*** From [EMAIL PROTECTED] (Miroslaw J. Wiechowski)
Pan Janek zbija moje argumenty, jak potrafi. Wypadaloby w
jakis sposob uhonorowac jego beznadziejny wysilek, polegajacy
na zaprzeczaniu rzeczywistosci i malowaniu przed nami
idealnego obrazu "wolnego rynku", gdzie kroluje uczciwosc,
gdzie wygrywaja lepsi i zdolniejsi, gdzie firmy konkuruja
cenami itp. Czyli mowiac krotko a dosadnie: rzewne pierdoly,
ktore nijak nie znajduja odzwierciedlenia w zyciu, co kazdy
moze ujrzec na wlasne oczy, jesli zdejmie z nich klapki.
W owym malowaniu idealow p. Janek bardzo przypomina ideologow
komunizmu, w ktorym tez, teoretycznie, wszystko by gralo, zeby
- cholera - nie te wypaczenia, zeby nie ci ludzie, co to nie
umieja sie dopasowac, zeby nie podzegacze wojenni...
Ale jeszcze chwilka dygresji. Pisze bowiem p. Janek:
: Komunizm mial (i nadal ma) swoich pozytecznych idiotow, roznych
: Jean-Paul Sartre'ow, Bernardow Shaw'ow czy innych Bertrandow
> I ma nadal - Pana Wiechowskiego.
W porzadku. Skoro Pan z uporem powtarza w kolko te same
bzdury, to w takim razie ja Pana nazwe zwolennikiem Hitlera,
Idi Amina oraz Pol Pota. A takze propagatorem eutanazji oraz
homoseksualizmu, o aborcji juz nawet nie wspominajac, bo to
oczywiste.
: Nie miesci mi sie w glowie, jak mozna jednoczesnie byc goracym
: patriota, przeciwnikiem Unii Europejskiej - i zarazem spokojnie
: godzic sie z tym, ze wladza coraz bardziej wymyka sie z rak
: narodu,
> Wladza nie wymyka sie z rak narodu, poniewaz narod nie posiada
> wladzy - w kazdym razie w Polsce z pewnoscia nie.
Jasne. Czyli zamiast probowac owa wladze odzyskac, zamiast
wszelkimi silami przeciwstawiac sie temu, by coraz bardziej
wymykala sie nam z rak - czlowiek Jan Grylicki proponuje
wogole odpuscic sobie cala sprawe. W ogole zrezygnowac
z walki o wladze i prawo decydowania. Niech ja przejmuja
zydowskie banki, beznarodowe konsorcja itp.
Powtarzam z calym naciskiem: mam nadzieje, ze p. Jan Grylicki
jest tylko zwyklym glupcem, a nie renegatem, choc owej nadziei
jakby coraz mniej.
: Nie potrafie tez pojac, jak mozna pogodzic zarliwy katolicyzm i
: wyznawanie wartosci chrzescijanskich z zupelna obojetnoscia na
: los ludzi, ktorzy masowo traca prace.
> Ludzie prace tracili, traca i tracic beda - jest to zjawisko
> powszechnie znane.
Jasne. Ludzie umierali, umieraja i umierac beda, wiec nie
ma sie czym przejmowac: zlikwidowac szpitale i przychodnie
zdrowia, a lekarzy zapedzic do lopaty.
> Szkopul nie w tym, ze ktos prace utracil, ale w
> tym, zeby znalazl mozliwie predko inna.
Szkopul w tym, ze wiele osob zadnej pracy nie znajdzie - za to
powstana, kosztem Polski, nowe miejsca pracy za granica, ale
aby to zrozumiec trzeba miec troche rozumu. Niestety, samo
zestawienie slow: "rozum <-> Grylicki" jest tak absurdalne,
ze budzi tylko smiech.
> Proba obrony stanowisk pracy za wszelka cene konczy sie tym,
> co obserwujemy w UE - wysokim bezrobociem i rosnacym zacofaniem.
Bo mozna stanowisk pracy bronic w sposob madry (jak Azjaci),
albo durny, jak w wiekszosci krajow Europy. Pan Janek ma
jednak tendencje do skupiania sie niemal wylacznie na
rozwiazaniach durnych i im to poswieca swa uwage. Rzec by
mozna, ze caly swiat obserwuje z pozycji duractwa, co wydaje
sie dlan byc rzecza naturalna.
: Dalej: p. Janek na serio (?) wierzy, ze towary skutkiem tzw.
