*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-26 13:03:27]
Stanisław Błaszczak <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
: > Z pewnoscia naloty na fabryki
: > mialy jakies usprawiedliwienie, ale naloty dywanowe, w wyniku
ktorych
: > ginely setki tysiecy bezbronnych i niewinnych ludzi sa zbrodnia,
: > ktorej nic nie usprawiedliwia.
: Idac dalej za panskim tokiem myslenia, to nawet atakowanie fabryk
nie
: jest niczym usprawiedliwione, bo tam rowniez pracuja ludzie, czesto
: pracowali tam przeciez ludzie wywiezieni na roboty do III Rzeszy.
Tyle ze owe fabryki produkowaly bron, ktora trafiala na front. Zatem
zniszczenie maszyn, ktore sluzyly do produkcji broni, a przy tym
nieunikniona smierc robotnikow byly usprawiedliwione. Mordowanie zas
ludzi w ich domach, podczas snu - nie. Pragne objasnic, ze moim
zdaniem Amerykanie slusznie zrzucili bomby atomowe na Hiroshime i
Nagasaki. Dzieki temu uniknieto o wiele wiekszych ofiar. Mordowanie
ludzi w domach nie zmniejszalo liczby ofiar - Niemcy mialy do konca
wojny duza wydajnosc przemyslu.
: Patrzac jednak na skutecznosc dzialan wojennych ataki alinackie na
: miasta niemieckie niosly za soba niesamowite skutki psychologiczne,
co
: niewatpliwie oddzialywanlo w odpowiedni sposob na morale zolnierza
: niemieckiego i ludnosci cywilnej.
Prosze w to nie wierzyc - nie wiem gdzie Pan takie androny wyczytal.
Armia niemiecka do ostatka byla armia zdyscyplinowana i sprawnie
zarzadzana. Podobnie bylo z ich ludnoscia cywilna. Inna rzecz, co
Niemcy mysleli o wojnie i Hitlerze, ale nikt im nie podskoczyl, bo
byli trzymani krotko za pysk, znamy to z PRL-u.
Ja pragne podkreslic, ze Niemcy rozpoczely wojne i same sobie byly
winne, ale nie oznacza to, ze nalezy usprawiedliwiac azjatyckie
obyczaje, a takimi wykazal sie wlasnie Churchill.
Janek
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>