*** From [EMAIL PROTECTED] (Stanislaw Blaszczak)

Wydaje mi sie, ze Ojciec T. Rydzyk po prostu zrozumial sytuacje, ktora
wytworzyla sie krotko przed  wyborami, a na ktora nie watpliwy wplyw miala
odpowiednia kampania medialna lansujaca Kwacha i Olechowskiego jako tych
"wlasciwych" dla siebie kontrkandydatow w ewentualnym "starciu" w II turze.
Tak, czy siak - Krzaklewski do tego towarzystwa nie pasowal i trzeba go bylo
z gry wyeliminowac. Udalo im sie to az nadto, wygral Kwach  w I turze. Teraz
dzieli sie skore na niedzwiedziu. Ojciec Rydzyk, nawet jesli nie sympatyzuje
z Krzakiem to w tym momencie wykazal sie duza odpowiedzialnoscia i
wyrachowaniem. Wiedzial jakie zagrozenie plynie z rozdrobnienia glosow na
prawej stronie. Lopuszanski tego nie zauwazyl, i nadal wydaje sie tego nie
dostrzegac - a szkoda. Moze jeszcze przyjdzie po rozum do glowy - byle nie
za pozno. Czy tak trudno zauwazyc, ze dzisiaj probuje sie stworzyc Prawice,
ktorej jedynymi niekwestionowanymi liderami beda Olechowski - Balcerowicz -
Rokita? Eliminacja Solidarnosci, ktora - czy sie to komus podoba czy nie -
jest kregoslupem prawicy. To sie dokonuje na oczach calej Polski. I nie
chodzi tu wcale o osobe Krzaka, chodzi o Solidarnosc i nawet - osmiele sie
to powiedziec tu  i teraz - o cala polska prawice.

SB
----- Original Message -----
From: "marcin jan" <[EMAIL PROTECTED]>
To: "Prawica" <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Friday, October 27, 2000 9:28 AM
Subject: [Prawica] Co sie dzieje z Radiem?!?


> *** From [EMAIL PROTECTED] (Marcin Jan)
>
> Ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR
> Dyrektor Radia Maryja
>
>
> Ojcze Dyrektorze!
>
> Wezwa� mnie Ojciec na �amach Naszego Dziennika&#8221;,,, do odwo�ania
> &#8222;,,pom�wie� dotycz�cych Radia Maryja, kt�rych mia�em dopuoci� si�
> 5.10.2000 r. na antenie III Programu Polskiego Radia.
> Jak rozumiem idzie o moj� wypowiedY, w kt�rej stwierdzi�em, i� &#8222;,,w
> ostatnim czasie Radio Maryja sta�o si� cz�oci� sztabu wyborczego Mariana
> Krzaklewskiego;,,. Z najwi�ksz� przykrooci� odmawiam odwo�ania tych s��w.
> Prosz� pozwoli� mi wyjaoni� dlaczego tak czyni�.
> Jak zapewne Ojcu wiadomo najwa�niejszym argumentem kampanii wyborczej pana
> Mariana Krzaklewskiego sta�a si� teza, i� nie mo�na dopuoci� do zwyci�stwa
> pan�w Kwaoniewskiego i Olechowskiego i dlatego nale�y g�osowa� na tego ich
> kontrkandydata, kt�ry ma szans�". W domyole ,na Mariana Krzaklewskiego,
kt�ry
> j� ma, a nie ,przyk�adowo na �opusza�skiego, kt�ry jej nie ma.
Powstrzymuj�
> si� w tym miejscu od oceny tego argumentu, cho� go nie podzielam.
Skierowany
> zosta� on do tych wyborc�w, kt�rzy nie mieli zamiaru g�osowa� na pana
> Krzaklewskiego, chyba �eby ich przekonano, �e nie ma innego wyjocia.
> Przekonywanie to mog�o by� skuteczne jedynie pod warunkiem, �e
wypowiedzia�yby
> je jakio autorytet. Tym Autorytetem sta�o si� Radio Maryja, kt�re w ci�gu
> ostatnich dni przed wyborami przej�o powy�szy argument jako w�asny i
> opowiedzia�o si� za panem Krzaklewskim. I to tak dalece, �e wezwa�o jego
> kontrkandydat�w, w tym imiennie mnie, do ust�pienia na jego rzecz.
> By� to niew�tpliwie bardzo wa�ny atut kampanii wyborczej Mariana
> Krzaklewskiego.
> W tym i tylko w tym sensie u�y�em sformu�owania, �e Radio Maryja sta�o si�
> cz�oci� sztabu wyborczego Mariana Krzaklewskiego. Twierdzenie to
podtrzymuj�.
> Jednoczeonie prosz� o zwr�cenie uwagi, �e to twierdzenie nie jest
pom�wieniem.
> Radio Maryja stan�o w spos�b oczywisty po stronie mojego kontrkandydata.
> Publicznie stwierdzenie tego faktu przeze mnie nie oznacza�o oceny Radia
> Maryja, a jedynie stwierdzenie oczywistej r�nicy zaanga�owania
politycznego.
> Zatem u�ycie s�owa pom�wienie
> kt�re zwykliomy u�ywa� w przypadku przypisania komuo rzeczy nagannej, nie
jest
> zasadne.
> Chcia�bym te� zada� Ojcu Dyrektorowi pytanie: czy wezwanie mnie do
odwo�ania
> rzekomych pom�wie� musia�o by� og�oszone w Naszym Dziennikuw sobot� przed
> wyborami, w ciszy wyborczej, w sytuacji, w kt�rej nie mia�em ju�
mo�liwooci
> udzielenia publicznej odpowiedzi przed pierwsz� tur� wybor�w?
> Jak dobrze Ojcu wiadomo stawi�em si� do Radia na debat� kandydat�w, kt�ra
> odby�a si� w ostatnich godzinach przed cisz� wyborcz� 6 paYdziernika do
> p�nocy i nie zosta�em przez Ojca wpuszczony na anten� dlatego, �e
odm�wi�em
> odwo�ania s��w wypowiedzianych w III Programie Polskiego Radia i
przeproszenia
> za przypisywan� mu win�, do kt�rej si� nie poczuwam. Nie przyj�� Ojciec
ani
> mojej prooby o mo�liwoo� odpowiedzi na radiowej antenie na postawione mi
> zarzuty, ani prooby o to, by poinformowa�
> P.T. S�uchaczy, �e by�em w Radiu, ale zosta�em odprawiony.
> Chcia�bym wreszcie stwierdzi�, �e liczni moi przyjaciele i
wsp�pracownicy, a
> jednoczeonie stali s�uchacze Radia Maryja, odnieoli wra�enie, �e w ci�gu
> ostatnich kilkudziesi�ciu godzin przed cisz� wyborcz� ich kandydata
> potraktowano na antenie Radia jak ostatniego wroga.
> Sam powstrzymuj� si� od jakichkolwiek ocen przytoczonych tu okolicznooci.
> Radio Maryja uwa�am niezmiennie za wielkie dobro Koocio�a i Polski ,
powo�ane
> do tego, by by�o nie tylko nauczycielem, ale i owiadkiem prawdy.
>
> ��cz� wyrazy szacunku i serdecznie Ojca pozdrawiam.
> Szcz�o� Bo�e!
> Jan �opusza�ski
>
>
>
> ____________________________________________________________________
> Get free email and a permanent address at http://www.netaddress.com/?N=1
>
>
> ============================================================
> Lista 'Prawica'               Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
> Witryna listy:                   http://serwis.px.pl/prawica
> Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]
>
>


============================================================
Lista 'Prawica'               Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy:                   http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]

Odpowiedź listem elektroniczym