MARCIN DYBOWSKI wrote:

> Jerzy Siuta wrote:
>
> > Witam
> > Panie Ryszardzie,
> >
> > Jezus byl grzecznym synem Swego Ojca.
> > Nie mogl wiec mowic inaczej niz mowil Jego Ojciec ,-Bog.
> >
> > Grzeczny syn nie poprawia swego ojca.
> >
> > Twierdzenie ze Bog sie mylil
> > i Jezus musial go poprawiac jest BLUZNIERSTWEM!
> >
> > Ojciec mowil nie morduj.
> >
> > Syn musial powiedziec to samo.
> >
>
> Szanowny panie niech Pan sobie przejzy Stary Testament i niech Pan
> zobaczy na ilu kartach Pisma Swietego Ojciec-Jahwe mowi dokladnie za co
> i w jaki konkretny sposob OBOWIAZKIEM wierzacego wiare mojzeszowa jest
> zabic (nie mordowac lecz zabic)
> Nigdzie nie czytalem by Pan Jezus pouczal Pilata iz ten nie ma prawa
> skazywac nikogo na smierc,
> jawnogrzesznica nie zostala tez uwolniona od kamieniowania ze wzgledu na
> to iz przyslugujaca jej kara byla niesprawiedliwa lub tez ze wynikala ze
> zlego tlumaczenia.
> A sam swiety Dobry Lotr przy konajacym Bogu, oddajac Mu czesc i mowiac,
> ze jest niewinny, o sobie i o tym drugim glupim lotrze "my sluszna
> ponosimy kare"
> Swiety zas Pawel (gdy pisze o mieczu) i Kosciol przez wieki powtarzal iz
> kara smierci nie jest zlem, Katechizm Kosciola to samo (nawet po
> poprawce, ktora tylko unika odpowiedzi - jak zwykle zreszta -)

=====================
Panie Marcinie, zbyt wiele bylo "przepisywaczy" Pisma Swietego
i troche sie po "drodze" "wytarlo" tym, ktorzy mysla ze sa "wybranymi".
Coz, skoro Kosciol powtarzal ze kara smierci nie jest zlem, to prosze
mi wskazac, gdzie Kosciol powtarzal i powtarza ze lichwa jest zlem, ktore
w skutkach jest o wiele straszniejsze od jakiejkolwiek kary smierci jesli
juz o niej mowa.
====================
jasiek z toronto

Odpowiedź listem elektroniczym