*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-06-17 17:04:35]
PANU AMRA W ODPOWIEDZI
Kijewski: Dobrze napisalem, ze bolszewicy z PZPR i SLD od 55. lat zatruwaja
nam umysly rzekoma przewaga CECH NABYTYCH nad CECHAMI WRODZONYMI
sankcjonujac tym samym bolszewicka ideologie rownosci ludzi. Pan tez jest
ofiara bolszewickiej ideologii, poniewaz powoluje sie Pan na bolszewicki
tygodnik POLITYKA i na jego prymitywna argumentacje, z ktorej zawsze bedzie
wynikac, ze CECHY NABYTE maja przewage nad CECHAMI WRODZONYMI,
DZIEDZICZNYMI.
Ja, za pozwoleniem, przytocze Panu argumenty naukowcow (a nie ideologow),
ktorzy nie mysla tak, jak bolszewicy z tygodnika Polityka.
Bolszewicki. He, he. Coz znaczy bolszewicki? Czy naukowcy, na podstawie
ktorych napisano artykul (jesli to jak to w zwyczaju Polityki jest nie oni
napisali) sa mniej powazani? wie Pan, ja jednak powaznej gazecie badz co
badz wierzylbym.
Kijewski: POLITYKA nie jest pismem powaznym, poniewaz jest pismem
ideologicznym, propagujacym marksistowska, antyintelektualna i antynarodowa
trucizne.
Na podstawie moich informacji z przytoczonymi przez Pana rzeczami sprobuje
podyskutowac, bo choc czesc jest prawda, niektpore sa ewidentna bzdura.
Twierdzenie natomiast przez Pana, ze to PZPR i SLD zatruwa nam umysly jest
ze tak powiem... Mijaniem sie z prawda. Mysle, ze Pan tez to po przemysleniu
przyzna, jesli dam kilka powodow, na ktorych opieram swoje zdanie. Po
pierwsze powoluje sie pan na geny - a one nie sa domena 55 ostatnich lat.
Kijewski: Oczywiscie geny nie sa domena ostatnich 55 lat. Ja mowilem o 55
latach totalitarnego, ideologicznego prania mozgu, gdzie nie bylo zadnej
dyskusji o wrodzonej naturze ludzkiej i istnieniu jakichkolwiek wrodzonych
cechach psychiki i osobowosci ludzkiej. Morda w kubel. Kiedy bolszewicka
okupacja Polski skonczyla sie w 1989 r. ludzie nie wiedza jak w ogole
podejsc do tematu wrodzonej natury ludzkiej i genetycznych uwarunkowan
naszej psychiki i swiatopogladu.
Czy raczyby Pan stwierdszic, ze cechy nabyte nie maja znacznia??? Pan pomija
zupelnie inny fakt. A mianowicie wychowanie, bez ktorego to wlasnie
inteliigencja na gowno sie za przeproszniem zda. Kiedys grecki wladca chcial
sie przekonac jaki jest jezyk "naturalny". Wymysklil wiec i wcielil
zalecenie, zeby noworodka dac do stada koz. Pasterz przychodzil tylko karmic
malca, ale nic sie nie odzywal. Jakiz to wyraz powiedzial malec?? No jak sie
latwo dymyslec meeeeee..... Otoz proboje Pan watpliwymi dosc faktami (a
jednak faktami) udowodnic, ze tylko geny decyduja. to jest mijanie sie z
prawda. Nie da sie oddzieelic jednego od drugiego. Nawet najlepsze warunkii
debilowi nie pomoga, a i najwiekdszy inteligent w niesprzyjajacych warunkach
nie wykaze ponadnaturalnych zdolnosci.
Kijewski: Geny decyduja. Nie neguje wcale czynnika spolecznego, kt�ry takze
moze upodlic czlowieka inteligentnego, szlachetnego, jednakze czynnikiem
decydujacym sa geny: wrodzona natura ludzka i cechy wrodzone. Jezeli
szlachetne, inteligentne dziecko bedzie wychowywane w stadzie koz, lub z
czarnym workiem na glowie, to jasne, ze nastapi destrukcja inteligencji,
czlowieczenstwa i wzroku.
Wiara w marksistowskie �cechy nabyte� opiera sie na zalozeniu, iz poprzez
�zaszczepianie pozytywnych uczuc�, �wpajanie zasad etyczno-moralnych�,
poprzez dobre wychowywanie i pozytywne wplywy srodowiska, �ksztaltujemy�
szlachetna osobowosc, charakter, emocjonalnosc, uczuciowosc, wysoka
inteligencje i wysoka moralna wartosc dziecka.
