Stanislaw Blaszczak wrote:
> Musze przyznac panie Ryszardzie, ze panski jezyk jest calkowicie odmienny od
> tego do jakiego zdolalem sie juz przyzwyczaic, ale ktory razi mnie jednak, a
> reprezentowany jest przez kilka osob z tej listy.
Prosze pana, przyklada pan plastry miodu na moje serce.
Ale, ale pohamujmy sie troche...
Jest to to o czym pan
> wlasnie pisze, ze pewnym ludziom wydaje sie ze zjedli wszystkie madrosci, sa
> od urodzenia stworzeni do doradzania innym, sami jednak poza zwyklym
> gadulstwem jak dotad nic ciekawego nie zrobili, powiem wiecej - nawet nie
> zaczeli robic.
Panski glos, czlowieka mieszkajacego za granica napawa
mnie
> jednak pewnym optymizmem.
Alez prosze pana, z czego sie tu cieszyc, napewno ma
pan swoim otoczeniu ludzi z ktorymi pan lubi przebywac.
Jestem pewien ze wyslawiaja sie jak porzadni koledzy.
Jesli chodzi o poglady o ekonomii. Trudno
> oczekiwac ode mnie fachowej dyskusji o ekonomii, bowiem nie jestem
> ekonomista
Ja tez nie, jestem poniekad samoukiem, daleko mi od
teoretyzowania w korwinowym stylu. Ja nie wybiegam z
teoriami w jakas swietlana przyszlosc.
Jestem praktykiem ekonomii, utrzymuje sie ze znajomosci
mechanizmow gospodarczych, a to czy sa one prawicowe,
lewicowe czy zydowskie nie sprawia mi roznicy. Kazdy
moze to robic jesli ma smykalke. I ja z nie jednego
pieca chleb jadlem.
i moge popelniac oczywiste bledy, totez jak pan zapewne
zauwazyl
> w ten temat specjalnie sie nie angazuje.
latwo zostac zakrzyczanym przez znawcow. A takie sprawy
lepiej rozwazac na podstawie mikroskali. Czy
pielegniarki zarabiaja malo? ano malo, ale czy
natychmiastowa prywatyzacja jest najlepszym
rozwiazaniem - mocno watpie.
Czasami moje wypowiedzi w tej
> dziedzinie opieraja sie na zwyklej obserwacji, a nie ksiazkowego badania
> ekonomii.
O to to! i bardzo dobrze! Nie sa to wypowiedzi oderwane
od rzeczywistosci przynajmniej.
Ale nalezy dyskutowac,
> a nie obrzucac adwersarza blotem, czy tez starac sie sprowadzac go do
> parteru.
Z dyskusji, z wymiany pogladow mozna wiele skorzystac.
Nawet jesli sie nie zgadzamy, wiemy w jaki sposob mysla
inni ludzie, czasem nawet przejmujemy, swiadomie lub
nie, czesc ich pogladow.
Np. z calych tych rozwazan na temat gornictwa,
dowiedzialem sie tylko ze nic nie wiem. Nie potrafie
zaproponowac rozwiazania ktore byloby dobre, ba, nawet
ciezko rozwazyc "mniejsze zlo". To jest wielki problem.
> Pozdrawiam
>
> SB
Pozdrawiam Pana,
Ryszard Ochudzki
PS Prosze przeslac, jezeli pan jeszcze ma, ten artykul
po angielsku o Orle, a ja go panu przetlumacze. Ja ten
list wykasowalem.
--
Szybkosc - Bezpieczenstwo - FTP - SQL - ASP - 100 MB
dla Twojego serwisu WWW [ http://www.op.pl/hosting/ ]