roman kafel wrote:
> 
> Dziekuje Panie Ryszardzie!

Dla pana zawsze.

> Mamy w Texasie trzy firmy ich stock byly po .12 $,

Ooo, dziala pan w grupie. Bardzo sprytnie.

 w ciagu trzech lat
> stosujac mlynek udalo sie z nich zrobic 32 $ za stock. 

Niezle!


> Wczesniej mielismy  Mexicano tesso bono---to byla frajda... tak , ze ja wiem
> jak sie to robi....

hoho, nie podejrzewalem pana. To jednak faktycznie pan powinien udzielac
mi rad a nie ja panu. Jak powiedzialem tak zrobilem i wszystko
sprzedalem.


> ale sie brzydze! Tak zwykle po ludzku brzydze!

No ale czego? Handlem sie pan brzydzi? Dawania ludziom pracy?

> ja wiem kwestia gustu i , ze pecunia non olet.... ale po tylu latach zycia
> wiem , ze nie samym chlebem czlowiek zyje...

Jasne, dlatego ze ja mam ten chleb moge rozmawiac z ciekawymi osobami,,
nie szukajac daleko - jak PAN!


> Co do BGZ to powiada mi pan jakas nowa teorie???? ilez to Polonusi mogli
> miec w BGZ???? i przez kogo inwestowane????

Oj panie Romanie, ironia! Filut ze mnie, przepraszam.
Chodzilo o to ze laczy mnie pan z BGZ, a ja nie mam z nimi nic wspolnego
tak ze nie wiem po co sie pan do nich odnosil.

Ryszard Ochudzki




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym