"Andrzej da Lancia" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
> >
> >p.s. zbastujcie nieco, Wy:-), z za oceanu:-).
> >Do dyskusji pozostal tylko Pan Stanislaw i z kim bedzie
ple...ple...ple...?
> >Dyskutanta nalezy SZANOWAC:-)
> >Przypomina mi to satyre biskupa Krasickiego:
> >
> >Dewotce sluzebnica w czymsis przewinila
> >Wlasnie natenczas, kiedy pacierze konczyla.
> >Obrociwszy sie przeto z gniewem do dziewczyny,
> >Mowiac wlasnie te slowa: ,,....i odpusc nam winy,
> >Jako my odpuszczamy'' - bila bez litosci.
> >Uchowaj, Panie Boze, takiej poboznosci!
> >
> >
>
> Panie Ryszardzie !
>
> wypraszam sobie... to Pan jest za oceanem,
> bo ja to miedzy dwoma
>

no tak, zalezy skad kto patrzy....

> a co do tego biskupa, to nie w ciemie bity ;-),
> choc widze ze juz wowczas byl politycznie poprawny,
> wedlug Ksiazeczki do Nabozenstwa ktora to pan Stanislaw
> tu podeslal to dewotka wykazala sie jedynie,

czy pan korzysta z innej? Jakiej?

> Uczynkiem milosierdzia co do duszy !
> Stoi tam bowiem napisane:
> " 1.Grzesznych upominac "
>
> Moc Szacunku
>
> Andrzej
>

SB





-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym