LIST OTWARTY
KS. PRALATA HENRYKA JANKOWSKIEGO
PROBOSZCZA BAZYLIKI SW. BRYGIDY W GDANSKU

- do Polek i Polakow, dla ktorych Ojczyzna jest dobrem
najwyzszym,
- do czlonkow i liderow wszystkich posierpniowych ugrupowan
politycznych w XXI rocznice powstania "Solidarnosci"

Przyjaciele,

Rok obecny jest rokiem szczegolnym. Rozpoczyna III tysiaclecie
Kosciola i wielkiej idei milosci Boga i ludzi. Dwa wielkie
jubileusze: Jubileusz 2000-lecia Chrzescijanstwa i Jubileusz
Narodu Polskiego a z nim tysiac1ecie Kosciola Katolickiego na
polskiej ziemi, mamy juz za soba,.

W klimacie refleksji zwianych z tymi wielkimi wydarzeniami, z
nadzieja na nowe szczesliwe III tysiaclecie, przezywamy dzis po
raz kolejny jakze wazna, w zyciu naszego narodu i Europy
rocznice powstania ruchu spolecznego "Solidarnosc".

Wracamy do tych lat, kiedy wolanie Ojca Swietego Jana Pawla II w
1979 r. w Warszawie: "Niech zstapi Duch Twoj i odnowi oblicze
ziemi, tej ziemi", poruszylo sumienie swiata. Ludzie tej
polskiej ziemi podnies1i wysoko glowy, odnalez1i w sobie
godnosc, odczuli pragnienie prawdy, wolnosci i sprawied1iwosci.
Umieli odnalezc wartosc i sile prawdziwej ludzkiej so1idarnosci.
Potwierdzili ja w pokorze wobec Boga w walce o narodowy honor,
umacniani w duchu przez Eucharystie, w trudzie codziennej pracy.
Pamietamy Msze sw. odprawiane dla strajkujacych tu w Stoczni
Gdanskiej, w Bazylice sw. Brygidy i na calej polskiej ziemi,
podczas ktorych rozbrzmiewala piesn: "my chcemy Boga..." i
"Jeszcze Polska nie zginela...".

Rozumienie idei so1idarnosci dalo nazwe niezaleznemu zwiazkowi
zawodowemu i wielkiemu ruchowi spolecznemu, ktory podjal
zmagania a nowy ksztalt zycia w wyzwolonej Ojczyznie. Powial
wiatr wo1nosci, ktory odmienil oblicze nie tylko Polski lecz i
znacznej czesci Europy i swiata.

Ojciec Swiety Jan Pawel II dwa lata temu w Sopocie przypomnial,
ze "So1idarnosc" otworzyla bramy wolnosci w krajach zniewolonych
systemem totalitarnym, i ze to wydarzenie nalezy do naszego
dziedzictwa narodowego. Jest ono nasza dziejowa spuscizna,
zwyciestwem bezkrwawej rewolucji lat 1980-1981. "Solidarnosc"
tamtych lat byla bez reszty polska i bez reszty chrzescijanska.
Wszyscy pamietamy jej owczesne symbole -  twarze rozmodlonych
stoczniowcow i bialo-czerwone flagi, ktore towarzyszyly nam
wszedzie, w kazdej potyczce a wo1na Polske. Te "Solidarnosc"
zdlawiono w zdradliwa noc grudniowa 1981 roku, niszczono
czolgami i gazami, salwami
ZOMO-wcow i rozkladano od wewnatrz. Represjami, coraz bardziej
zaciskana, petla terroru jaruzelszczyzny wojujacej z Narodem,
wygnano za granice 800 tysiecy Polakow, glownie tych mlodych i
bezkompromisowych, nie chcacych sie pogodzic z ponurym
porzadkiem pogrudniowym. Ten nowy, wielki uplyw krwi, zmeczenie
ciaglymi szykanami oraz brak jasnej wizji przyszlosci
wykorzystali wrogowie Polski i ludzie zaprzedani obcym idealom.
To oni zdeformowali idealy "So1idarnosci", doprowadzili do
zaprzepaszczenia jakze wielu rzeczy ze zwyciestwa w 1989 roku i
zatriumfowania polityki "grubej kreski". Zniszczony zostal
narodowy charakter ruchu, zniszczona zostala spoleczna
so1idarnosc przez narzucenie odczlowieczonej polityki fmansowej
wykorzystanej przez byla nomenklature i cwaniakow, potegujacej
mizerie i krzywde milionow, terapii, ktora gwalcila podstawowe
zasady spolecznej nauki Kosciola.

