> Panie Ryszardzie, politykami jestesmy my wszyscy.
Nieprawda. Nieglosuje, nie dostaje od politykow niczego,
(prawie:-), ale ich finansuje placac podatki.
A teraz polityk: glosuje (najczesciej na siebie:-),
zgarnia maksymalnie wszystko co siegnie,
nie placi podatkow.
Roznica miedzy nami?
Ja daje, on bierze (tylko).
Jak wyglada stan rownowagi miedzy nami?
To jest wlasnie problem w zasadzie kazdego kraju.
Co nas laczy? Nic, ale niektorzy nazywaja to ''dobrem wspolnym''. (DW)
Oto przyklad: W Warszawie oddano do uzytku most. (DW).
Most (DW) budowano dwa lata. Finansowano budowe formalnie
ze ''wspolnych'':-) pieniedzy.
Wstege na moscie (DW) przecieli: Kwasniewski i Piskorski.
Pytanie. Ile zlotych podatku zaplacili ci panowie
wspolnie z reszta rodakow na most (Dobro Wspolne)?
Odpowiedz: ani grosza.
Oto politycy. Konia kuja, zaba noge podstawia.
Czym byl cyrk z przecieciem wstegi? Oszustwem.
Co wspolnego ma czlowiek uczciwy z oszustwem?
Roznica jest nawet wyliczalna:-)
Mamy oszukujacych i oszukiwanych, oraz.......finansujacych
ten interes:-)
Wyjscie? Zmniejszac liczbe oszukiwanych (poznanie prawdy)
Niektorzy mowia, ze zmniejszac liczbe oszukujacych,
czyli urzednikow - to tez jest droga do celu:-).
A na pewno rozwiazaniem dobrym jest zwiekszac liczbe
finansujacych........oszustwo:-). Tym sie roznimy.
Nie biore udzialu w oszustwie, finansuje (przymus) oszustwo:-)
Z kim jest.........kto?:-)
Moc pozdrowien
Ryszard Saul