sie rachunkow
kosztow.
Jesli krancowa produktywnosc pracownika zrowna sie z kranocwym zyskiem -
to prodsze bardzo inaczej..
Dlaczego ja mam sobie zabvierac, zeby komus dawac????

Czy Jezus naprawde uczy, zeby dawac biednemu rybe?? A nie lepiej dac mu
wedke???

> Tylko dlatego, ze ja Pana nie przekonam - graniczy to z cudem.

ale mnie Pan do niczego nie musi przekonywac, bo ja mowie to co
wyczytalem w ksiazkach i na tym bazuje swoje wypowiedzi. Nie mozna mowic
o tym, zeby dawac komus czegos, na co oni nie zasluzyli.
Dawanie gornikom - to jest zabieranie mlodym.

> Nie, kapital powinien sluzyc do inwestycji, ktore z kolei umozliwilyby
> zatrudnienie sie innym.
> Pieniadz sam soba nie moze wytwazac dobr, chyba ze banknoty bedzie sie
> przerabiac na papier a monety na widelce.

Hi, hi. Na nowo odkryl Pan prawo Say'a :)
Gratulacje!
Ale tutaj bedziemy wchodzic w domene monetarystow, czy Kaynesisotw...
Prosze mi wytlmaczyc.
Przychodzi do Pana dwoch facetow. Pan jest bankowcem.
JEden mowi - daj mi Pan 10000 zlotych, oddam o 10% wiecej, a drugi, ze
tyle samo, ale odda on 11%.
A Pan ma tylko te sume...
Pan z pewnoscia zobaczylby jakie skutki spoleczne - globalnie obaj chca
osoiagnac. ale z pewnoscia nie utrzymalby sie pan dlugo na rynku...

> Pieniadz uzyskany z pracy powinien byc przeznaczony nie na pieniadz
ale
> na konsumpcje aby zapewnic wytwarzanie dobr a zatem prace ludziom, lub
> na inwestycje. Kazdy bowiem powinien miec mozliwosc poprzez wlasna
prace
> osiagniecia wlasnych srodkow produkcji. Masz fabryke czy wlasny
warsztat
> nie utrudniaj innym osiagniecia tego co sam masz.

Alez tu jest jedno ale. Inwestycje lub konsumpcje. Rozpasana konsumpcja
jest nieproduktywna i wzmacnia inflacje, a to jest wlasnie zarzynanie
inwestycji.
Jesli ja umozliwe postawienie komus fabryki, to stace zyski, a w
konsekwencji moze i prace.
Z czego jak Pan mysli sa inwestycje?
 Z niekonsumowanych pieniedzy.
Ja jesli oddaje te pieniedze panu, to licze na to, ze Pan mi odda i to z
nawiazka, ktora pozwoli mi zrekompensowac strate wynikajaca z tego, ze w
tej chwili nie kupiilem, ze jest inflacje i ogolnie - ze dobro, ktore
mamy teraz jest o wiele wiecej warte niz to, ktore mamy miec za rok.
Jesli Pan mi nie da odpowiedniej sumy, to ja Panu nie dam tych
pieniedzy - dam komus, kto mi taka sume da.
Gra popytu i podazy - wyznaczy nam realna wartosc moich pieniedzy - tych
ktore chce pozyczyc.

> Tak jest powiedziane w naszej religii.
> Chrzescijanie wcale nie mamy na to patentu. Nasi jak to sie mowi
starsi
> bracia w wierze stosuja to juz od lat wsrod swoich. No ale skoro goje
wg
> Talmudu to bydlo...

A no wlasnie. Goje to bydo - dlatego kredytem i handelm zajmowali sie
Zydzi, bo wiara katolicka uwazala, ze to jest zlo.
Dopiero od niedawan zaczeto stosowac sie do tomasza z akwionu, ktory
wprowadzil instytucje godnego zysku, wystarczajacego.
Taki, ktory zaspokoi nasze potrzeby.
Jesli sie okaze, ze ktpos daje mi taki prcent, to ja jemu daje, a nie
komus innemu.
Nikt przeciez nie wymaga od Pana, zeby pracowal Pan za darmo spolecznie.
Era rownych zoladkow miejmy nadzieje juz poszla w niepamiec!

> > odmawianie rentierom zycia z procentow, jest moim zdaniem jakim
> > lewackim
> > pomyslem.
>
> Panskim zdaniem.

He, he, he - a Pana nie???
Oj, zeby Pan wiedzial, jakim jest Pan socjalista. A socjaizm jest etapem
w budowaniu komunizmu Czy jest Pan z tego dumny???
Czy moze Pan teraz zrozumie, ze prawica, panskie poglady, to jest tylko
antykomunizm i wiara religijna...
Nie rozni sie pan w swoich oczxeikwaniach gospodarczych od innych
lewakow.

Dlaczego Marks byl przeciwko religii?? Bo to "opium dla ludu".
Religia utrwala strukture, przeciwstawia sie zmianom.
Zmiany antyteze w synteze. Komunizm, tak upragniony przez Marksa (i jak
wdze na te liscie przez innych tez), musial najpierw pokonac kapitalizm,
a on trzymal sie dzieki religii wlasnie, ktora utwalala stare
instytucje, sprzeciwiala sie rewolucjom.


A wlasnie - zgodzi sie Pan z ta sygnaturka?? Jak ulal pasuje do Pana....

--------
Duch socjalizmu znaczy cos wiecej niz slowa, cos wiecej niz litera
prawa.
Socjalizm jest wewnetrznym gniewem przeciwko zadowolonym z siebie
moznym, przeciwko szarlatanom i dogmatycznym fanatykom.
Ten wewnetrzny gniew musi miec sile, poniewaz socjalizm nauczal
nas jednego nade wszystko: ze ludzkosc przetrwac moze
tylko przez spoleczna sprawiedliwosc.

--- 
Www.intralink.com.pl to Mega Muzyczny Sklep, w ktorym znajdziesz obecnie 
okolo 30.000 plyt, kaset, i innych nosnikow z muzyka. Sprawdz. Zapraszamy 


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym