*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-29 00:40:30]
"Stefan Buchholz" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> *** From [EMAIL PROTECTED] [2000-07-25 12:02:32]
>
> Witam,
>
> sluze pomoca. Tadeusz Wilecki (wlasc. Walach) - ur. w 1945 k.
Lubartowa.
> Jego ojciec, mjr. Mojzesz Walach vel Maksim (Maks)
> Litwinow - ur. w 1876 w Lubartowie.
> Zagladnijmy do Encyklopedii Powszechnej, aby poznac sylwetke ojca
przyszlego
> komunonarodowca:
> LITWINOW MAKSIM - wlasc. Maks Walach, ur. w Lubartowie (1876-1951),
dzialacz
> komunistyczny i dyplomata ZSRR, od 1898
> w SDPRR, od 1903 w partii bolszewickiej; 1902-05 w Szwajcarii
wspolpracownik
> _Iskry_, uczestnik rewolucji 1905-07 (m.in. agent
> do zakupu broni za granica), od 1907 sekretarz grupy SDPRR w Londynie
> (reprezentant bolszewikow w II Miedztnarodowce); po
> rewolucji pazdziernikowej mianowany w 1918 pierwszym poslem w
Londynie,
> aresztowany jako zakladnik i wymieniony na
> brytyjskiego agenta w Moskwie; 1921 posel w Estonii; od 1921 zastepca,
a
> 1930-39 ludowy komisarz spraw zagranicznych. 1934-38
> reprezentowal ZSRR w Lidze Narodow; 1941-43 ponownie wicekomisarz
spraw
> zagranicznych. 1941-43 ambasador ZSRR w USA
> (wspolorganizator spotkania tzw. wielkiej trojki).
>
> Tyle o ocjcu Wileckiego. Teraz troche o samym Wileckim. Po pierwsze w
> niedawnym wywiadzie telewizyjnym Wilecki bezczelnie
> oswiadczyl, ze nie byl wspolpracownikiem sluzb specjalnych, bo... BO
BYL ICH
> ZWIERZCHNIKIEM (przez pewien okres PRL).
> Ciekawa argunentacja, nieprawdaz? Po za tym z bierzacych kwestii
dotyczacych
> generala, jest sprawa bezprawnego noszenia przez niego
> munduru. Jest on wojskowym w stanie spoczynku i aby moc paradowac w
mundurze
> musi uzyskac zezwolenie szefa Departamentu
> Kadr MON. Zezwolenie to jest wydawane na wniosek zainteresowanego.
Niestety
> zadne zezwolenie dotyczace Wileckiego, w
> Departamencie Kadr nie figuruje. To co robi Wilecki jest jedynie
> przebieranka sprzeczna z prawem, czyniona na medialny urzytek.
> Bardzo interesujacy jest, rowniez "czerwony rys" przebiegu nienagannej
> sluzby i blyskawicznych awansow w wojsku PRL-u.
>
> Z powazaniem
> Piotrowski
> ---------
> Kozik: przed rozpoczeciem sluzby wojskowej gen. T. Wilecki nazywal
sie
> Wałach
> pochodzil z chlopskiej, polskiej rodziny
> z narodowym pozdrowieniem
> Paweł Kozik
> -------------
>
> Kto ma jeszcze jakis zyciorys?? Moze byc inny, aby o "Wileckim" i jego
> rodzinie. W Lubartowie prosze tez nie zapomniec mieszkalo sporo rodzin
> zydowskich.....
>
> Pozdrawiam
> Stefan B.
>
Oj tak, tak panie Stefanie,
sam pochodze spod Lubartowa i to co pan napisal jest 100% prawda.
Lubartow byl miastem niemalze Zydowskim, zreszta do dzisiaj jest tam
mnostwo sladow zydowskich.
Nawet Rosiewicz spiewa piosenke o Lubartowie, bedac przebranym za
rasowego Zyda :)
Rodzice czesto opowiadali mi rozne historie z targow w Lubartowie i
rozne czesto smieszne historyjki o Zydach.
SB
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>