*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-18 17:52:47]
Witam,
> Pan Stefan Buchholz skarzy sie:
> > Tak na marginesie to zaczyna mnie to nudzic i nachodza mnie
> > mysli opuszczenia tego grona.
>
> Sa to b. dobre mysli, szanowny Panie Stefanie. Gdy czeka sie
> tylko na to, ze inni za Pana beda pisali i dyskutowali, a Pan
> bedzie sobie czytal i krytykowal - to chyba lepiej poszukac
> sobie innego miejsca.
Szanowny Panie i znowu sie Pan zagalopowal. Kiedys w Ciemnogrodzie
prowadzono statystyke, kto ile pisze. Bylem w czolowce. Na innych listach
tez nie jestem na szarym koncu. Odzywam sie gdy mam cos do powiedzenia. Po
czesci traktuje listy dyskusyjne jako pownego rodzaju forme nauki i sie
tego nie wstydze . Na listach RAWICOWYCH, gdzie wiekszosc z ich uczestnikow
mieszka w Polsce trudno jest "zyc" Polonusom, ktorzy "inaczej" widza
wiekszosc "naszych" spraw. Polacy uwazaja nas za zdrajcow.... a ja nie moge
zrozumiec swoich rodakow jak po tylu latach zniewolenia w demokratyczny
sposob wybrali swoich bylych oprawcow na swoich przywodcow!!!! Nie nadazam
za tym.... Panu Wiechowskiemu dziekuje za zyciowa rade, ale pozwoli Pan, ze
poradze sie swojej ... zony, Jej jakos wiecej ufam.
>
> > Lecz gdzie ja biedny pojde, gdyz na prawie kazdej liscie
> > jest (oficjalnie lub nie) niestrudzony p.Miroslaw i Jego
> > ciezkie przenosnie nie majace nic wspolnego z literatura
> > oraz dobrym smakiem.
>
> Nie bardzo rozumiem, co to znaczy "byc na liscie nieoficjalnie",
> ale nie watpie, ze p. Stefan nam to dokladnie wytlumaczy.
Glowna mysla zdania mego jest zatracanie dobrej formy pisarskiej przez mjw.
Co do podtematu "oficjalnie lub nie) to moze jednak sam mjw uroni rabka
tajemnicy jak to sie dzieje, ze nie bedac na danej liscie (np.Zascianek)
wszystko sie wiec co w tamtejszej trawie piszczy.
>
> Co zas do mojej rzekomej wszedobylskosci, to pozostaje mi
> wyrazic glebokie ubolewanie, iz jeszcze, poki co, tacy natretni
> i wscibscy osobnicy, jak ja, nie maja zakazane zapisywac tam,
> gdzie p. Buchholz sobie nie zyczy. A takze ze kwestia "dobrego
> smaku" wciaz pozostaje nieunormowana.
> mjw
Coz nie jestem wlascicielem zadnej z list a szkoda. Moge sobie jednak zyczyc
azeby wspoltowarzysze z listy pisali poprawna polszczyzna, nieublizali
Polsce i Polakom (po obu stronach Atlantyku) i sie w miare szanowali. To tak
malo a zarazem tak duzo jak dla niektorych.
Stefan B.
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>