W rzeczywistosci jest zupelnie inaczej: ani indoktrynacja, ani �wpajaniem�
zasad etyczno-moralnych, ani �zaszczepianiem�, ani najbardziej wydumanymi
zabiegami srodowiskowo-wychowawczymi nie przetworzymy dziecka prymitywnego,
lichego, zlego, czy malo inteligentnego w dziecko szlachetne. Nie
przemienimy u gorszych, zlych, psychopatycznych dzieci, ich uczuc nizszych,
podlych, czy tez potwornych, na uczucia wyzsze, czy szlachetne. Nie
�uksztaltujemy� juz nigdy zadnych neuro-psychicznych struktur wrodzonej
osobowosci, psychiki, inteligencji, uczuciowosci, czy emocjonalnosci
dziecka. Mozemy jedynie w wiekszym lub mniejszym stopniu osiagac pozadane
typy zachowan, nastawien w stosunku do srodowiska, lub interpretacji
rzeczywistosci (indoktrynacja), ktore dana kultura, czy kierunek wychowawczy
preferuje.
Oczywiscie mozliwe sa zmiany psychiczne, osobowosciowe, czy jakiekolwiek
inne, w wyniku roznego rodzaju czynnik�w destruktywnych (np. bicie,
katowanie, dlugotrwala izolacja), jednakze o tego rodzaju negatywnych
zmianach, w ogole tu nie mowmy.
A wiec po to, aby dziecko bylo szlachetne, tworcze, inteligentne, przepelne
uczuciowosci i emocjonalnosci wyzszej, tryskajace energia i radoscia zycia,
nie sa wcale potrzebne zadne urojone �nabyte cechy psychiczne�,
�ksztaltowanie psychiki dziecka�, ani tez zadne bardziej czy mniej nachalne
�zaszczepianie uczuc�, �wychowywanie�, czy bicie � wystarczy odpowiednio
szlachetne, bogate i wysokie wyksztalcenie psychicznych, osobowosciowych,
moralno-etycznych struktur mozgu w momencie urodzenia.
Po urodzeniu zas troskliwa opieka kochajacych, normalnych, nie wypaczonych
rodzicow czy otoczenia.
I odwrotnie: aby dziecko bylo prymitywne, zle, moralnie podle, wystarczy, ze
otrzyma gorszy, podly psychogenotyp po prymitywnych, zdegenerowanych, zlych
jakosciowo rodzicach; rodzac sie juz jako poszkodowane przez nature:
powiedzmy z zupelnym brakiem uczuciowosci wyzszej, wyposazone w potezny
osrodek agresji w mozgu, niska inteligencje, wynaturzone preferencje
seksualne i w szereg poteznych emocji i uczuc niskich, podlych, lub tez
potwornych czy bestialskich.
Niedawno pojawila sie tez ksiazka - na lamach Polityki rozgorzal wielki spor
na temta "naukowosci" tej ksiazki. Otoz jeden z naukowcow dowodzil o tym, ze
cywilizacja ludzka ma kilka milionow lat - dowodem sa rozne rzeczy
znajdoweane w ... weglu itp. JEsli Pan juz tak na nace polega zapraszam na
moja strone: http://egipt.cavern.com.pl albo lepiej na nowa wersje (jeszcze
nie podpieta) http://egipt.cavern.com.pl/egiptcaverncompl.htm I poczytac
teksty o piramidach, albo o sfinksie. To tez jest wyliczone wybadane. I co
Pan wtedy powie????
Kijewski: To sa bajki, ze cywilizacja powstala przed milionami lat.
Cywilizacja - miasta powstaly w Harappa i Mohendzo-Daro ok. 4 tys lat przed
Chr. Pierwszy luk czlowiek skonstruowal ok 8 tys lat przed Chrystusem. Ale
chetnie odwiedze Pana strony.
>bogactwo i powodzenie zyciowe sa scisle zwiazane z ilorazem inteligencji
>(IQ). Osoby obdarzone wysokim IQ osiagaja sukcesy, natomiast osoby z niskim
>IQ sa zdecydowanie bardziej niz inne narazone na zycie w biedzie,
>bezrobocie, rozbicie rodziny, niechciana ciaze czy zejscie na droge
>przestepstwa. Naukowcy dowodza ze iloraz inteligencji znacznie mocniej
>determinuje te sprawy niz fakt urodzenia i wychowania w bogatszej czy
>biedniejszej rodzinie, poniewaz inteligencja jest wrodzona i dziedziczna.
Tu jest oczywiscie glupota. I ja z tym sie nie zgodze. Chyba nie zaprzeczy
Pan, ze w Polsce powiedzmy dziecko urodzone na wsi ma duzo gorsze warunki do
wykazania sie inteligencja.
