*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-09 15:08:57]

Panie Miroslawie!
Po kolei- a wiec nie zazdroszcze mlodosci, jak pan jest stary. Trudno nie 
wiedzialem, ze majac ponad 50 lat zachowuje pan sposob myslenia 20 latka.
Dalej,right or wrong- my country -it was exactly what I had told you!
Sprawa Krzyzakow, miala swoje jasne i ciemne strony, nie ma za dzuzo 
miejsca, ale sprobujmy dokonac malej analizy sytuacji.
Konrad ksiaze Mazowsza,z poludnia macierzyste krolestwo polskie, rozbite na 
dzielnice, bajzel, bezholowie niczym III Rzeczypospolita..na polnocy wrogie 
i agresywne plemiona Prusow Jacwingow i Litwinow atakujace kazdego roku 
akurat po zniwach, zeby bylo co krasc...lud pomalu ucieka w bezpieczne 
miejsca pomocy z nikad...noz na gardle. Tonacy chwyta sie nawet 
Krzyzakow...mimo ze probowali zalozyc wlasne opanstwo.
Krzyzacy- swietna historia nic wiecej, brak miejsca gdzie sie podziac..noz 
na gardle i oferta...nich beda i Prusy. Zimno, brudno i dziko, ale subsydia 
Kosciola na wyprawy ida, zyc sie da...czas pokaze jak. Umowa przewiduje, ze 
na ziemiach nawroconych, nie podbitych , ale nawroconych, jak nakazywala 
political corectness sredniowiecza moga stanowic swoje komturie.
Chlopcy w bialych plaszczach robia robote, do ktorej ich wynajeto, 
nawracaja- czy to ich wina ze glupie Prusy i Jacwingowie nie chca sie 
nawracac????
Mija czas,zakonnicy buduja zamki, ludnosc zaganiaja do roboty, koniec 
ganiania bialek po swietych gajach, socha wol i orac od witki do witki, 
akurat, jak wyznaczyl brat zakonny, akurat schodzi od wschodu do zachodu. W 
martwym sezonie robota przy wyrabianu cegly, nie ma czasu na na lezenie pod 
swietymi debami i dyskusje o prawach ludzkich, Aby kogos nie necilo -na 
wszelki wypadek bracia zakonni wycinaja swiete deby i przecieraja przy 
pomocy tubylcow na deski.... Mijaja lata, grozna Litwa i Wielka przejela 
ziemie Rusi Kijowskiej, nie moze bezkarnie najezdzac Polske... to ona 
najezdzana jest coraz to grozniejszymi rajzami braci w bialych plaszczach z 
krzyzem... goszczacy w Malborku Witold podsuwa pomysl Ziemowitowi 
Mazowieckiemu sojuszu POlski z Litwa..ten otwiera gebe, Wszystkiego by sie 
spodziewal ale nie tego....mija Plock i jedzie do Krakowa gada z Polskimi 
panami... MUrzyn zrobil swoje Murzyn moze sobie isc.... Mlodziutki 
narzeczony mlodziutkiej krolowej blyskawiczna ucieczka uratowal swoja 
meskosc i glowe....zmiana frontu zmiana warunkow!
Bo jedyna rzecza stala-panie Miroslawie- jest nasz wlasny narodowy intres i 
dobro, wszystko inne moze, ba nawet powinno sie zmieniac. Policy, 
sojusznicy, etc. Dzis sojusznik, jutro zapiekly wrog- pojutrze splendid 
neutral, w nastepnym tygodniu bliski sojusznik etc, etc, etc  kto tego nie 
rozumie, niech pozostanie przy Sienkiewiczu i Mickiewiczu i czyta sobie nie 
ku pozytkowi, lecz ku pokrzepieniu serca...i to by bylo na tyle i wiecej na 
ten temat glosu zabieral nie bede!
Roman K.



>From: "Miroslaw J. Wiechowski" <[EMAIL PROTECTED]>
>Reply-To: Prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>To: Prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>Subject: [Prawica] Re: Wygladzana historia
>Date: Sun, 09 Jul 2000 09:47:09 (UTC)
>
>*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-09 09:47:09]
>
>Message from roman kafel [19:42 00-07-08]:
> >*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-08 17:42:56]
> >
> >
> >Szanowny Panie Miroslawie!
> >Pan nie wie, jak panu zazdroszcze, mlodosci
>
>Akurat tego nie musi mi Pan, niestety, zazdroscic ;-)
>
>
> >Znajac co najmniej dwie wersje tego samego wydarzenia stron w sporze
> >przeciwnych, pozwoli panu na wyrobienie sobie wlasnego niezaleznego 
>zdania,
> >i pozwoli panu zrozumiec, jak odbieraja  owa sytuacje postronni , osoby
> >trzecie, alianci.... a opowie sie pan i to zawsze... po wlasnej stronie, 
>po
> >stronie wlasnego Narodu, z ktorego przeznaczeniem i przyszloscia sie pan
> >utazsamia. A kiedy jeszcze posiadzie pan sztuke umiejetnego zalatwiania
> >rzeczy do zalatwienia mozliwych , wtedy inni nazwia pana "politykiem". Po
> >chwili zdziwienia, zupelnie na zimno oceni pan, ze .... faktycznie stal 
>sie
> >pan dobrym politykiem....
>
>Widzi Pan, ja chwilami mam juz dosc owego "obiektywnego"
>naswietlania spraw. Mysle, ze jak na amatora, wiem sporo
>o historii, acz w sposob niesystematyczny i z lukami.
>Ale moja zasada jest "Right or wrong - my country".
>
>Pozdrawiam
>mjw
>
>
>======================================================
>Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

________________________________________________________________________
Get Your Private, Free E-mail from MSN Hotmail at http://www.hotmail.com


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym