*** From [EMAIL PROTECTED] (Stanislaw Blaszczak)
"Jerzy Kijewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> > > > Nie mam zadnych tajemnic przed innymi Polakami, a madrosci
bynajmniej
> nie
> > > > zawdzieczam Panu ani Panu podobnych i dziele sie nia jak chlebem
> > > powszednim z
> > > > kazdym przyjacielem i wrogiem zarazem.
> > > > Wiedze zdobywa sie w szkolach ale madrosc otrzymuje sie od Boga,
> kiedy
> sie
> > > Jego
> > > > o to poprosi ("Pukajcie a otworza wam...")
> > > > Czyzby wstydzil sie Pan swoich slow?
> > > > ================
> > > > jasiek z toronto
> > > >
> > >
> > > Z tym sie nie zgodze. Swoje madrosci jak najbardziej niech pan wysyla
> chocby
> > > na wszystkie listy dyskusyjne istniejace w internecie. Panska sprawa.
> > > Protestuje natomiast by pan decydowal za mnie, twierdze wrecz, ze
> > > przekroczyl pan granice zwyklej ludzkiej przyzwoitosci. Jezeli bede
> chcial
> > > by moje wypowiedzi polityczne znalazly sie na innych listach, sam je
> tam
> > > wysle.
> > >
> > > Ja nie wstydze sie tego co pisze i mowie, ale o tym gdzie i kto
bedzie
> to
> > > czytal czy sluchal, bede decydowal ja, a nie jakis anonimowy pan
jesiek
> z
> > > toronto, ktory boi sie ujawnic nawet wlasnego nazwiska. Pan chowa sie
> pod
> > > pseudonimem, a moim nazwiskiem szasta na lewo i prawo. Jest to
chamstwo
> i
> > > bezczelnosc z panskiej strony.
> > >
> > > SB
> >
> > ================
> > Niech Pan sprobuje "szastac" na "lewo i prawo" "jaskiem z toronto", a
> zobaczymy
> > jaki odniesie Pan skutek w tej sprawie.
> > Prosze, niech Pan mnie nie straszy tylko zacznie "szastac" "jakims"
> jaskiem.
> > ==============
> > jasiek z toronto
> >
> > P.S. Skoro wypowiada sie Pan publicznie
> > na jednej grupie, to ja nie widze zadnego problemu by
> > przeslac ja na inna grupe, chyba ze list byl do mnie adresowany
> > prywatnie, wtedy faktycznie byloby wrecz nieetycznie abym podal
> > go do publicznej wiadomosci.
> > Gdy wypowiada sie Pan publicznie, to w zasadzie nic nie ma Pan do
> powiedzenia
> > gdzie i kiedy panska wypowiedz sie znajdzie. (warunek: zgodna z
> oryginalem).
> > Przykro mi, ale to kazdego sie dotyczy czlowieka mowiacego i myslacego
> glosno.
> >
> > ==============
> > jasiek z toronto
>
>
> Jednak przywyklem do pewnych zachowan, ktore maja swe zrodla w dobrym
> wychowaniu, a te nakazuja by jezeli sie chce czyjes wypowiedzi pokazywac
> innym, wypowiedzi podpisane konkretnym imieniem i nazwiskiem, spytac o
zgode
> tego kogos. Pan o zgode mnie nie spytal. Wybralem tylko te liste
dyskusyjna
> i dzialam w jej obrebie, nie kryjac sie jak pan tchorzliwie pod
pseudonimem.
> Jednak mam szacunek do mojego nazwiska, ktore odziedziczylem po ojcu
> (czlowieku zacnym i uczciwym) i nie pozwole by jakis 'anonim' z zza oceanu
> sobie nim wymachiwal. Ja pana nie strasze. Ja panu tego kategorycznie
> zabraniam. Jezeli w dalszym ciagu bedzie pan to czynil, zastanowie sie co
z
> tym dalej zrobic. Nie wspomne, ze bedzie to swidczyc o panskim pozbawionym
> taktu i zasad dobrego wychowania stylu postepowania.
>
> SB
>
>
> Kijewski: Panie Blaszczak, nikt nie musi miec pana zgody aby publikowac
> panskie antynarodowe i antypolskie inwigilacyjne monitorowanie i
> filozofowanie na tej liscie. A wiec pan Jasiek z Toronto moze z panskimi
> tekstami robic, co mu sie zywnie podoba.
> Ma pan prawa autorskie do tych swoich wypocin? Oplacil pan naleznosc w
> biurze copyright?
> A wiec?...
>
>
Panie Kijewski, nikt pana o zdanie nie pytal, ale jezeli koniecznie chce pan
uczestniczyc w tym dialogu miedzy mna a panem jaskiem z toronto, to panu
powiem tylko jedno. Zanim kogos nazwe w sposob ogolnie uchodzacy za
obrazliwy staram sie wczesniej przez dluzszy czas obserwowac jego poczynania
by przypadkiem nie skrzywdzic go falszywym oskarzeniem, czy tez falszywym
swiadectwem - jak mowi jedno z przykazan dekalogu. Jednak pan jasiek wydaje
o mnie swiadectwo niezgodne z prawda, co powoduje ze osoby czytajace
wypisywane przez p. jaska opinie o mnie otrzymuja dawke falszerstwa, ktore
moga uznac za prawdziwe. Nie zycze sobie tego i mam chyba do tego pelne
prawo, tym bardziej ze wszem i wobec podawane jest moje nazwisko. Co pan by
powiedzial, gdybym panskim nazwiskiem rzucal na lewo i prawo podajac przy
tym, ze jest pan tym czy owym, nawet jesli pan tym czyms czy kims w istocie
nie jest. Prosilem pana jaska by zaniechal tego dzialania wierzac, ze jest
czlowiekiem, ktorego mozna jak najbardziej traktowac powaznie.
SB
============================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy: http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]