Nie wolno nam pogodzic sie z takim zdradzeniem idealow
"So1idarnosci" z lat 1980-1981, z tym wszystkim co przekresla
troske a spoleczny wymiar reform, o stworzenie prawdziwie
braterskiej narodowej wspolnoty w suwerennej Polsce. Musimy znow
powrocic do jakze donioslych slow Ojca Swietego wypowiedzianych
wlasnie w Gdansku w 1987 roku do jego mysli, ze "solidarnosc to
znaczy jeden wraz z drugim, a skoro brzemie to brzemie niesione
razem we wspolnocie. A wiec nigdy jeden przeciw drugiemu." 

Prosmy Boga, by znow niosl nam wolnosc i podtrzymywal zagrozona
tozsamosc narodowa, utwierdzal wiare. W naszej modlitwie tkwi
sila. W naszym oddaniu Bogu nasza moc i orez do walki ze zlem i
slugami szatana. ,,Bez Boga ani do proga" mawiali nasi ojcowie i
nasze matki. Dzis zlaicyzowane media serwuja, nam obraz Swiata
bez Boga, bez mora1nosci, swiat oparty na kulcie sily przemocy,
seksu i narkotykow. My takiej Polski nie chcemy, nie o taka
Ojczyzne wa1czylismy!

Jesli naprawde chcemy silnej Polski, takiej o jakiej marzyl
Prymas Tysiaclecia, takiej jaka bylaby ucielesnieniem pragnien
wielkiego Papieza-Polaka JANA PAWLA II, to musimy duzo odwazniej
i aktywniej niz dotychczas walczyc przeciw wszystkiemu, co nas
opoznia i deformuje. Musimy przede wszystkim stworzyc prawdziwe
pole dla rozwoju talentow najzdolniejszych Polakow i ich awansu,
zarowno Polakow z wielkich miast jak i z tysiecy miasteczek i
wiosek. Czas najwyzszy wymienié dzisiejsza
prozniacza klase polityczna, odsunac od wladzy ludzi, ktorzy
idealy sprzedali za cieple posadki w parlamencie, rzadzie,
urzedach centralnych badz innych intratnych przedsicwzicciach
panstwowych. My sami musimy stworzyc szanse dla ludzi prawdziwie
zywych umyslow i goracych serc, ich patriotyzmu i inwencji.
Musimy wzmocnic i odrodzic tak dlugo niszczona polska
przedsiebiorczosc, tak dlugo traktowana po macoszemu oswiate,
nauke i kulture. Wygrac musi Polska, wygrac musi Narod. Dazymy
do czlonkostwa w strukturach zjednoczonej Europy. Chcemy
wspolpracowac ze wszystkimi nacjami i wszystkim panstwami.
Chcemy nowoczesnej gospodarki, chcemy byc partnerami w budowaniu
dobrobytu i sprawiedliwego ladu gospodarczego opartego na
zasadach rownosci i poszanowaniu tradycji kazdego narodu. Nie
mozemy pogodzic sie jednak z narzucaniem nam obcych norm
libertynskiej kultury i nihilistycznej moralnosci opartej na
zasadzie ,,miec" miast ,,byc". Niech w dazeniu do celu wciaz, na
kazdym kroku, towarzysza nam slowa wielkiego Prymasa
Tysiaclecia: "Polska jest jednoscia, Polska jest caloscia,
Polska  jest jednym sercem, Polska jest jednym ramieniem, Polska
jest jak wielka rodzina, wspaniala Boza moca i sila przedziwna".
Pamietajmy o tym gdy staniemy niedlugo do kolejnych wyborow w
ktorych albo poprzemy istniejace sitwy, wesprzemy skorumpowane
partie bylej i obecnej nomenklatury badz damy szanse Polsce
naszych marzen i postawimy na ludzi oddanych polskiej, narodowej
sprawie. W demokracji kazdy glos ma taka sama wartosc. To, czy i
na kogo go oddamy, zawazy na losie przyszlych pokolen. Nie
zmarnujmy go!