Kijewski: Nie ma zadnej glupoty w tym, ze stopien inteligencji jest wrodzony
i dziedziczny. Oczywiscie, ze inteligentne dziecko urodzone na wsi ma duzo
gorsze warunki do wykazania sie swoja inteligencja, podobnie jak pisarz
Wladimir Bukowski urodzony w Moskwie tez nie mogl wykazac sie swoja
inteligencja i byl �leczony w psychuszkach� za Brezniewa, poniewaz
krytykowal Lenina i ciemniacka filozofie cech nabytych, poniewaz zyl w czyms
gorszym od wsi polskiej - w totalitaryzmie ideologicznym.
>Autorzy powoluja sie tu na badania murzynskich dzieci, adoptowanych przez
>biale, bogate rodziny, ktore mimo to zachowywaly poziom inteligencji
>wlasciwy dla swej grupy rasowej. Porownujac ze soba wyniki testow na
>inteligencje roznych grup rasowych wynika, ze Azjaci i Zydzi sa minimalnie
>lepsi od bialych, natomiast Murzyni znajduja sie daleko z tylu. W typowym
>tescie na inteligencje Wechslera, biali zdobywali srednio 102, a czarni 87
>punktow. Podobna roznica istniala w caly czas poprzednich
>dziesiecioleciach. Obraz amerykanskiego spoleczenstwa z punktu widzenia
>ilorazu inteligencji wedlug autorow wyglada nastepujaco: najwiecej ludzi -
>125 milionow Amerykanow miesci sie w granicach �normy�, czyli pomiedzy 90 a
>110 punktow IQ. 50 milionow Amerykanow zalicza sie do �tepych� - IQ od 75
>do 90. Do grupy �bardzo tepych� zalicza sie 12,5 miliona ludzi - IQ od 0 do
>75.
A ja spotkalem sie z badaniami, ze Biali sa rasistami czy tego chca czy nie
chca. Otoz jesli do pokoju w ktorym przebywa bialy wejdzie murzyn, temu
pierwszemu w sposob samoistny podwyzsza sie cisnienie i przyspiesza serce,
choc takiego czegos nie zaobserwowano przy wejsciu innej bialej osoby. Ja
tez uwazam, ze najpierw ida geny. Ale wiem tez, ze to nie wszystko. Sam Pan
pisze, ze 40% to wychowanie...
Kijewski: Jesli Bialemu podwyzsza sie cisnienie i skacze adrenalina to
dlatego, ze obawia sie Murzyna nie ze wzgledow rasistowskich a naturalnych.
Wg. oficjalnych danych w 1995 r., co trzeci mlody (od 20 do 29 lat) Murzyn
byl kryminalista! Zas wszystkich Murzynow kryminalistow w USA bylo 3
miliony! Teraz rozumie Pan dlaczego Bialemu �rasiscie� nie skacze
adrenalina, kiedy wchodzi do biura np. Azjata.
> Z BADAN psychologiczno- antropologicznych prof. J. P. Rusthona z
Uniwersytetu Western Ontario w Kanadzie, ogloszonych w 1992 r. wynika, ze
Murzyni sa mniej inteligentni niz Biali. Profesor ten zbadal ponad 9 tys.
teczek personalnych w Armii Amerykanskiej. Stwierdzil, ze Amerykanie
pochodzenia afrykanskiego (Murzyni) maja mozgo-czaszki mniejsze niz biali
Amerykanie, co jego zdaniem - rzutuje na iloraz inteligencji IQ. Stwierdzil
takze, ze ludzie wyksztalceni maja mozgo-czaszki wieksze niz ci, ktorzy nie
maja zadnego wyksztalcenia.
Oj, to juz prosze wyrzucic i nie chwalic sie tym. Po pierwsze jesli ma Pan
pojecie o statystyce - wiedzialby Pan o probie reprezentatywnej dla danego
spoleczenstwa. Wojsko raczej taka formacja nie jest.
Kijewski: Ma Pan racje, ze wojsko nie jest tu jedynym miarodajnym
czynnikiem. Jednakze prof. Rusthon nie mial innego wyjscia jak badac wyniki
mierzenia mozgoczaszek w Armii Amerykanskiej, bo gdzie indziej czaszek
ludzkich sie nie mierzy z tchorzliwych wzgledow ideologicznych blokujacych
poznanie naukowej, antropologicznej, biologicznej PRAWDY O CZLOWIEKU.
Swoja droga, po jakie licho w Armii Amerykanskiej mierzy sie zolnierzom
mozgo-czaszki, skoro amerykanska, pojaltanska propaganda
ideologiczno-swiatopogladowa z cala stanowczoscia twierdzi, ze wielkosc
mozgo-czaszki absolutnie nie rzutuje na iloraz inteligencji, ze sa to
jedynie pozalowania godne, irracjonalne, oblakancze rasistowskie
pseudonaukowe teorie?
