Szanowni Panstwo! Niniejszym pozwalam sobie zamiescic oswiadczenie Przesa KPA Pana Edwarda Moskala dotyczace chaniebnego wyczynu wiadomych sil ulokowanych w Bialym Domu. Z przykroscia stwierdzam ,ze pomimo zmiany glownego lokatora Bialego Domu na stale w nim pozostaja ci, ktorzy jak sie okazuje prowadza swoja "Nasza" policy bez zmian.... RomanK Oswiadczenie prezesa KPA Edwarda Moskala Przypuszczalnie nie wszyscy wiedza o niepowodzeniu, jakie towarzyszylo spotkaniu przedstawicieli Narodowej Rady Bezpieczenstwa z przywodcami spolecznosci polsko-amerykanskiej z Kongresu Polonii Amerykanskiej, ktore odbylo sie 22 maja 2001 r. Ten komunikat ma na celu uaktualnienie wiadomosci o sytuacji, ktora przysparza zmartwien naszej spolecznosci. Zostalismy powiadomieni, ze moj udzial w spotkaniu zostal zatwierdzony, co sklonilo mnie do wyjazdu do Waszyngtonu. Przed spotkaniem otrzymalismy informacje, ze nie moge wziasc w nim udzialu. O incydencie tym mowiono zarowno w kraju jak i za granica jako o “odtraceniu” przywodztwa KPA przez rzad USA. W doniesieniach mowiono tez o “potwierdzonytm oswiadczenieu” Narodowej Rady Bezpieczenstwa jakoby prezes KPA nie zostal zaproszony, a jego obecnosc podczas spotkania “nie doszla do skutku”. Pogarszajac sytuacje, przedstawiciele rzadu ujawnili te wiadomosc przeciwnikom KPA na wiele godzin przed moim przyjazdem, zaprzeczajac, ze wystosowano zaproszenie i na wiele godzin przed spotkaniem stwierdzajac, ze “spotkanie nie doszlo do skutku”. Komunikat zostal napisany rano, ale w czasie przeszlym (przypuszcaalnie z zamiarem opublikowania go znacznie pozniej) z widoczna intencja zdyskredytowania przywodcow KPA, najwazniejszej organizacji amerykanskiej Polonii. To co przydarzylo sie Edwardowi Moskalowi z osobistego punktu widzenia ma niewielkie znaczenie. Z drugiej strony, obraza prezesa KPA ma ogromne znaczenie dla amerykanskiej Polonii. Z takim traktowaniem nie powinna spotkac sie zadna grupa etniczna, bez wzgledu na swe znaczenie polityczne. To afront, ktory wymaga powaznego zastanowienia i natychmiastowego wyjasnienia. Incydent ten jest bezprecedensowym policzkiem wobec milionow czlonkow amerykanskiej Polonii reprezentowanej przez Kongres Polonii Amerykanskiej, ktorego szybko nie zapomnimy. Sprawa ta stawia takze pod znakiem zapytania poparcie amerykanskiej Polonii dla prezydenta Busha w nastepnych wyborach. Spodziewamy sie, ze ta zbiorowa obraza spotka sie z zadoscuczynieniem. 28 maja 2001 r. Edward Moskal prezes _________________________________________________________________ Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com
