"roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:

> Panie Stasiu to sie pisze z ewropejska Kola Borante, a czyta sie
Sojusznik,
> po angielsku Allay:-)
> Po ludzku znaczy, ze chlop i jak kazdy chlop lubi z drugim chlopem
wypic..co
> jest zupelnie po chrzescijansku, bo te muzulmany nie pija,  a tylko mozna
> sie z nimi bic. Z Niemcem pan nie wypije bo sie krztusi przy pierwszym,
> Francuz drze pysk po drugim, Anglik rzyga po trzecim, Amerykanin zaczyna
po
> czwartym rznac z flaszki i pomija pana w kolejce..no i kto panu zostal????
> Brat nasz kochanienki Ruski...nie tylko ze nie oszuka, ale jeszcze wie
gdzie
> schowana zapasowa flaszka ( sasiada) i bedzie ciagnal pana po slowiansku
do
> chalupy zamiast wyciagnac panu portfel i zostawic pana opitego w miejscu
> spozycia:-)/
>
> RomanK
>
>

Panie Romanie, ja swiatowcem nie jestem i z obcokrajowcami okowitki nie
pijamlem. No, moze z jednym wyjatkiem.

Pilem zarowno w Polsce jak i podczas pobytu na Ukrainie ze znajomymi
Ukraincami [czyli tez Slowianami]. Fakt, zyje i lba mi nie ukrecili, chociaz
mogli i slad mogl po mnie zaginac.

SB





-- 



Tego nie znajdziesz w zadnym sklepie!

[ http://oferty.onet.pl ]



Odpowiedź listem elektroniczym