> Natomiast Panski argument, ze zangazowanie sie w dzialalnosc KKK to pewnik
> przynaleznosci do masoneri jest kompletna bzdura. Jezeli mnie pamiec nie
> myli to w wywiadzie z Olszewskim kiedy mowi o masoneri i KKK wymienia
kilka
> nazwisk ale nie Ziembinskiego. Jezeli mialbym rozumowac tak jak Pan to
> musialbym zaliczyc o. J. M. Bochenskiego w poczet fartuszkowcow, bo
przeciez
> jego brat byl masonem (terminowal razem z szefem Kultury) a przeciez wiezy
> rodzinne sa blizsze niz jakas tam znajomosc z KKK.
> Panska wypowiedz wprowadza tez sp. Prymasa Tysiaclecia w poczet ludzi
> niedoinformowanych lub naiwnych - jakze mogl on Janowi Pawlowi II
> przedstawiac Wojtka Ziebinskiego jako "najwierniejszego syna Narodu".
>
> Adam Gajkowski

Panie Gajkowski nie wiem czy Ziembinski byl masonem, czy nie!!! Jedno jest
pewne byl w Klubie Krzywego Kola. Uwazam, ze powinno sie wszystie fakty
przedstawiac, a nie tylko wybrane!
Ocena zalezy od nas samych.
Pozdrawiam
Robby

Odpowiedź listem elektroniczym