Otoz wyzsze czynniki w Armii Amerykanskiej nie sa byc moze tak oglupione
ideologia i spokojnie (korzystajac z nauki biologii rasowej i antropologii
rasowej), nakazuja mierzyc zolnierzom mozgo-czaszki, doskonale wiedzac, ze
wielkosc mozgo-czaszki jednak rzutuje na iloraz innteligencji. Opinii
publicznej natomiast, i calemu swiatu, amerykanskie panstwo ideologiczne
wciska ciemnote, ze nie rzutuje. A jednak rzutuje�
Kolejnym juz dawno obalonym jest wplyw wielkosci mozgoczaszki na
inteligencje. To juz jest totalna bzduta. Za przyklad podstawowy daje sie
Einsteina, ktory mozgo-czaszke mial mniejsza od przecietynej. Tu raczje
liczy sie pofaldowanie kory mozgowej. Oczywiostym jest tez fakt, ze pana
argument implikowalby to, ze kobiety sa od nas mezczyzn glupsze, a to jest
totalna bzdura. Ogolnie - ten tekst moze pan sobie powiesic w wychodku...
Kijewski: Mowi pan, ze wplyw wielkosci mozgo-czaszki na inteligencje zostal
juz dawno obalony.
Ale przez kogo? Czy przez NAUKE ANRTOPOLOGII RASOWEJ, ktorej badania zostaly
po wojnie zatrzymane, i przez ktora to zbrodnie zamknieto ludziom poznanie
PRAWDY O CZLOWIEKU? Nie! - Przez komunistow, anarchistow, zachodnich
histerykow pojaltanskich, lunatykow i ideologow bolszewickich z takich
tygodnikow jak POLITYKA.
Einstein mial niewielka mozgo-czaszke co potwierdza regule, ze wysoki iloraz
inteligencji ma charakter biologiczny i zawarty jest w wiekszej
mozgo-czaszce a nie mniejszej.
Pan uwaza, ze kobiety maja taka sama inteligencje jak mezczyzni? Bzdura.
Kobiety maja przecietnie 19 miliardow neuronow a mezczyzni 23 miliardy i o
200 gramow wiekszy mozg. Przeciez b. latwo mozna by sprawdzic iloraz
inteligencji pomiedzy roznymi grupami spolecznymi jak pomiedzy kobietami a
mezczyznami, Swiadkami Jechowy (przypuszczam inteligencje malutka) a
katolikami, komunistami a antykomunistami, ateistami a wierzacymi itp.
Dlaczego zatem takich badan sie nie przeprowadza? Z obawy, prosze Pana.
Poniewaz prawda o naturze ludzkiej wywrocilaby do gory nogami
ideologiczno-masonsko-marksistowski charakter panstw demokracji zachodniej,
nie mowiac juz o ideologicznej zarazie i patologii
marksistowsko-bolszewicko-lewicowej.
Kijewski: Jak Pan widzi NAUKA O NATURZE LUDZKIEJ, ktorej nie znajdzie Pan u
LENINA, w PZPR, SLD ani w tyg. POLITYKA, wyraznie przeczy marksistowskiej,
bolszewickiej ideologii rownosci ludzi, cechom nabytym i jej sztandarowemu
ciemniactwu gloszacemu, ze byt ksztaltuje swiadomosc.
Ha, ha, ha. Troche socjologii Panie Jerzy. Torche socjologii.... To
spoleczenstwo nas ksztaltuje. Przysposobia do zycia ze sobna, narzuca pewne
normy i wartosci. (...)
Czasem tylko trzeba walczyc z nim by zerwac kajdany niemocy. Bo gdyby nie
to, dalej tkwilibysmy w feudalizmie i niewolnictwie. A byt?? Prosze Pana. ON
KSZTALTUJE SWIADOMOSC!
Kijewski: Gluptactwo gloszace ze BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC funkcjonuje w
Panskim swiatopogladzie dlatego, ze marksizm jest od 150 lat faworyzowany a
biologiczna interpretacja czlowieczenstwa jest prawie wszedzie na swiecie
dyskryminowana i marginalizowana, poniewaz prawie wszedzie istnieje potezny
DOZOR IDEOLOGII nad NAUKA O CZLOWIEKU, O NATURZE LUDZKIEJ. Pan po prostu --
jak miliony innych ofiar masonsko-komunistycznych manipulacji -- nalykal sie
tego, co jest powszechnie wiadome, co jest rzekomo oczywiste i co jest
udowodnione wg... tygodnika POLITYKA.
________________________________________________________________________
Get Your Private, Free E-mail from MSN Hotmail at http://www.hotmail.com
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>