: "racjonalizacji" staja sie tansze i ze w zwiazku z tym wiecej
: ludzi moze sobie na nie pozwolic.
> Na cene towaru maja wplyw dwa czynniki: koszty produkcji oraz brak
> monopolu. Jak dlugo funkcjonuja obydwa te czynniki - towary beda mialy
> mozliwie niska cene.
"Jak dlugo funkcjonuja oba czynniki"... tylko szkopul w tym,
ze nie funkcjonuja, czego przykladow dostarcza nam zycie:
rosnace ceny zywnosci, mieszkan i odziezy. A monopole maja
przedziwna latwosc tworzenia sie tam, gdzie osoba pokroju p.
Janka nawet nie podejrzewalaby ich istnienia. Czego dowodem
moga byc dziwnie zblizone, jesli nie wrecz identyczne ceny
uslug i towarow w roznych firmach.
: Otoz czlowiekowi, ktory wlasnie stracil prace, jest doprawdy
: wszystko jedno, czy towary stanialy, czy tez nie
> Bedzie tym bardziej zainteresowany tym, zeby towary byly tanie.
Panie Janku, jesli mam w kieszeni 5 zlotych, to jest mi
naprawde wszystko jedno, czy telewizor kosztuje 2000 czy 3000
zlotych, bo i tak mnie na niego nie stac.
Chyba ze sam fakt, iz brakuje Panu do jego kupna "tylko" 1995
zl zamiast 2995 zl moze stanowic dla Pana powod do radosci,
czemu bym sie zbytnio nie dziwil, znajac Panski realizm
dialektyczny.
Dla mnie zas taniosc towarow ma tylko wtedy sens, gdy mnie
na nie stac.
> - on i tak nie ma na nie pieniedzy.
> A niby dlaczego nie ma?
Bo mu sie skonczyly, Panie Janku. To jest takie zjawisko
fizyczne: pieniadze sa, a potem sie koncza, jesli nie ma
doplywu nowych. Ja wiem, ze to jest trudne do zrozumienia,
ale niech Pan sie wytezy, to moze Pan cos z tego pojmie.
W razie czego polecam niemiecki podrecznik "Ekonomi f�r
Idioten".
> Dostaje zasilek, ma jakies oszczednosci,
Z czego ma miec te oszczednosci? Aha. Ze zbierania szyszek.
> a ponadto utrata pracy nie oznacza, ze bedzie bezrobotnym do konca
> zycia.
Jesli ma Pan powyzej 50 lat i niezbyt wysokie kwalifikacje -
to wlasnie to moze oznaczac.
> Nalezy klasc nacisk na to, aby powstawaly nowe miejsca pracy, a
> nie na to, aby w starzejacych sie fabrykach na sile utrzymywac miejsca
> pracy.
Czyli tworzenie nowych miejsc pracy przez likwidacje starych?
I o jakich to "starzejacych sie" fabrykach Pan mysli? Moze o
Hortexie, ktorego zagraniczni inwestorzy doprowadzili juz
chyba do bankructwa? Moze o Tormiesie? Moze o Tonsilu?
I jak Pan niby ma "tworzyc nowe miejsca pracy", skoro
zagraniczni "inwestorzy" nie sa tym wcale zainteresowani, lecz
wrecz przeciwnie - "racjonalizuja" produkcje celem
"potanienia" kosztow - zeby ich produkty byly "coraz tansze"
dla ludzi, ktorych i tak na nie nie jest stac, bo nie maja
pracy?
> W fabrykach ubywa miejsc pracy, ale przybywa w uslugach. Jest
> to proces obserwowany od dawna, szczegolnie w USA
Sru tu tu tu. Coraz wiecej uslug jest skomputeryzowanych. Ja
juz np. wcale nie chodze do banku, wszystko zalatwiam przez
Internet. Informatorow na kolei zastepuja terminale
komputerowe. Sprzedawcow zastepuje handel elektroniczny.
Itp. W uslugach jedynie wolniej UBYWA miejsc pracy, niz w
innych galeziach gospodarki.
No nic, Panie Janku. Nie zycze Panu, mimo wszystko, by
ktoregos dnia obudzil sie Pan z obiema rekami i nogami w
przyslowiowym nocniku i doszedl do spoznionego wniosku, ze
liberalne teorie gospodarcze sa przeznaczone do oglupiania
maluczkich, a korzysta na nich jedynie mniejszosc wiadomego
pochodzenia.
mjw
============================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy: http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]