*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-10 10:59:35]

"Artur Kosmider" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:

> Ponawiam pytanie jak� gazet� ukradli Rosjanie, wyraznie 
> twierdziles ze Rosjanie kradna prase ...

Pana pytanie nabralo charakteru pytania retorycznego.

Nie jest mi znany przypadek przejecia jakiegos tytulu
prasowego czy w ogole jakiegos medium przez Rosjan.
A nawet gdyby sie zdarzyl jakis pojedynczy przypadek,
to bylby on niczym w porownaniu ze skala przejmowania
prasy przez koncerny zachodnie - ktore pozniej, zwlaszcza
zas Niemcy - wykorzystuje swe mozliwosci do podawania
Polakom do wierzenia "prawd" wygodnych dla Niemcow,
a nie dla Polakow.

W Niemczech, ktore p. Grylicki tak usilnie podziwia,
prasa i media sa w olbrzymiej wiekszosci w ich wlasnych
rekach. Dzieki temu rosna szanse na to, ze wplyw mediow
na ich opinie publiczna bedzie reprezentowal interesy
niemieckie, a nie np. polskie czy wegierskie.


> Najlepiej odpowiadac zapytaniem, a czy nie laska samemu zajrzec do
> konstytucji, w internecie na pewno sie znajdzie ...

Oczywiscie, ze Niemcy nigdy nie wyrzekli sie formalnie
granic z 1937 roku, o czym juz pisano (wlacznie z podaniem
odpowiednich zrodel) na innej liscie, ktorej czlonkiem
byl swego czasu p. Grylicki. Troche trudno jest sie
przekopywac przez megabajty archiwow...


> Ze strony ROsji wiemy czego mozna siespodziewac gdyz mowi 
> ona to glosno, ale Niemcy sa w tym wypadku za cwani ...

Rosjanie sa oczywiscie zawsze niebezpieczni, nigdy nie beda
traktowac Polski jako zagranicy (i pod tym wzgledem czlonkowstwo
w Nato ma swoje dobre strony) i nigdy nie pozbeda sie marzen
o odtworzeniu imperium. Nawet w sytuacji niemal kompletnej
zapasci gospodarki i systemu panstwowego, caly swiat sie z nimi
liczy i podlizuje.

Nie znaczy to, iz Niemcy stali sie nagle naszymi przyjaciolmi,
gdyz nigdy nimi nie byli, zawsze traktowali nas z mieszanina
pogardy i wyzszosci - i do dzis to robia, na co nawet wskazuja
niemieckie zrodla (np. ankiety w Der Spiegel). Oczywiscie rozne
polskojezyczne pisemka, bedace w niemieckich rekach, glosza
na cala Polske o nagle wybuchlej "przyjazni niemiecko-polskiej",
ale jest to prymitywna propaganda, ktora trafia jedynie do
umyslow prostych lub obciazanych skaza filogermanizmu (nie mowie 
tu o ludziach, ktorym Niemcy po prostu placa za robienie im 
w Polsce dobrej prasy, czemu sluza rozne "stypendia", nieraz
noszace szalenie postepowe nazwy).

Normalny Polak czuje wobec Niemcow obawe. Nie jest to uczucie
bezpodstawne, lecz gleboko w nas zakorzenione od najdawniejszych
czasow. I Niemcy niewiele robia, by w nas owe obawy zdusic.
Przeciwnie.

mjw



____________________________________________________________________
Get free email and a permanent address at http://www.amexmail.com/?A=1


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym