*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-06 09:12:48] Pan Janek Grylicki wprowadza historie na nowe tory, no a skoro robi to maz tak uczony, to nam, maluczkim tylko sie w pokorze schylic, a moze nawet i przykleknac i pocalowac w reke... > W jednym fragmencie zdania dwie nieprawdy: z Niemcami setki lat > zylismy w zgodzie. Szczegolnie pieknym wyrazem tej zgody byly rozbiory Polski, dokonane z inicjatywy Prus. A przedtem nieustanne wojny z Zakonem... Innym przykladem byla II Wojna Swiatowa. Och, pardon, zapomnialem - przeciez to Polacy ja wywolali, bo nie chcieli dac Niemcom korytarza, a Pan Janek by od razu dal i by nie bylo problemu. Ciekaw jestem, jakie to nastepne przejawy przyjazni i dobrosasiedzkich stosunkow maja Niemcy dla nas w zanadrzu. Az mi skora cierpnie. > W dniu dzisiejszym wbrew banialukom gloszonym przez > polskich narodowcow, Niemcy jako ogol nie sa w ogole > Polska zainteresowani. Nie wiem, czy jako ogol, czy jako nie ogol, Niemcy wykupuja polska prase, funduja stypendia roznym renegatom, ktorzy potem wychwalaja Niemcow pod niebiosa w polskojezycznej prasie, wykupuja polskie fabryki, wykupuja ziemie przez podstawionych ludzi (co jest ogolnie znane)... Jesli to jest "brak zainteresowania", to Pan Janek jest ksiaze izraelski. Nawet sami Niemcy, wlacznie z Guenterem Grassem, zaczynaja dostrzegac niemiecki ekspansywizm na wschod i martwi ich to, gdyz niektorzy naprawde chcieliby ustanowic z Polska dobrosasiedzkie stosunki. > Nie ma w Niemczech bajdurzenia o lebensraumie Tylko w ich konstytucji wciaz sie mowi o granicach z 1937 roku, co p. Janek skrzetnie przemilcza. Gdybym nie byl przekonany o krysztalowej uczciwosci Pana Janka, pomyslalbym, ze tak jak np. Adam Krzeminski jest on oplacany przez rozne niemieckie "fundacje kulturalne" czy inne "stowarzyszenia przyjazni", po to, by dobrze pisac o Niemczech i wyrabiac w Polakach wrazenie, iz sa oni nam wielce przyjazni. Tymczasem o stosunku Niemcow do Polakow moga najlepiej zaswiadczyc ci Polacy, ktorzy w Niemczech mieszkaja, studiuja lub pracuja: jest on taki,jaki byl zawsze: pelen niecheci i pogardy. A w programach TV robi sie z Polakow chamskie zarty, na ktore nigdy by sobie nie pozwolono na przyklad w stosunku do Zydow lub Turkow. Kto bierze za dobra monete oficjalne zapewnienia naszych zydowskich ministrow spraw zagranicznych, iz przyjazn Polski z Niemcami rozkwita niczym ongis ze Zwiazkiem Radzieckim, ten ma cos nie w porzadku ze swymi zwojami mozgowymi. mjw PS Niechec do Niemcow nie oznacza wcale zadnych prorosyjskich sympatii, co p. Janek wydaje sie sugerowac - ale dalibog, nie wiem na jakiej podstawie. Zapewne wzial to z glowy, czyli z niczego. ====================================================== Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
