*** From [EMAIL PROTECTED] (Miroslaw J. Wiechowski) Ponizszy artykul - przekopiowany z "Naszego Dziennika", jedynej bodaj polskiej gazety niezaleznej od zagranicznego badz zydowskiego kapitalu - dedykuje tym, ktorzy mniemaja, iz mozna byc zarazem zwolennikiem globalizacji i patriota; ktorym wszystko jedno, w czyich rekach sa srodki produkcji i media. mjw ---------------------------------------------------------------------- Hans - Peter Martin i Herald Schuman w swojej ksiazce "Pulapka globalizacji" pisza: "Na gieldach, w bankach, towarzystwach ubezpieczeniowych, funduszach inwestycyjnych i emerytalnych wkroczyla na swiatowa scene nowa klasa polityczna, wobec ktorej bezbronne sa panstwa, przedsiebiorstwa, nie wspominajac juz o zwyklych podatnikach. Sa to dzialajacy w skali globalnej maklerzy walut i papierow wartosciowych, kierujacy rosnaca z dnia na dzien rzeka wolnego kapitalu inwestycyjnego i mogacy przez to decydowac o doli i niedoli calych narodow - w duzej mierze w sposob nie kontrolowany przez panstwo" (H. P. Martin, H. Schuman, Pulapka globalizacji, Wroclaw 1999, s. 59). Globalizacja rynku doprowadzila rzeczywiscie do nieslychanej koncentracji kapitalu w rekach nielicznych Wielcy gracze gieldowi swoja spekulacja sa w stanie zalamywac rynki finansowe poszczegolnych krajow. Na niwie przemyslowej nastepuje laczenie przedsiebiorstw lub masowe przejmowanie jednych przez drugie. Nowo powstale megakoncerny komasuja w swoich rekach wlasnosc przekraczajaca np. wartosc skarbu panstwa polskiego, ich PKB przewyzsza wysokosc PKB sredniej wielkosci kraju. Wraz z koncentracja wlasnosci postepuja gwaltowne procesy restrukturyzacji, polegajace na podniesieniu poziomu technologicznego przedsiebiorstw, z drugiej jednak strony wyrazajace sie w tzw. racjonalizacji zatrudnienia, tj. masowym zwalnianiu pracownikow. Zyski z postepu technologicznego sa zatem utrzymywane w rekach szefow koncernow (oligarchii finansowej), a nie w rekach pracownikow czy licznych udzialowcow danych firm (klasa srednia) - wszak ich ewentualne udzialy sa czesto wykupywane przez wielkich. Tzw. rozwoj gospodarczy zwiazany z procesem globalizacji jest wiec dosc pozorny. Polega on bowiem jedynie na rozwoju technologii. Istnieje zagrozenie, ze zagubi sie w tym wszystkim dobro konkretnego czlowieka. Tak naprawde bowiem, wbrew zapowiedziom wielu, globalizacja nie przyniosla poprawy bytu narodom swiata, poza wielkimi potegami gospodarczymi typu USA. Wielce niezadowolone z tego procesu sa kraje biedne i rozwijajace sie, ktore bezskutecznie od dluzszego czasu domagaja sie oddluzenia swoich gospodarek. Ekonomia w tych slabych panstwach uzalezniona jest od wielkiej finansjery nieraz do tego stopnia, iz mowi sie coraz glosniej o neokolonializmie, ukrytym pod parawanem wolnego rynku. Poszerza sie tez (co ciekawe!) niezadowolenie wsrod dolow spolecznych krajow bogatych. Doskonalym obrazem buntu wobec globalizacji jest zachowanie sie spoleczenstwa dunskiego w czasie referendum w sprawie przyjecia waluty euro. Ostatnie obrady Miedzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Swiatowego spotkaly sie z kolejna fala protestow. Nie zapobiegla temu decyzja o wyborze miejsca obrad, spokojnej - wydawaloby sie - srodkowo-europejskiej Pragi. Protestujacy przybyli z roznych krajow, by demonstrowac przeciwko polityce globalizacyjnej, sterowanej w powaznej mierze przez potezne swiatowe instytucje finansowe. Pomimo bagatelizowania tego typu protestow przez srodowiska liberalne okazuje sie, iz ruch antyglobalizacyjny przybiera na sile, przyjmujac juz nie tyle spontaniczne, co zorganizowane formy dzialan. Dowodem na to jest zjazd tak duzej grupy "buntownikow" do panstwa bedacego na antypodach glownych centrow gospodarczych swiata. Przypomnijmy, ze demonstracje koordynowala czeska Inicjatywa przeciw Ekonomicznej Globalizacji INPEG. W Stanach Zjednoczonych zas antyglobalisci zaczeli osiagac wplyw na rozne firmy i instytucje - co znowu jest dowodem ich organizacyjnego umocnienia. Mylilby sie jednak ten, kto by sadzil, ze ruch przeciw globalizacji moderuje prawica. Wrecz przeciwnie - najwiecej widac tam roznego rodzaju anarchistow, skrajnych ekologow, czasem nawet nawiedzonych komunistow itp. Przypomina to nieco sytuacje z dziewietnastego wieku, gdy naprzeciw pazernego liberalizmu (nacechowanego ogromnym wyzyskiem robotnika) stanely roznego typu ugrupowania mniej lub bardziej utopijnych socjalistow, gloszacych potrzebe rewolucji swiatowej. Z czasem ruch komunistyczny nabral sprawnych form dzialania i gdy przelozyl sie na grunt praktyczny (vide: Rosja), zaowocowal systemem po stokroc gorszym niz ten, przeciwko ktoremu walczyl. Analogicznie rzecz moze wygladac i dzisiaj. Dlatego, podobnie jak w wieku XIX, istnieje ogromna potrzeba przelozenia katolickiej nauki spolecznej na grunt tego, co zwiemy procesem globalizacji. Potrzebna jest w miare szybka i gleboka refleksja z chrzescijanskiego punktu widzenia nad tym procesem, tak, aby dac ludziom realne narzedzia do staniecia w konfrontacji z uwspolczesniona odmiana liberalizmu. Ogromna role moga tu spelnic uczelnie katolickie. Niezwykle aktualnym tematem w kontekscie globalizacji jest sprawa kondycji wspolnot narodowych. Jak wiemy, proces ow w sposob dokladny oslabia struktury panstw narodowych, niszczy przestrzen, ktora zwalismy do niedawna narodowym gospodarstwem. Oslabienie wiezi moralnej miedzy ludzmi, jaka jest patriotyzm, jest bardzo niekorzystne dla kondycji bytowej czlowieka - naturalnie, gdy patrzymy na rzeczywistosc z klasycznego czy chrzescijanskiego punktu widzenia. Dlaczego wobec tego nie widzimy jeszcze (tam, gdzie zbieraja sie finansowi globalisci) demonstracji rozumnie pojmujacych swoj patriotyzm narodowcow? Na to pytanie wszyscy powinnismy sobie dac odpowiedz, i to jak najszybciej. Mieczyslaw Ryba ============================================================ Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]> Witryna listy: http://serwis.px.pl/prawica Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]
