"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> >
> > > lecz pokazanie zachowan ludzi,
> > > > ktorzy za granica pracuja przy najgorszych robotach, ale po
przyjezdzie
> > do
> > > > Polski nawet o tym nie wspomna, bo byloby im wstyd, za to nosza
wysoko
> > glowe
> > > > i zgrywaja biznesmenow wymachujac tu i owdzie zielonymi banknotami.
> > > > Widuje takich i wiec nie musze nic zmyslac. To sa fakty, oczywiscie
nie
> > > > dotycza wszystkich, ale tak sie zdarza - nader czesto.
> > >
> > > To prawda, miedzy innymi podejscie do moich dzieci bylo negatywne, nie
> > > dlatego ze tak sie zachowywaly (no wtedy to sie jeszcze daly trzymac
> > > krotko a pieniedzy wiele do reki nie dostawaly), tylko ze wzgledu na
> > > "biznesmenow".
> > >
> >
> > A pan Januszewski uparcie twierdzi co innego.
>
> Zgadza sie ze tak twierdzilem ale z tego juz sie czesciowo wycofuje.
Wycofuje
> sie z tego powodu, ze przy mnie siedzi moja mlodsza corka (sluzy w
amerykanskim
> wojsku a powinna w polskim? co zakrawa na rodzinna zdrade :)), ktora ten
list
> takze czyta i zwrocila mi uwage proszac abym tak napisal:
>
> "Szanowni Panowie, opuscilam Polske wraz z rodzicami w wieku lat siedem.
Majac
> lat 17 zaczelam do Polski przyjezdzac aby widziec sie z moimi kolezankami,
ktore
> pamietalam z dziecinstwa. oraz chcialam po raz ktorys odwiedzic te miejsca
co mi
> najbardziej utkwily w pamieci. Wszytkie dzieci traktowaly mnie rowno ale
jedna
> ze szkolnych kolezanek z powodu tego, ze teraz ja zamieszkuje w Ameryce
chciala
> traktowac mnie jeszcze rowniej.  Wiec, w zwiazku z nieprzyjemna atmosfera
jaka
> wobec innych wytwarzala czyniac intryge za intryga, na pozegnanie sie z
nia raz
> na zawsze  machnelam jej plikiem amerykanskich banknotow przed nosem, tak
jak
> ona machnela mi bulka ze szynka kiedy w stanie wojennym  ze siostra do
chleba
> posmarowanego musztarda nie mialysmy co wlozyc"!
>
> Ewa J. G. - corka Janusz J.
>

Gdyby wrocil pan na czas do Polski pewnie panskie dzieci sluzylyby w wojsku
polskim. Mimo to nie mam pretensji do panskich dzieci, bo niby dlaczego? I
raz jeszcze powtarzam, nikogo za to, ze znalazl sie na emigracji nie uznalem
za zdrajce, choc twierdze, ze powstaly warunki by wielu z Was wrocilo do
Polski i tutaj zaczelo dzialac dla Polski. Moze zmienilibyscie panowie nieco
swoj obraz Polski i Polakow w Kraju.

> >
> >
> > >
> > > > Czy ja mowilem o panu? Nie moglbym tego robic, bo nie wiem jak pan
sie
> > > > zachowuje bedac w Polsce.
> > >
> > > Sadzac po zachowaniu tutaj, to ... ech...
> > >
> > >
> > > > O co mi chodzilo dokladnie panu wyjasnilem, pan jednak uparcie trwa
przy
> > > > swoim co utwierdza pana w przekonaniu, ze tym sposobem utrwali pan
moj
> > > > negatywny wizerunek na tej liscie.
> > >
> > > A czy pan ma negatywny wizerunek? o ile sie nie myle to raczej pan
> > > Januszewski taki ma.
> > >
> >
> > Licze sie z tym, ze ktos na tej liscie moze mnie nie lubic. Jest to
rzecza
> > normalna, ale po co tak jak to robi pan Januszewski tworzyc wokol innej
nie
> > lubianej przez siebie osoby negatywnej aury, by poszerzyc grono moich
> > przeciwnikow. Chocby przez szerzenie informacji, ktore rzekomo otrzymuje
pan
> > Januszewski od moich wspolpracownikow. Choc wiem, ze jest to czysty
wymysl
> > pana JJ, to czy jest on w stanie sie do tego przyznac?
>
> Kiedy Pan pisze o tej "negatywnej aurze" to cos mi tak dyktuje, ze chyba
lubi
> Pan robic za cierpietnika. Dlatego zastanawaiam sie czy to sam Pan tego
listu
> nie napisal i wyslal go z innego adresu aby to grono przeciwnikow
powiekszyc a
> tym samym bardziej cierpiec? :)
>
> Janusz J.
>

Widzisz pan, nie mam zapedow masochistycznych wiec takiej totalnej glupoty
jak pisanie na siebie bzdur do pana nigdy bym nie popelnil.

SB






-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym