*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-14 15:06:46]
Czolem Waszmosci ! Czolem!
Juzci pieknie to pan napisal, slusznie i prawdziwie.
Tylko dla uzupelnienia, nienawisc ( tak wlasnie nienawisc) do ha aretz
-ludzi ziemi, byla bardzo wczesnym zjawiskiem wsrod Zydow siega ona czasow
pierwszej republiki i pierwszego wygnania.
Wiazala sie ona z tym, ze przy podziale ziemi pomimieto plemie Leviego,
ktory ziemi nadzialu nie dostal, ale mial byc utrzymany przez pozostalych
jako straznik Swiatyni i Kaplan. Mojzesz zadbal o jego losy nawet naturalnie
ograniczajac rozrodczosc w postaci limitow jakie go obowiazywaly przy
zawarciu malzenstwa. Dalo to poczatek tzw Kasty Uczonych, ktora wyrosla w
ciagu wiekow na elity przywodcze Zydostwa i sa nimi do dzisiaj. Elity te
uznawaly za najwyzszy zaszczyt i dopuszczly do najwyzszych zaszczytow tylko
i wylacznie ludzi "Uczonych w Pismie" i od ludzi " Fizycznej pracy"
oddzielala ich przepasc i dzieli nadal. Ha aretz rolnik byl w ich mniemaniu
, czyms tak nisko podlym, ze az nieczystym. Prosze sobie wyobrazic, czym
jest dla nich NieZyd rolnik???
Po wygnaniu Zydzi stali sie przez 2000 lat narodem, ktory jako jeden jedyny
znany na swiecie nie posiadal klasy ronikow wogole!
Stad wlasnie ich niechec , obrzydzenie i nienawisc do rolnikow, ziemi etc
pochodzi.
Syjonisci probowali to zmienic budujac ruch osadniczy He Halutzim, uczac
mlodych ludzi rolnictwa, i wlasnie do Palestyny przedewszystkim wysylano He
Halutzim i budujac kibutzeh, kolchozy czyli kooperatywy rolne, istniejace w
stanie szczatkowym do dzis. Regulaminem Kibutzow byl wymog osobistej pracy
na roli...syjonisci mieli nadzieje, ze naucza Zydow milosci do Eretz matki
ziemi, na darmo...dzis , zeby nie Arabowie, kibutze zamienily by sie w
odlogi......
Ma pan racje posiew tego widac wyraznie w elitach polskich "naszych" wladcow
na kazdym kroku! A jak truja umysly naszych wspanialych polskich mlodych
ludzi to sam pan widzi....
Dziekuje za ich identyfikacje!
Pozdrowienia
Roman K.
>From: Miroslaw Wiechowski <[EMAIL PROTECTED]>
>Reply-To: Prawica <[EMAIL PROTECTED]>
>To: [EMAIL PROTECTED]
>Subject: [Prawica] Antyrolicza propaganda Euro-Jewrejstwa
>Date: Fri, 14 Jul 2000 09:17:07 (UTC)
>
>*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-14 09:17:07]
>
>Zydzi od niepamietnych czasow nie maja nic wspolnego
>z rolnictwem: praca na roli jest za ciezka, daje za
>malo zyskow i do tego trzeba kochac ziemie, na ktorej
>sie pracuje.
>
>Zyd woli zarabiac na innych. 99% Zydow nie zyje z tego,
>co sami wytworzaja, tylko z tego, co stworza inni - sa
>bankierami, adwokatami, posrednikami, politykami itp.
>Obracaja pieniedzmi, jakich nie zarobili, sobie ich
>znaczna czesc przywlaszczajac.
>Jako urodzeni kosmopolici ziemi nie kochaja, rolnictwa
>nie rozumieja, a nawet nim pogardzaja. Dodatkowo, jako
>zwolennicy postepu (wynalazcy socjalizmu i komunizmu,
>a obecnie zydoliberalizmu, np. Unia Wolnosci) - nienawidza
>tych ciemnych chlopow, co to Mateczke Boska pochwala
>i przed Jezusem przyklekna, choc wiadomo, ze byl to wielki
>zloczynca i antysemita.
>
>I jakze skuteczna jest ich antychlopska propaganda...
>nawet na tzw. polskiej prawicy udalo im sie skutecznie
>zasiac wrogosc miedzy nie-rolnikami, a rolnikami. Co
>wiecej - udalo im sie wmowic, ze polska zywnosc jest bardzo
>marna i ze tylko import z krajow Unii Jewrejskiej moze
>ocalic zdrowie Polakow, zatruwanych nie manipulowanym
>genetycznie zbozem, miesem i nabialem.
>Utwierdzili Polakow w przekonaniu, ze dla (chwilowo)
>nizszych cen jogurtow czy brukselki - warto jest zniszczyc
>polskie rolnictwo, a co za tym idzie - POLSKE.
