Rzadzaca w Chile centrolewicowa koalicja utracila po niedzielnych wyborach
wiekszosc w Senacie. Nie udalo sie jej rowniez umocnic pozycji w izbie
nizszej, gdzie dysponuje 69 ze 120 mandatow. Wynik wyborow rozczarowal
prezydenta Ricarda Lagosa, ktory zamierzal rozpoczac w parlamencie batalie o
zmiane konstytucji odziedziczonej po Augusto Pinochecie. Chodzilo miedzy
innymi o zniesienie instytucji "desygnowanych" i "dozywotnich" senatorow
oraz umozliwienie prezydentowi mianowanie i odwolywanie szefow sil
zbrojnych. W dodatku wspoltworzacy rzadzaca koalicje chadecy utracili status
najwiekszej sily politycznej Chile na rzecz konserwatywnego Niezaleznego
Zwiazku Demokratycznego. Przywodca opozycji, Joaquin Lavin, uznal wyniki
wyborow za "bardzo wazny krok" do przejecia przez prawice wladzy.

Pozdrawiam serdecznie.
Janek Grylicki
--------------------------------------------------
Naukowcy sa sola ziemi...
a ziemia nie powinna byc przesolona
(Krzys Sokolowski)


Odpowiedź listem elektroniczym