Aby tworzyc i umacniac taka Polske musimy w pelni powrocic do
dziedzictwa walki naszej "Solidarnosci" z lat 1980-1981,
oczyscic ja z manipulacji i patologii, ktorymi zatruwaly ja
wieloletnie intrygi libertynskiej pseudoprawicy i
postkomunistycznej lewicy, ludzi jakze dalekich od wartosci
chrzescijanskich i prawdziwego patriotyzmu.

Zwracam sie do politykow, liderow ugrupowan odwolujacych sie do
wielkiego etosu "So1idarnosci". Nie trwoncie skarbu wolnosci i
demokracji. Stoicie przed Sadem Narodu i baczcie, aby jego wyrok
nie byl dla Was hanba. Przepedzcie wszystkich niegodnych, ktorzy
sie do "So1idarnosci" przykleili, w pogoni za tytulami i
stanowiskami, i ktorzy ja wciaz zdradzaja... 

W swym trzecim Kazaniu Sejmowym natchniony ksiadz Piotr Skarga
przed czterystu laty wolal: "Obejrzyjcie sie za szkody i utraty,
ktore wam z niezgody urastaja. Bo naprzod drogi sobie wszystkie
zagrodzicie do poratowania nachylonej ku upadkowi Ojczyzny...
Niezgoda nic dobrego nie niesie ale wszystko rozprasza i z
wiatrem roznosi... Niezgoda przywiedzie na was sromote, w ktorej
wolnosci wasze utona i w smiech sie obroca".

Pamietajcie o tej przestrodze. Miejcie oczy otwarte na droge, po
ktorej Polska zmierza. Umiejcie odnalezc w sobie wole
porozumienia i jednosci, zwlaszcza wobec zagrozen opozniania
niezbednych reform ze strony ugrupowan obcych nam ideowo i ze
strony tych, ktorym Polska silna gospodarczo, stabilna
politycznie i zjednoczona spolecznie przeszkadza w ujarzmieniu
spoleczenstw Europy. Nie pozwolmy sie ponownie zniewo1ic! W
duchu prawdziwej so1idarnosci rozwazcie wspolne dzialania dla
kontynuowania hasel Sierpnia. Siadzcie do jednego stolu w duchu
jednosci i patriotyzmu. Bazylika sw. Brygidy, ktora goscila Was
wszystkich w czasach trudnych jest otwarta dla spotkan sluzacych
sprawie najwazniejszej: dobru naszej Ojczyzny, takze u progu III
tysiaclecia.

Ojciec swiety Jan Pawel II dwa lata temu w Sopocie napominal:
"Dzisiaj potrzeba Swiatu i Polsce ludzi mocnych sercem, ktorzy w
pokorze sluza i miluja, a nie zlorzecza, lecz blogoslawienstwem
Ziemie zdobywaja". Badzcie takimi ludzmi, ludzmi prawdziwej,
szlachetnej solidarnosci. Tylko w jednosci uda sie trud
urzeczywistnienia takiej Polski o jaka walczyl narod w
zwycieskim ruchu "Solidarnosc". Tylko my Polacy wywalczymy taka,
Polske jaka chcemy miec. Ja ze swej strony uczynie wszystko aby
nie zaprzepascic tego zwyciestwa i tego trudu.

Ks. Pralat Henryk Jankowski

Gdansk, sierpien A.D. 2001

Odpowiedź listem elektroniczym