>
>W zwiazku z tym chcialbym w calosci przytoczyc artykul
>z Naszego Dziennika (14.7.2000)
>
>---------------------------------------------------------
>Polska - UE
>
>Jestescie naiwni
>
>
>Porzuccie wszelka nadzieje, wy, ktorzy tu wchodzicie. Napis taki
>wedle greckiej mitologii mial wisiec nad wejsciem do otchlani.
>
>Wczoraj z podobnym przeslaniem wystapil do polskich poslow Wilhelm
>Boringdorfem, przewodniczacy Komisji Rolnictwa Parlamentu
>Europejskiego.
>- Unia Europejska nie jest rajem dla rolnikow, a jesli ktos tak
>mowi, to tworzy iluzje, albo ma w tym wlasny interes - zwierzyl
>sie Boringdorfem.
>
>Przewodniczacy Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego przebywal
>w Polsce z wizyta na zaproszenie polskiego parlamentu. Jednak jego
>niecodzienne wystapienie mialo miejsce podczas okazjonalnego
>posiedzenia Komisji. Gosc przedstawil sie jako zdecydowany
>zwolennik rozszerzenia Unii Europejskiej. Jednoczesnie jako
>pierwszy z serii goszczacych w ostatnich miesiacach w naszym kraju
>politykow Pietnastki nie rozwijal wizji Europy dobrobytu.
>
>Jego zdaniem, stosowane dotychczas w Unii mechanizmy wspierania
>rolnictwa doprowadzily jedynie do nagromadzenia olbrzymiej ilosci
>nadwyzek produkcyjnych. Zatem obecnie Pietnastka intensywnie
>poszukuje nowych rozwiazan, zwlaszcza iz przewidywane decyzje WTO
>uniemozliwia bezposrednie dofinansowywanie eksportu i produkcji. -
>Ukierunkowujecie sie na mechanizmy, ktorych juz wkrotce nie bedzie -
>przypominal.
>
>- Powinniscie raczej skoncentrowac sie na polityce strukturalnej, na
>ktora musicie zadac powaznych pieniedzy. Te, ktore byc moze
>otrzymacie w ramach programu SAPARD, sa smiesznie niskie, a przeciez
>Komisja Europejska nie wnika w wielkosc kwot, a jedynie w celowosc
>ich wykorzystania - dodal. Na koniec przyznal, iz obawia sie, ze ze
>strony Unii Europejskiej bedzie stosowana polityka "zwlekania".
>Argumenty przewodniczacego dotarly chyba do przedstawicieli
>wszystkich klubow parlamentarnych. Nawet Jan Wyrowinski z Unii
>Wolnosci, zadajac gosciowi pytania, zauwazyl, iz SAPARD stal sie
>"najgorsza propaganda UE". - Zostalismy wystrychnieci na dudka -
>zalil sie unita.
>
>Odpowiadajac na liczne pytania poslow, Boringdorfem postawil kropke
>nad i:
>
>- U nas corocznie pada okolo 500 tys. gospodarstw i nie jest to
>jakis wypadek przy pracy, to jest swiadoma polityka Unii.
>Fishler kiedys austriackim rolnikom obiecywal raj na ziemi, ale to
>jest tylko iluzja - podkreslil ponownie.
>
>Boringdorfem poparl tez polski opor przed podpisaniem w obecnym
>ksztalcie umowy o liberalizacji handlu. Wedlug niego, granice
>moga zostac otwarte tylko wowczas, gdy druga strona zrezygnuje
>calkowicie ze wszelkich dotacji, tych bezposrednich i tych ukrytych.
>
>Odrzucil rowniez pojawiajace sie czesto na Zachodzie zadania, aby
>Polska poprawila jakosc swych artykulow spozywczych.
>- Zawsze pytam sie wtedy, czy oni sa chorzy stawiajac takie wymagania?
>Wczoraj jadlem tu obiad i musze przyznac, ze nie czesto jadalem tak
>dobrze - mowil.
>
>Boringdorfem nie odpowiedzial jedynie na zasadnicze pytanie poslanki
>Haliny Nowina Konopczyny o prawdziwe przyczyny, dla ktorych UE zada
>od Polski przyjecia swoich praw, odkladajac na pozniej rozmowy o
>pieniadzach. - Przeciez wy produkujecie najdrozsza zywnosc na
>swiecie i zastosowanie u nas waszych praw spowoduje, iz podobnie
>bedzie u nas. W ten sposob staniemy sie absolutnie
>niekonkurencyjni, a w konsekwencji wiele gospodarstw upadnie. Czy
>przez takie dzialania UE chce tworzyc sobie w Polsce rynek zbytu -
>pytala nadaremnie poslanka.
>
>Piotr Korycki
>
>____________________________________________________________________
>Get free email and a permanent address at http://www.amexmail.com/?A=1
>
>
>======================================================
>Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
________________________________________________________________________
Get Your Private, Free E-mail from MSN Hotmail at http://www.hotmail.com
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>