*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-26 12:56:47]

Bredzi ob. Dworakowskij:

>> Osoba owa dostalaby takie samo prawo dostepu w nowym
>> miejscu, jak miala poprzednio. 

> Czyli przyjechal by Pan do tego czlowieka, zgral strone na
> komputer i przewiozl aby zaladowac? Jakies jeszcze pomysly? A co
> z innymi osobami ktore takiego miejsca nie dostaly?

Nie wiem, od kiedy - aby stworzyc strone www i zaladowac
na nia dowolne teksty, obrazki, dzwieki itp. trzeba OSOBISCIE
fatygowac sie do firmy, w ktorej stoi serwer. Ja to zawsze
robie przy pomocy FTP, podobnie jak chyba 99% uzytkownikow
Internetu.


>> Byla to sprawa miedzy
>> mna, a owa osoba - Panu zas nie bylo nic do tego. 

> Czyli uwaza Pan ze jak ktos zamieszcza materialy w wydzielonej,
> prywatnej witrynie w Pana domenie to ma Pan prawo te materialy
> niszczyc i modyfikowac wedle woli? 

Po pierwsze - nie niszczyc, niech Pan nie bredzi. Zainstalowac
na nowym miejscu, a u Pana zlikwidowac. 

Po drugie - powtarzam, Panu nic do tego, co sie dzieje miedzy
mna, a osobami, jakie u mnie umieszczaja sobie swoje strony.
Pan sie chce do wszystkiego wtracac

>> Gdybym wiedzial, ze Panska laskawosc (czyli udostepnienie
>> mi Panskiego serwera bez oplat) ma oznaczac, iz rosci Pan
>> sobie prawo do wtracania sie w moje sprawy, do jakiegos
>> samowolnego "posredniczenia" miedzy moimi goscmi, a mna -
>> to nigdy bym nie skorzystal z Pana oferty.

> To jest moj serwer i nie zycze sobie aby ktos niszczyl na nim
> nie swoje pliki. 

Dlaczego Pan z uporem bredzi o "niszczeniu" plikow?
Chodzilo o przeniesienie ich w inne miejsce, a nie "niszczenie".

A poza tym to byla moja witryna - i nie zycze sobie, aby ktos
samowolnie w nia ingerowal, nawet gdy mi grzecznosciowo uzycza
miejsca.
Na drugi raz niech Pan uprzedza swoich klientow, ze w kazdej
chwili, jak sie Panu cos nie spodoba, moze Pan odciac im
dostep do ich wlasnych plikow i w ogole zaczac pouczac ich,
co jest Pana zdaniem wlasciwe, a co nie.

Niech sie Pan zdecyduje: albo Pan jest dostawca miejsca na
serwerze, albo wspolwlascicielem KAZDEJ WITRYNY, jaka sie
u Pana zainstaluje, z prawem ingerencji w jej tresci, w sposob
jej zarzadzania itp-

> Niech Pan pojmie wreszcie ze to Pan naruszyl prawo ingerujac w
> cudze witryny. 

Po raz kolejny: niech Pan nie lze. Witryny mialy byc przeniesione
w inne miejsce, co Pan mi uniemozliwil i z radoscia ulokowal
w swoim Zas**ku, bo o to Panu chodzilo. W ten sposob "podebral"
mi Pan zarowno witryne Cejrowskiego, jak i "Glos" Macierewicza.

I niech Pan sobie da spokoj z tym "naruszaniem prawa", bo to
sie robi zalosne. Wstydu Pan nie ma. Wlazi Pan z butami
do mieszkania, jakie wynajalem od Pana, przestawia mi meble,
gosci przenosi do innego lokum...


> Mial Pan uprawnienia do odczytu plikow - zarowno przez HTTP jak
> i FTP. 

Klamstwo.

> Ponadto witryna caly czas byla eksponowana w sieci -
> wiele osob moze to potwierdzic...

Nigdy nie mowilem, ze nie byla dostepna do OGLADANIA.
Prosze dyskutowac z moimi zarzutami, a nie z tym, z czym
Panu wygodnie.

Przy okazji - drugi powazny zarzut: bezprawnie przetrzymywal
Pan materialy bedace moja wlasnoscia i eksponowal je mimo moich
protestow. Ja prosilem Pana, by zamknal witryne. I jeszcze
robil Pan - znow mimo moich protestow - reklame swojej firmie
w mojej witrynie!

Pan, ktory bez przerwy straszy policja, prokuratorem, miedli
w ustach lamanie prawa...
 
mjw


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym