*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-06-21 09:02:00]

Forward z Zascianka:

Przesylam krotkie opowiadanie z p.s.p.
"Starego Wiarusa" z Australii.
--------------------------------------------------------


- Dzien dobry!

- Dzien dobry. Dobrze sie lecialo?

- Dziekuje, bardzo wygodnie.

- No pewnie, LOT teraz ma Boeingi, to nie to co kiedys. Paszporcik
poprosze.

- Prosze bardzo.

- O, polski! Przynajmniej jeden, co wie, ze trzeba miec polski.
Nie ma pan pojecia ile my klopotu mamy z tymi, co wjezdzaja na
amerykanskich, a potem mowia, ze nie wiedzieli i musza wyrabiac
polskie.
Ale pan jest w porzadku.

- Bardzo mi milo.

- Cel przyjazdu?

- Do rodziny. Matke tu mam i brata.

- Srodki finansowe na pobyt pan posiada?

- Posiadam.

- Prosze okazac.

- Prosze bardzo.

- O, karty kredytowe! Amex Gold i Gold Visa - znaczy, pan wyplacalny?

- Chwala Bogu, nie narzekam.

- A rachuneczki jak pan placi?

- Jakie rachuneczki?

- No, te co miesiac, z kart kredytowych?

- Normalnie, przelewem.

- Znaczy, skad przelewem?

- Normalnie, z konta.

- A gdzie to konto?

- Normalnie, w banku.

- A w jakim banku?

- Chase Manhattan.

- Oddzial w Warszawie?

- Nie, w Nowym Jorku.

- A ma pan zezwolenie na posiadanie konta za granica?

- Jakie zezwolenie?

- Z NBP.

- A co to jest NBP?

- Pan co, wczorajszy? Narodowy Bank Polski. No, jak pan nie ma, to
klopot.

- Jaki klopot?

- No, niestety, pan jest zatrzymany do wyjasnienia jako podejrzany o
prowadzenie nielegalnych operacji walutowo-dewizowych za granica?

- Jakich operacji? Przeciez to moje zwykle konto!

- No wlasnie. A konta za granica bez zezwolenia NBP miec nie wolno.
Staszek, daj kajdanki!

- Ja jestem obywatelem Stanow Zjednoczonych! Zadam natychmiastowego
kontaktu z moim konsulem!

- Eee tam. Paszport polski, miejsce urodzenia Warszawa, kraj opuscil w
1982 roku, syn Andrzeja i Ernestyny z Kowalskich, o zwolnienie z
obywatelstwa sie nie ubiegal - wszystko jak wol tu w komputerze stoi.
Znaczy, obywatel Polski na suwerennym terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej. Zaden konsul nic tu do pana nie ma.

- To jest bezprawie!!!

- Eee tam, jakie bezprawie. Bezprawie to bylo za komuny. Teraz
wszystko jest calkowicie zgodne z prawem. Ustawa karno-skarbowa. No,
ale
dlugo pan nie bedzie siedzial, najwyzej pol roku, do sprawy. Sady tych
z USA lekko traktuja, bo nie wiedzieli. Nikt jeszcze wiecej jak trzy
lata nie dostal. Jak sie pan przyzna do winy, to moze nawet dadza
wyrok
z zawieszeniem. Ale, ale... tu cos jeszcze jest. W Ludowym Wojsku
Polskim pan sluzyl?

- Nie sluzylem.

- Zwolniony?

- Nie, wyjechalem.

- Uuu, to niedobrze. Staszek, zadzwon po Zandarmerie Wojskowa!
Fatalnie
sie dzisiaj panu sklada, rodaku. Artykul 224 ustawy o powszechnym
obowiazku obrony RP, w polaczeniu z artykulem 228. Samowolne
przebywanie
za granica w celu trwalego uchylenia sie od sluzby wojskowej. Trzy do
pieciu lat. Na to nie daja zawieszenia.

- Ale to bylo dwadziescia lat temu! Poza tym Polska jest teraz w
NATO.

- To co, ze jest w NATO? To znaczy, ze juz mozna sie od wojska
uchylac?
Glupie zarty sie pana trzymaja. Porzadek przeciez musi byc! Raczki
prosze...

- Ale przedawnienie...

- Niestety, rodaku. To sie nie przedawnia. Artykul 243.2 -
przedawnienie scigania i wyrokowania w sprawach o uchylenie sie od
sluzby wojskowej nie biegnie podczas samowolnego pobytu sprawcy za
granica. Przykro mi. Wyprowadzic go! O walizeczki niech sie pan nie
martwi - rodzina moze odebrac miedzy dwunasta a czternasta
trzydziesci.



- Nastepny!!!
Dzien dobry! Dobrze sie lecialo? Paszporcik poprosze...



Wszystkie artykuly ustawy z dnia 21 listopada 1967 o powszechnym
obowiazku obrony RP - autentyczne i obowiazujace. Zobacz takze:



======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym