*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-18 22:27:22]

Witam.

> Dlaczego niby mieliby byc poddanymi? Slazacy mieszkajacy na terenie
> Polski sa Polakami, a na terenie Czech Czechami. Maja tyle samo do
> powiedzenia co kazdy inny obywatel Polski.

Wie Pan to wlasnie ja spytalem dlaczego ? Chodzilo mi o to , ze jako Polak
ze Slaska ergo Slazak musialbym byc swoim poddanym przy doslownym rozumieniu
zdania "jak Slazacy dla Polakow".

> A czy ktos panu cos takiego powiedzial? Ma pan jakies kompleksy?

Konstrukcja Suweren - poddany ze swojej istoty zaklada istnienie lepszego i
"gorszego" , przy czym nie mam nic przeciwko temu ,
aby moim suwerenem byla Polska czy jej Wladca jako Jej uosobienie
(lub , choc mniej entuzjastycznie , Jego demokratyczne namiastki takie jak
prezydent , rzad , czy w ostatecznosci parlament). Na nizszym szczeblu
moglby to byc np. feudal lub bardziej wspolczesnie starosta czy burmistrz
lub dyrektor - z zachowaniem proporcji oczywiscie.
Natomiast nie widze powodu skladania homagium na rece kazdego tylko
i wylacznie dlatego , ze Pan Bog pozwolil mu sie urodzic na innych ziemiach
polskich niz Slask.
Jezeli to dla Pana kompleks to mowi sie trudno.

> Tu chyba pan nie dokonczyl swojej mysli....  :)

Mialem na mysli persony , ktore obdarzaly mnie tak "pieknymi" epitetami jak
np. krzyzak , prusak , fryc itp. , ktore ze wzgledu na jednoznacznie zle
konotacje dla Polaka sa  obrazliwe.
(oczywiscie obdarzali nie na liscie tylko niestety w zyciu)

> Niby dlaczego? Slazacy z tego co doszlo do moich uszu (bo Slazakiem nie
> jestem, choc mialem w swoim czasie wiele z nimi do czynienia) maja sami
> o osbie rozne zdania. Jedni chca byc uznawani za Polakow, inni za
> Niemcow a jeszcze inni mowia, ze nie sa ani Polakami ani Niemcami tylko
> Slazakami. Na moj rozum - obecnie sa Polakami, w przeszlosci zas roznie
> to bywalo.

Istotnie ma Pan racje wielka czesc Slazakow ulegla germanizacji , jednakze
conajmniej rownie wielka jej nie ulegla lub odrodzila sie narodowo.Co do
tych trzecich to w glownej mierze wzieli sie oni
stad , ze jadac do Niemiec slysza "polnische schweine" a potem wracajac np.
"czego krzyzaku". Popniewaz zas mieszka tutaj lud
twardy i godny dochodza do wniosku Polak? - Niemiec? .... Slazak!.
Wedlug mojej oceny blednego.

> To zalezy w czym sie pan czuje "gorszy"? :)

Ogolnie w niczym zreszta wyjasnilem wyzej o co mi chodzi.
W szczegolach to zapewne zalezy i wymaga konfrontacji umiejetnosci:-)
Przekonac sie o tym mozna tylko , niestety :-) , empirycznie ;-)

> Mysle, ze na Slasku obydwa zdania sa dobrze rozumiane.

Przecenia Pan "poliglotyzm" Slazakow.Wedlug mnie jego poziom nie odbiega  od
reszty Polakow. Drugie zdanie byloby zrozumiale moze
dla co trzeciego (wliczajac w to Niemcow). Poza tym pytalem , ktore zdanie
mozna zrozumiec bez znajomosci obcego jezyka.Chyba , ze mial pan na mysli ,
ze oba.

> Pozdrawiam
>
> SB

Pozdrawiam
Arkadiusz Gluma


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym